Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Zazdrość wędkarska i nie właściwe zachowanie

robert74 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Posty: 69
Skąd: Sanok


Wysłany: Nie Wrz 25, 2011 21:21   

Borys napisał:[/quote]
Obwieszają się firmowym sprzętem z najwyższej półki myśląc, że za nich złowi rybę no ale czyms muszą nadrobić i się dowartościować.[/quote]
Dokładnie tak jest ,nie mają czasu na ryby to dowarościowują się sprzętem i gnębią ludzi którzy łowią ryby a nie spędzają czas na teoretycznych pogaduszkach o rybach.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
ganjavir 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 24
Skąd: Jasienica


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 07:29   

To znaczy że mój kijek York za 160 i młynek Okuma za niacałą 100 to już "firmowy sprzęt"? Nie wydaje mi się. A ryby wypuszczam czego nie narzucam nikomu na łowisku, nawet koledze który ze mną jeździ. Lubisz ryby? Zjedz. Nie traktujcie wszystkich jednakowo.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 08:25   

A ja się nie zgadzam z Wami, jak my wszyscy mam chyba prawo mieć swoje zdanie, więc mam, nie zgadzam się z tym co piszecie.

Jestem zwolennikiem C&R. Jestem również wędkarzem, nie Matką Teresą z Kalkuty ( bez urazy itd. ), zabiłem już sporo ryb w swoim życiu. Nie rozumiem, dlaczego piszecie, że ktoś Was wyzywa od mięsiarzy za zabranie jednej ryby ( czy 2, nie o to chodzi ) na skosztowanie.

Moje okolice to eldorado dla wędkujących, 3 żwirownie, Nysa Kłodzka a rzut beretem dalej Odra. Kawałeczek dalej Nysa, Otmuchów no i Turawa. To spowodowało, że jest tu masa wędkujących. Ja również wychowałem się wędkując ( hehe, żyłką w ręce ) w Turawie, dlatego już jestem nałogowcem :) . Spaceruję nad wodą w moich okolicach od dawien dawna i kocham te miejsca. Kocham łowienie, całuję ryby na do widzenia ( hehe, czasem ;) oczywiście to żart, poprostu je lubię ), uwielbiam patrzyć jak się zachowują blisko brzegu.

Namawiam gorliwie na C&R i nie widzę w tym nic złego. Nawet jeśli próbuję namówić kogoś na wypuszczenie tej jednej rybki to nie wyzywam go oczywiście od mięsiarzy bo to inny gatunek. Co to mięsiarz obserwuję również w mojej okolicy od lat i nie wtydzę się nazwać te osoby mięsiarzami. Ryby latają w krzaki i zdychają powoli dusząc się. Reklamówki pełne zdechłych małych leszczyków często później wyrzucane poprostu. Nie wszyscy zauważyli poprostu, że ryba to stworzenie żywe, nie wszyscy to rozumieją i są tacy, co mają ten fakt w poważaniu.

Tak więc jeśli złowisz jedną rybe i chcesz ją zabrać to weź, pozwól spróbować namówić Cię na wypuszczenie, ale zrób jak uważasz. Jeśli jednak jesteś mięsiarzem lub kłusolem i trzebisz NASZE wspólne wody na siłę tak jak to u mnie można zaobserwować czasem to weź się zastanów nad sobą i poszukaj innego hobby. Gdyby każdy miał swoje jezioro prywatne nikt by nic nie powiedział. Ale to nasze wspólne wody więc i nasza wspólna sprawa, nie możesz sobie robić co chcesz.

( piszę wszystko bezosobowo oczywiście :) nie odnoszę się do postów wyżej )

Łowiąc pełnym C&R jest fajniej ! Człowiek czuje się mądry i dumny !
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
nurek1973
[Usunięty]



Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 12:55   

borys napisał/a:

Przestać łowić powinni ci od C&R. Będą wtedy mieli kłopot z głowy bo nie będzie zakrwawionych ryb, meczących holów, zabranych ryb (oczywiście oni wszystkie wypuszczają ) Zawsze się zastanawiałem skoro tak personifikują cierpienie ryb to po jaka cholerę wędkują? Przecież to oczywiste....właśnie ta nieudolność powoduje frustracje i te nagonki. Nie moga znieść faktu, że ktoś łowi te ryby których ponoć jest tak mało. Obwieszają się firmowym sprzętem z najwyższej półki myśląc, że za nich złowi rybę no ale czyms muszą nadrobić i się dowartościować.



Ta moda jest chora,ale jak ktoś podchodzi do tematu właściwie to jest to na miejscu.Ja wypuszczam ryby zwłaszcza te duże bo chcę w przyszłości złowic większe, które dostarcza mi większych emocji,nie jarają mnie ryby rzędu 1,2 3,kg ;P
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 13:01   

viragolo napisał/a:
Namawiam gorliwie na C&R i nie widzę w tym nic złego. Nawet jeśli próbuję namówić kogoś na wypuszczenie tej jednej rybki to nie wyzywam go oczywiście od mięsiarzy bo to inny gatunek.
[/b]


Moim zdaniem nikt nie powinien się wtrącać do tego co robi inny wędkarz ( jeżeli oczywiście robi wszystko zgodnie z przepisami ) Ja tam nikomu nie zwracam uwagi, że robi coś taka nie inaczej bo wiem, że nie chciałbym aby ktoś inny robił to w stosunku do mnie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 13:35   

Widzisz, tak jak napisałem, wolnoć Tomku w swoim domku, ale w swoim prywatnym.

Nie chcę nikomu mówić co ma robić, jednak jeziora są naszym wspólnym dobrem. Naprawdę nie widzisz nic złego w tym, że jeden kłusol przyjedzie ciężarówką i szrapakami, prądem i sieciami wytarga wszystko co jest w wodzie i z czego czerpią przyjemność inni, całe miasto. Ok, są przepisy, tylko są też osoby które twierdzą, że te przepisy trzeba już zmieniać i dostosowywać do obecnych warunków.

Naprawdę nie chciałbyś mieć obok piękne wody pełne ryb ? By każde wyjście na ryby było mega przygodą ?
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 13:44   

viragolo napisał/a:
Widzisz, tak jak napisałem, wolnoć Tomku w swoim domku, ale w swoim prywatnym.

Nie chcę nikomu mówić co ma robić, jednak jeziora są naszym wspólnym dobrem. Naprawdę nie widzisz nic złego w tym, że jeden kłusol przyjedzie ciężarówką i szrapakami, prądem i sieciami wytarga wszystko co jest w wodzie i z czego czerpią przyjemność inni, całe miasto. Ok, są przepisy, tylko są też osoby które twierdzą, że te przepisy trzeba już zmieniać i dostosowywać do obecnych warunków.

Naprawdę nie chciałbyś mieć obok piękne wody pełne ryb ? By każde wyjście na ryby było mega przygodą ?


Oczywiście, że chciałbym i również jestem za tym aby nie było kłusoli i takich trzeba tępić jak najszybciej bo niedługo będą pustki w rzekach, ale wzięcie kilku ryb zgodnie z obowiązującymi zasadami to naprawdę nic złego i osobiście nie chciałbym aby ktoś do mnie podszedł i mówił abym wypuścił wymiarową rybę w imię C&R.
Jestem osobą, która lubi ryby i jeżeli mam ochotę na dobrą rybkę z grilla to po prostu ją zabieram i jem. I jeżeli robię wszystko zgodnie z zasadami nikt nie powinien mi zwracać uwagi.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 13:51   

ganjavir napisał/a:
To znaczy że mój kijek York za 160 i młynek Okuma za niacałą 100 to już "firmowy sprzęt"? Nie wydaje mi się. A ryby wypuszczam czego nie narzucam nikomu na łowisku, nawet koledze który ze mną jeździ. Lubisz ryby? Zjedz. Nie traktujcie wszystkich jednakowo.

Kolega się nauczy czytać ze zrozumieniem :)
viragolo napisał/a:
Namawiam gorliwie na C&R i nie widzę w tym nic złego. Nawet jeśli próbuję namówić kogoś na wypuszczenie tej jednej rybki to nie wyzywam go oczywiście od mięsiarzy bo to inny gatunek. Co to mięsiarz obserwuję również w mojej okolicy od lat i nie wtydzę się nazwać te osoby mięsiarzami. Ryby latają w krzaki i zdychają powoli dusząc się. Reklamówki pełne zdechłych małych leszczyków często później wyrzucane poprostu. Nie wszyscy zauważyli poprostu, że ryba to stworzenie żywe, nie wszyscy to rozumieją i są tacy, co mają ten fakt w poważaniu.

Tak więc jeśli złowisz jedną rybe i chcesz ją zabrać to weź, pozwól spróbować namówić Cię na wypuszczenie, ale zrób jak uważasz. Jeśli jednak jesteś mięsiarzem lub kłusolem i trzebisz NASZE wspólne wody na siłę tak jak to u mnie można zaobserwować czasem to weź się zastanów nad sobą i poszukaj innego hobby. Gdyby każdy miał swoje jezioro prywatne nikt by nic nie powiedział. Ale to nasze wspólne wody więc i nasza wspólna sprawa, nie możesz sobie robić co chcesz.

( piszę wszystko bezosobowo oczywiście nie odnoszę się do postów wyżej )

Łowiąc pełnym C&R jest fajniej ! Człowiek czuje się mądry i dumny !

Ja się nigdy nie podpisze tym śmiesznym skrótem choćby przez traumę wywołana we mnie przez tych chorobliwie chorych. Już nie raz pisałem że ryby wypuszczałem zanim ta żałosna moda na C&R przywlokła się do Polski i co mam być trendy? Nie będę trendy. Co jest fajne nad wodą?...Rozsądek!!! a nie modne ideologie. Ja nie czuję się dumny patrząc jak C&Rowcy znęcają się nad jakimś biedakiem bo wkleił fotkę okonka którego zjadł. Pisałem wyżej dlaczego powinno się podchodzić do wędkowania z rozsądkiem a nie entuzjazmem spowodowanym modą. Przeciez takie myślenie to czysty egoizm. Sa sytuacje w których nawet trzeba złowionej rybie dac w łeb. Kierując się ślepą ideologiś C&R robicie więcej krzywdy niż porzytku. Rozumiem na łowiskach na których zazgrożona jest jakaś populacja wypuszczanie ryb jest zasadne, rozumiem sytuację w której wędkujący nie przepada za rybim mięchem (tak jak ja) ale wypuszczanie bo to szczytny cel tylko ku chwale ojczyzny przecież trąci głupotą niczym innym. Wypobraźcie sobie co by było gdyby nie wyłowiono sandaczy ściągniętych z powodzią które buszowały na pstragowych miejscówkach w zeszłym roku w sierpniu, wyobraźcie sobie źle gospodarowane łowisko z nieodpowiednia proporcją rybostanu (jakich wiele w Polsce) i do tego wszystkiego dołożyć bezmyślne C&R i mamy bombę ekologiczną. Teraz chyba przedstawiłem najprostszym sposobem, że to nie C&R jest potrzebne a czysty zdrowy rozsadek i trochę oleju w głowie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 13:53   

Masz rację, zwracać uwagi nie powinien. Ale namawiać można i myślę, że ma to dobry efekt, coraz więcej ludzi zastanawia się nad tym czy zabrać wszystkie jak zawsze i ewentualnie wyrzucić czy może wypuścić jakąś. Myślę, że to konieczność dziś :/

Widzisz, kiedyś kiedy byo 10 wędkujących na wiosce i jeszcze stosowali zagięty gwóźdź zamiast haczyka nie było problemu z rybami w wodzie. Dziś sytuacja jest całkiem inna, tony super sprzetu mega kolorowego przyciągają masy wędkujących ( u mnie naprawdę do 3 osoba łowi ), jakość sprzętu nie daje szans rybom .... to czasy, gdy trzeba namawiać na C&R, w obrnie NASZYCH wspólnych łowisk. ( być może u Ciebie sytuacja wygląda lepiej )

Borys, widzę, że masz uraz do C&R. Widzisz, ja też mam uraz, do miesiarzy ( nie do normalnych wędkujących i zjadających czasem rybę ) którzy w mojej okolicy już wszystko zniszczyli :( tak tu było pięknie, przez długie lata. Przyjedź i zobacz sam. A oni nawet przez sek. się nad tym nie zastanawiają, w PZW usłyszałem, że durne kormorany wyjadły im ryby i im się składka nie zwróci ! sic ! Nie widziałem nigdy u mnie ani jednego kormorana :( . Za to widziałem czym łowili keidyś bez efektów a czym łowią dziś targając całe reklamówki z biedronki leszczyków i płoteczek na słoiki. Pewni Panowie których bym chętnie wymienił z imienia i nazwiska uwielbiają tarło ryb i wtedy posiłkują się wszystkim, podrywką i innymi nielegalnymi sposobami ( podrywka do łowienia jest nielegalna ).

Wędkarskie eldorado a w wodzie już tylko byczki :( Obok jest jeziorko C&R, stary ! Przyjedź zobacz ! Piękne ryby łowię, jest pięknie. Zero mięsiarzy. Woda pełna rybek ( w 2 lata się odrodziły ! ) Nie łowi tam prawie nikt bo u mnie sami mięsiarze, i jakoś rybki są, C&R nie zniszczyło wody. A kormorany.... czyżby też przestrzegały zakazu zabierania ryb z tego zbiornika ? :)

" choćby przez traumę wywołana we mnie przez tych chorobliwie chorych" - w każdej społeczności znajdziesz idiotę. Staram się bardzo nie krytykować wędkujących ( choć namawiać ), ale potrafie też odróżnić miesiarza, nie boję się tego słowa i uważam to zachowanie za okropne !
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 20:45   

viragolo napisał/a:
Widzisz, kiedyś kiedy byo 10 wędkujących na wiosce i jeszcze stosowali zagięty gwóźdź zamiast haczyka nie było problemu z rybami w wodzie. Dziś sytuacja jest całkiem inna, tony super sprzetu mega kolorowego przyciągają masy wędkujących ( u mnie naprawdę do 3 osoba łowi ), jakość sprzętu nie daje szans rybom .... to czasy, gdy trzeba namawiać na C&R, w obrnie NASZYCH wspólnych łowisk. ( być może u Ciebie sytuacja wygląda lepiej )

Dzisiaj łowi ryby ten kto potrafi. Problemem nie jest brak ryb tylko nadmiar wędkarzy których ogromna częśc nie potrafi złowić nic przyzwoitego. Skoro piszesz, że ludzie łowią te ryby non stop to jaki problem? Na to wygląda ze ryby są. Powiem więcej właśnie większość opinii o degradacji łowisk przez wędkarzy wychodzi od wędkarzy i to co najgorsze od tych którym nie bardzo wychodzi wędkowanie.
viragolo napisał/a:
Borys, widzę, że masz uraz do C&R. Widzisz, ja też mam uraz, do miesiarzy ( nie do normalnych wędkujących i zjadających czasem rybę ) którzy w mojej okolicy już wszystko zniszczyli tak tu było pięknie, przez długie lata. Przyjedź i zobacz sam. A oni nawet przez sek. się nad tym nie zastanawiają, w PZW usłyszałem, że durne kormorany wyjadły im ryby i im się składka nie zwróci ! sic ! Nie widziałem nigdy u mnie ani jednego kormorana . Za to widziałem czym łowili keidyś bez efektów a czym łowią dziś targając całe reklamówki z biedronki leszczyków i płoteczek na słoiki. Pewni Panowie których bym chętnie wymienił z imienia i nazwiska uwielbiają tarło ryb i wtedy posiłkują się wszystkim, podrywką i innymi nielegalnymi sposobami ( podrywka do łowienia jest nielegalna ).

Tak mam uraz z tym, że do internetowego faszyzmu pod tytułem C&R a nie do rozsądnie myślacych ludzi. Nie jestem sam w swoim przekonaniu...ba!! nawet wytoczyliśmy krucjatę przeciwko "polskiemu C&R". Niestety nasze wypiowiedzi często są ostre i dosadne ale jak wlazłeś miedzy wrony musisz krakać jak i one. Wracając do worków pełnych niewymiarowych ryb...od czego jest telefon? Wystarczy dyskretnie zadzwonić na policję jeżeli widzisz taki występek. Kolejnej sprawy nie rozumiem...skoro na łowisku na którym obowiązuje wypuszczanie złowionych ryb taki problem nie istnieje to jaki kłopot przypilnować łowisko obok. Widać wędkujący w Twojej okolicy czują jakiś respekt skoro nie wyławiaja ryb ze zbiornika no kill tak więc mozna nad tym zapanować. Wystarczą chęci :) Podrywka jest legalnym narzędziem pozyskiwania żywca, jezeli wyorzystuje się ją do innych celów jest to przestępstwo.
viragolo napisał/a:
Wędkarskie eldorado a w wodzie już tylko byczki Obok jest jeziorko C&R, stary ! Przyjedź zobacz ! Piękne ryby łowię, jest pięknie. Zero mięsiarzy. Woda pełna rybek ( w 2 lata się odrodziły ! ) Nie łowi tam prawie nikt bo u mnie sami mięsiarze, i jakoś rybki są, C&R nie zniszczyło wody. A kormorany.... czyżby też przestrzegały zakazu zabierania ryb z tego zbiornika ?

Ja nie musze nigdzie przyjeżdżać, ponieważ nie mam problemu z wędkowaniem a to, ze ciężko cokolwiek złowić na jakimś tam zbiorniku to moze warto się zastanowić nad zmianą gospodarowania wody?
Zadam Ci pytanie. Ilu znasz wędkarzy którzy codziennie wyciągaja na wędkę komplet ryb? Ja takich nie znam tak więc z tym pustoszeniem wód przez wedkarzy to z deczka przesada a nawet nie z deczka. Jak sam wspomniałeś ryby sa wyławiane w nielegalny sposób, to co w takim układzie ma C&R do tego skoro to nikt inny jak przestępcy dla których hasło C&R wywołuje usmiech politowania. Moja propozycja brzmi....zacznijcie pilnować łowisk a nie nawoływać to mrzonkowych ideologii, zobaczycie dopiero wtedy różnicę :)
Kormorany robia spustoszenie i to poważne. U mnie potrafiły z rzeki z przerębla wyciągać półmetrowe świnki. Nie jestem ornitologiem ale z tego co zauwazyłem, mają upatrzonek konkretne odcinki na których poluja bezlitośnie.
Nie twierdzę, ze kłusowników z wedką nie ma bo to byłby przecież absurd. to osoby które nie przestrzegają żadnych zasad mimo ze posiadaja uprawnienia do wędkowania. Jednak wytępić sie tego nie da ot tak. Musi trochę czasu upłynąć zanim tok myślenia 'starej nomenklatury' przestanie funkcjonować. Jak da się zauważyć wielu wędkarzy płacąc składki uważa je za ekwiwalent na ryby i nic tego nie zmieni. Taki tok myślenia i zachowania był im narzucony i póki co nie ma szans zeby się nawrócili. Żeby przeprowadzić renowację "betonu" najlepiej go skuć i położyć nowy i tutaj pozostaje kwestja przygotowania nowego pokolenia wędkarzy ale nie ekstremami!!! Wpajanie C&R jako jedynej slusznej zasady niczym się nie różni od orania mózgów przez wędkarzy dla których wędkarstwo jest czystym pozyskaniem rybiego mięcha. Problem w tym, że brakuje właśnie tego złotego środka który po prawdzie jest w zasięgu ręki ale ciężko tak jednym i drugim sięgnąć po niego.
viragolo napisał/a:
w każdej społeczności znajdziesz idiotę. Staram się bardzo nie krytykować wędkujących ( choć namawiać ), ale potrafie też odróżnić miesiarza, nie boję się tego słowa i uważam to zachowanie za okropne !

Nie chciałbym żebys zabrał to do siebie bo widzę, że jesteś rozsądnym człowiekiem ale pod szyldem C&R nie brakuje idiotów. Stwierdzę nawet, że ogromny odsetek stanowi własnie to pato. Niestety uznaję to za patologię na tym samym poziomie co rasowe mięsiarstwo....wybacz :)
Daleko jesze do normalności :) jak poszperasz na forum to znajdziesz w wielu mioich wypowiedziach określenie "normalni wędkarze" . Mam nadzieję, zę Ty rozumiesz co kryje się pod tą "normalnościa ". Warto poczytać komentarze moich postów w których obnażają się ci którym do normalności jeszcze daleko :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Zazdrość wędkarska i nie właściwe zachowanie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum