Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Zazdrość wędkarska i nie właściwe zachowanie

viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 13:41   

Czyli uważacie, że możesz pobić człowieka tak, że trafi na 6 dni do szpitala a później będzie musiał przejść rok rehabilitacji i jedną operację plastyczną .... i nikt Ci nic nie powie, haj lajf. To ja rezygnuję z dalszej dyskusji.

Świadek to konieczność, pisałem i to prawda, jak jesteś sam wydzwaniaj ile się da by przyjechali w trakcie popełniania przestępstwa bo faktycznie sytuacja którą opisałeś z wędką to bardzo trudna rzecz do udowodnienia. Zgadzam się z tym, że świadek to bardzo ważna sprawa, zawsze szukajmy świadka w pobliżu dzwoniąc.
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 13:59   

Nie uważam, że można człowieka pobić i nie ponieść za to odpowiedzialności ale są to niestety częste sytuacje. No i pobić a "pobić" to też różnica. dla jednego pobicie to jeden strzał a dla innego porządny oklep.
Ale mogło się np. skończyć na samym złamaniu wędki i co wtedy?
Ja po rozważeniu za i przeciw zdecydowałem się ustąpić tylko, postępując tak jak zrobiłem daje do odczucia gościowi, że jest bezkarny i sytuacje będą się powtarzać w stosunku do innych a tego nikt by nie chciał.
Jeżeli jeszcze raz spotkam się z taką sytuacją i będzie w niej brał opisywany facet to po prostu zignoruję jego gadanie i zobaczymy co on zrobi. Najwyżej stracę wędkę ale jego samochód będzie potrzebował usług lakiernika.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:12   

Pech będzie chciał, że ktoś Cię zobaczy z daleka gdy będziesz dewastował jego auto. Zamiast poszukać świadka, zgłosić sprawę i być po tej dobrej stronie wolisz się mścić, koleś z powodzeniem oskarży Cię o zniszczenie auta i załorzy Ci sprawę w sądzie, wygra ją mając świadka, poniesiesz koszty naprawy auta, koszty sądowe a może i nawet koszty odszkodowania gdyby np. unieruchomione auto było jedynym środkiem transportu Pana do pracy. Do tego kurator, teczka no i karalność. Czy nie lepiej by to on był oskarżonym, nawet jeśli jest szansa nie wygrać sprawy ?

Zniszczenie auta to koszty tysięcy zł, myślisz, że Pan tak o poprostu puści Ci to płazem ? To nie jest dobra metoda którą opisujesz na takich cfaniaczków.
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:20   

A masz jakąś lepszą metodę? Jeżeli tak to chętni poczytam :) Tylko weź pod uwagę sytuację, w której nie ma reakcji ze strony policji. Koszt kija to też kilkaset zł, załóżmy, że on łamie mi kij ja to zgłaszam i nie ma reakcji i co wtedy? Podchodzę do cwaniaczka i grzecznie proszę o pokrycie kosztów? By mnie wyśmiał.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:21   

"Świadek to konieczność, pisałem i to prawda, jak jesteś sam wydzwaniaj ile się da by przyjechali w trakcie popełniania przestępstwa bo faktycznie sytuacja którą opisałeś z wędką to bardzo trudna rzecz do udowodnienia. Zgadzam się z tym, że świadek to bardzo ważna sprawa, zawsze szukajmy świadka w pobliżu dzwoniąc."

Bez świadka faktycznie sytuacja jest ciężka, lepiej się wynieść i nie dać sobie zniszczyć sprzętu. Ale zazwyczaj o świadka w pobliżu nie trudno.
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Maniek 
Zakochany w Bugu


Pomógł: 21 razy
Wiek: 44
Posty: 935
Otrzymał 299 piw(a)
Skąd: Sobiborski Park Krajobrazowy


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:26   

viragolo napisał/a:
Ale zazwyczaj o świadka w pobliżu nie trudno.

Jasne, i znajdź takiego świadka który zechce się w to bawić- ja kiedyś się zgodziłem; i trzy razy musiałem jeździć na sprawę 300km, na początku się nie stawiłem to dostałem 800zł kary. Świetna sprawa być światkiem- wszyscy się do tego garną.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:27   

No tak, tylko jak się wyniesiesz to gość myśli, że jest Bogiem i wszystko mu wolno, buraków trzeba tępić i tyle.
Wiem, że takie sprawy najlepiej jest załatwiać polubownie ale czasami naprawdę się nie da :(
Gdyby mi grzecznie powiedział abym rzucał 50m od niego nie widziałbym w tym problemu ale jak gość z mordą wyskakuje to jest inna sytuacja.

Edit:
Nie jestem zwolennikiem siłowych rozwiązań ale czasami nie da się inaczej i nic tak nie działa na człowieka jak porządny łomot.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:32   

No dobrze, lepiej nic nie robić, dać sobie połamać kija i z zemsty niszczyć sobie rzeczy nawzajem. Silniejsi górą.

Do sprawy sądowej w takich przypadkach nie dochodzi, potrzebny tylko świadek na miejscu który powie policjantowi, że to tamten złamał kija i był agresywny. Koleś zapłaci Ci, będzie wolał zapłacić 10 razy mniej niż po sprawie. Na pewno lepsze to niż szukanie bandy kolegów i pogarszanie sytuacji, jeszcze komuś w takich jak Twoje rozwiązaniach naprawdę stanie się krzywda, a później ockniesz się mając wyrok 2 latka za planowanie i nakłanianie do pobicia bo Twojego kolegę "poniosło".

Nie dać się burakowi, odejść tak by Cię nie dogonił i tel na policję. Jak odrazu mu nie zmięknie klusek to można dopiero myśleć do dalej.... chyba nie uważasz, że będę się przekomarzał na wyzwiska i tarzał w piachu z jakimś podrostkiem który wypił o jednego kielona za dużo, tylko dlatego, że pół życia siedzi na siłowni. Spróbuj mnie dotknąć dupku a pogadamy na posterunku i będziesz miał dziesiąty wyrok do kolekcji! Ja przeżyję jakoś ale Ty nie będziesz górą ! Tyle odemnie na ten temat. ( nie odnoszę Cię do Ciebie oczywiście tylko do tego buraka )
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:44   

Coś Ty się tak na tą policję uwziął... Pisałem, że przyjmijmy sytuację, w której gość mi łamie kija ja przyjmuję to do wiadomości idę dzwonić na policję a oni, że "nic nie możemy zrobić" i co wtedy? Proszę go o odkupienie kija? Błagam Cię... sam chyba nie wierzysz w to, że taki gość miałby w ogóle chęć do jakiejkolwiek rozmowy więc uważam, że najlepszym wyjściem jest zniszczenie mu czegoś żeby go to bolało bardziej niż mnie...

E:
wiem, że nie odnosisz się do mnie ;) po prostu wiem jak funkcjonuje u nas policja i często jest tak, że jak sam nie zadbasz o swoje 4 litery to nikt Ci nie pomoże.

E2:
Ok ostatnie pytanie do Ciebie, uważasz, że jeżeli on połamie mi wędkę a nie otrzymam pomocy od policji to mam mu to odpuścić? Pamiętaj, że to nie ja tylko on mnie wyrzuca z łowiska i nie ma do tego podstaw prawnych.
Ostatnio zmieniony przez dejv87 Czw Paź 06, 2011 14:48, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 14:46   

Nie dogadamy się, koniec dyskusji, najlepiej spal mu dom... to będzie git rozwiązanie, najlepsza frajda będzie po tym, jak on z zemsty za to spali Twój
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Zazdrość wędkarska i nie właściwe zachowanie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum