Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Zazdrość wędkarska i nie właściwe zachowanie

viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Śro Wrz 28, 2011 06:17   

Ale się zmienia :) jest coraz lepiej. Sam napisałeś "Kiedyś takie widoki mi nie przeszkadzały, teraz mnie coraz bardziej drażnią".

Coraz więcej kultury się pojawia nad wodą, trzeba dalej o to zabiegać a będzie lepiej. Okropne widoki widuję od dawna w moich ciekawych okolicach, ale widuję ich coraz mniej. Choć rzucanie żywej ryby w krzaki, czyli traktowanie jej totalnie przedmiotowo, nadal widuję zbyt często.

Panie su_mik myślałem, że temat C&R jest blisko związany z kulturą nad wodą, aczkolwiek zgadzam się, jedno o wędkarzach a drugie o rybach, niby odmienny temat, przepraszam więc za offtopowanie :)
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 10:11   

Dzisiaj spotkała mnie nad wodą bardzo przykra sytuacja. Myślałem, że nigdy tego nie doświadczę a jednak...
Jak to zwykle chodziłem sobie ze spinem na początku złowiłem małego szczupaczka, później przez dłuższy czas nic nie brało więc szedłem sobie wzdłuż linii brzegowej. Pierwszy rzut w rogu i od po chwili walnięcie, od razu czuję mocny opór a po chwili szczupak zaczyna robić swoje wyjścia nad lustro wody czym skutecznie przyciąga uwagę kilku osób ( bodajże 4 osoby łowiły na żywca ). Pewien miły starszy pan zapytał czy nie potrzebuję pomocy i przyszedł to mnie z podbierakiem. Z oddali usłyszałem jak 2 gości gadało "Skur**** pier******, ale się tym nie przejąłem. Fotka i do wody.
Zadowolony idę sobie dalej linią brzegową i powoli zbliżam się do tego gościa, który przed chwilą skierował do mnie powyższe słowa. Jestem pewnie z 30-40m od niego a ten do mnie "wypierd**** gówniarzu tu łowię ja nie widzisz?" Aja do niego, że nie przypominam sobie abyśmy byli "na Ty" a po drugie jestem w wystarczającej odległości więc niech się nie rzuca. Gość dalej startuje, że mam nie zbliżać się na 50m bo jest regulamin a jak go nie znam to mam iść do domu. Ja do niego, że obowiązuje mnie 10m. Tu nie mam pojęcia jak interpretować przepisy. Bo pisze, że w przypadku ryb spokojnego żeru jest to 10m odległości a w przypadku drapieżników 30m. Gość miał jedną wędkę na żywca i jedną gruntówkę więc nie wiem jak to interpretują przepisy?. Będąc nad wodą myślałem, że jest zawsze 10m a ten mi wyjechał z 50m, wiedziałem, że to za dużo ale nie byłem pewien więc się nie kłóciłem.
Po tym jak powiedziałem mu, że obowiązuje mnie 10m gość wpadł w szał, powiedział, że mam natychmiast wypierd**** bo połamie mi wędkę i się skończy zabawa. Zobaczyłem jego sprzęt i wiedziałem, że nie ma sensu wdawać się w bójkę bo był on wartości pewnie 100 zł a mój kij więcej kosztuje więc nie widziałem sensu się z nim kłócić. Bo jego wędki wylądowały by w wodzie ale ja swojej pewnie też bym nie miał. W sumie stał samochód, z którym mógłbym coś zrobić ale szkoda mi było własnej wędki.
Jeszcze dostało mi się za to, że wypuściłem szczupaki do wody. Ten kretyn bo inaczej go nazwać nie mogę stwierdził, że jak mam wypuszczać to niech w ogóle nie przychodzę nad wodę bo tylko innym ryby płoszę. Ten sam zarzut miał do spinningu bo stwierdził, że tylko ryby mu straszę ciągłym rzucaniem woblerem, i że to powinno być zakazane. Po prostu myślałem, że się przewrócę. Gość ma pretensje bo jemu na żywca nic nie bierze a ja na spina coś wyjąłem.
Ja uważam łowienie na żywna za totalnie nonskilowe ale to moje zdanie i już z nim nawet się w dyskusję nie wdawałem tylko odszedłem dalej.
Zastanawiam się co wy w takiej sytuacji byście zrobili?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
kamil_bielany 
Moderator


Ulubiona metoda: Spining
Okręg PZW: Mazowiecki
Pomógł: 77 razy
Wiek: 34
Posty: 1528
Otrzymał 35 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 10:37   

Jak spiningujesz to musisz być w odległości 25m. 10m obowiązuje w metodzie gruntowo-spławikowej. 50m odległość to z łódki zazwyczaj jest. Ja bym nic niezrobił, łowił bym dalej i się do niego uśmiechał i pokazywał że jest OK luzik . Bardzo ciążko mnie sprowokować. No chyba że by miało dojść do rekączynów.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 10:57   

No tak ale: skoro on łowi na grunt to musi mieć 10m odległości a ja jako spiningista muszę zachować 25m (30?) odstępu, który przepis jest nadrzędny w takiej sytuacji ? Po za tym pisałem, że na moje oko byłem ponad 30m od tego gościa a on kazał mi "sobie iść". Skończyło się łagodnie bo jestem osobą bezkonfliktową i szkoda było mi wędki ale gdybym zaczął rzucać w miejscu w którym stałem a on mnie z niego "wyprosił" to pewnie by była bójka i ja bym nie miał wędki on by nie miał swoich a to tego miałby oklepany samochód.
Czasami cieszę się, że nie jestem nerwowym osobnikiem :D
A jeszcze jedno, na jakiej podstawie on może zmierzyć mi odległość? na oko? Gdybym chciał mógłbym powiedzieć żeby wyciągał miarkę i mierzył a jak mu się nie chce to niech się zamknie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 11:23   

Dejv87.... troszkę zachowujesz się jakbyście byli conajmniej na dzikim zachodzie. Bójka, niszczenie auta, o cyzm Ty piszesz? W takiej sytuacji ( jak znasz przepisy i wiesz, że masz rację ) mówisz Panu X, że pobicie to mocno karane przestępstwo i dzwonisz na policję, po to jest, płacimy na to podatki. Jak Pan Ci grozi to już wystarczający powód. Jeśli Pan nadal będzie agresywny to oczywiście w nogi, szkoda uzębienia, no i tarzanie się z nim w piachu uważam za zejście do poziomu Pana. Wędzisko gdyby Pan zniszczył pokazujesz po przyjechaniu policji, spisujecie ładny protokół, Pan odkupi Ci kij gdy powiesz, że wtedy nie załorzysz sprawy. Pan na pewno troszkę się wyciszy i następny młody spiningista będzie bardziej bezpieczny.
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 11:33   

viragolo nie widziałeś tego gościa, typowy chłop ze wsi oderwany od pługa ( wnioskuję po jego sposobie wypowiedzi ). Też pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to wezwanie policji gdyby doszło do rękoczynów a uwierz mi, że by doszło bo gość był niezrównoważony psychicznie. Miałem jednak wątpliwości, że policja się tym zajmie bo "mają ważniejsze sprawy" Wolałbym na chamstwo odpowiedzieć tym samym, jakby mu samochodzik trochę poprzestawiał to by się nauczył, że należy zachowywać się kulturalnie ale on nie mógł po prostu przeżałować, że ktoś coś złowił a jemu się nie udało i stąd ta agresja.
Z jednej strony jestem z siebie zadowolony, że nie dałem się sprowokować ale z drugiej pasowało dać takiemu człowiekowi nauczkę aby inni nie mieli podobnych sytuacji.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Maniek 
Zakochany w Bugu


Pomógł: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 935
Otrzymał 299 piw(a)
Skąd: Sobiborski Park Krajobrazowy


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 11:37   

viragolo napisał/a:
mówisz Panu X, że pobicie to mocno karane przestępstwo i dzwonisz na policję, po to jest, płacimy na to podatki. Jak Pan Ci grozi to już wystarczający powód

Jasne, a policja rzuca wszystko i jedzie przez bagna nad wodę, bo ktoś komuś powiedział że da mu w morde :radocha: :radocha: . Pewnie nawet świadków by nie było w razie czego. viragolo, masz w opisie 31 lat, a piszesz jakbyś życia nie znał.
dejv87 napisał/a:
powiedział, że mam natychmiast wypierd**** bo połamie mi wędkę i się skończy zabawa.

Dla mnie to proste i logiczne; jeżeli czuje że jestem fizycznie słabszy (a żadko mam takie odczucia :> ) , lub Ich jest więcej to wypierd**am i nie dyskutuję, nie wiem nad czym tu się zastanawiać, RAPR nic tu do tego nie ma- dzwonienie na policję?? - jaja se chyba robicie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 12:02   

Mi się wydaje, że to Ty sobie jaja robisz :) . To właśnie myślenie młodzierzy, tony słabszych są nękane i szykanowane codziennie. Przecież policja nic nie zrobi. A jest to błędne myślenie.

Telefon o grożeniu pobiciem faktycznie nie powoduje zerwanie całego posterunku na nogi, jednak jest rejestrowany nawet jak nie będzie wolnego radiowozu patrolującego w okolicy. To, że wtedy jeszcze nie przyjadą to oczywiście często fakt. Jednak sytuajca jest zgłoszona, a delikwent bardzo często wtedy odpuszcza.

Teraz dwie sytuajce. Pierwsza, dochodzi do pobicia. Jest to bardzo poważne przestępstwo i możesz być pewny, że przyjada na miejsce i jeszcze karetkę wezwą gdyby była potrzeba. Tej opcji lepiej jednak unikać :)

Druga sytuajca, uciekasz tracąc wędzisko. Tutaj mamy doczynienia z niszczeniem mienia. Faktycznie przydałby się świade dlatego należy dzwonić ponownie i prosić o radiowóz z interwencją gdyż jesteś sam a Twój sprzęt jest niszczony.

Pewnie, że sytuacja polskiej policji jest średnia a i sami policjanci często leniwi, ale spotykam w mojej pracy dzieciaki które są ofiarami takiego szykanowania przez lata, czesto sytuacja jest poważna, starch który ciągnie się latami wyrządza szkody. Trzeba działać słusznie i mieć nadzieję, że to uchroni kolejną osobę, a nasza kochana policja stanie na wysokości zadania.

Niestety nawet dorośli bagatelizują pobicia, nauczyciele w szkole, a w co często nie mogę uwieżyć, nawet sami rodzice ! Myślą "policja i tak nic nie zrobi". Później się nie dziw jak Twój synek ( przepraszam za przykład, nie chcę Cię urazić ) przyjdzie z płaczem i powie, że w szkole cały czas silniejsi kradną mu pieniądze w wc. Przecież to tylko błachostka, kto by się tam przejmował tym, że dzieciak jest okradany ( a to również przestępstwo, nie jakieś wykroczenie ).
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maniek 
Zakochany w Bugu


Pomógł: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 935
Otrzymał 299 piw(a)
Skąd: Sobiborski Park Krajobrazowy


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 12:13   

Sytuacja viragolo, to jest taka że za zwykłe "danie w mordę" to właściwie nic się nie dzieje, możesz lać każdego pod warunkiem ze nie trafi do szpitala na więcej niż 7 dni, lub nie będzie miał choć jednego wiarygodnego świadka (a Ty żadnego). Za takie niegroźne pobicia z reguły nie dochodzi do żadnych spraw sadowych, ani kar- i dobrze o tym wiesz, a już za straszenie pobiciem?? .. :glupek: ..
Postaw piwo autorowi tego posta
 
dejv87 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 111
Skąd: Jasło-Jarosław


Wysłany: Czw Paź 06, 2011 12:20   

Zgadzam się z ZakochanywBugu dziś na wszystko trzeba mieć świadków, dowody, to samo w sytuacji gdyby gość mi złamał wędkę, załóżmy, że policja przyjedzie i co dalej? ja powiem, że gość mi złamał wędkę a on powie, że miałem zaczep wędka pękła i go bezpodstawnie oskarżam i na tym się skończy.
Niestety istnieje "prawo dżungli" i nic na to nie poradzimy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Zazdrość wędkarska i nie właściwe zachowanie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum