Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Błoto, komary, wędka i ja

Maniek 
Zakochany w Bugu


Pomógł: 21 razy
Wiek: 44
Posty: 935
Otrzymał 299 piw(a)
Skąd: Sobiborski Park Krajobrazowy


Wysłany: Śro Lip 31, 2013 21:23   

bllfrg napisał/a:
W gruncie rzeczy fakt, że są tam aż trzy rzeki i sporo starorzeczy, zadecydował o tym, że przeprowadziłem się właśnie do NDM, a nie do innego podwarszawskiego miasteczka. Teraz mam 10 minut piechotą na łowisko! :)

To dokładnie tak jak ja, z tym, że ja poszedłem krok dalej, i wyprowadziłem sie do malutkiej (cztery domy) nadbużańskiej- nadgranicznej wsi, no, z tym, że ja ryby łowię już dłużej, niż ty żyjesz. :] I tez "szału nie ma" :> Bardzo spodobały mi się Twoje relacje, a zwłaszcza tytuł; "Błoto, komary, wędka i ja" - to tak jak bym o sobie pisał i o "Moim Bugu"
Więc ode mnie za oba fajne posty, zapał i tytuł po piwku. :okok:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
gumiak9 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 27
Posty: 211
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Lubań


Wysłany: Śro Lip 31, 2013 23:05   

Szczerze mówiąc podziwiam autora za to, że tak szybko sie uczy :D Moja pierwsza wyprawa na ryby zakończyła się złowieniem okonia i płotki na robaka, tak ok. 15cm. Łowie już ~8 lat ale dopiero od 3 zacząłem spinningować i łowić ryby, wcześniej tylko rzucałem i zrywałem przynęty. Niby to żadna filozofia rzucić gumą i ściągać ale problem zaczyna się gdy pojawiają się kamienie, gałęzie i inne zaczepy, ostry nurt rzeki czy głębokie i nierówne dno. Jeżeli chodzi o przyspieszony kurs spinningu to wg mnie najlepszym sposobem są filmy z WMH, wszystko wytłumaczone od podstaw zarówno jeżeli chodzi o technikę jak i sprzęt. Apropo sprzętu nie napisałeś jakiego używasz, może coś doradzimy.Trochę martwi ta ilość spadów podczas holu być może nieodpowiednio uzbrajasz przynęty albo słabo zacinasz/luzujesz żyłkę.
_________________
Robinson Diplomat Top Spin 270 5-18 + Max Empire 3000
Postaw piwo autorowi tego posta
 
bllfrg 
początkujący chytok


Wiek: 36
Posty: 36
Otrzymał 44 piw(a)
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki


Wysłany: Czw Sie 01, 2013 14:08   

Niestety wczorajszy wypad był bez sukcesów. Po pierwsze syn zasypiał strasznie długo, więc wyrwałem się na ryby dopiero o 20:30. Po drugie właśnie przechodził jakiś dziwny front atmosferyczny. Był wyraźnie wyczuwalny skok ciśnienia i ciekawe efekty na niebie. Krwisto-czerwone chmury w dziwnym kształcie i te sprawy. Było to na tyle dziwne, że ludzie wychodzili na wał narwiany, żeby zrobić zdjęcia.

W każdym razie rybom ta pogoda nie odpowiadała i nic mi nawet nie puknęło. Zresztą szybko zapadła ciemność i nie widziałem plecionki. A że wiał mocny wiatr, to też nie bardzo wiedziałem, gdzie przynęta wpadła. Dlatego szybko się zwinąłem do domu.

A co do sprzętu, to mam wędzisko Mikado cw 5-25 o długości 2,70. Więcej szczegółów nie pamiętam. Zresztą nie planuję w najbliższym czasie ze sprzętem nic zmieniać. Okazuje się, że udaje mi się na niego coś złapać, więc nie jest źle. Czuję, że w tej chwili muszę przede wszystkim doskonalić umiejętności. Jak już będę sprawniejszym chytokiem, będę mógł myśleć, jak poprawić skuteczność przez optymalizację sprzętu. Ale doceniam chęć pomocy. :)

W kwestii spadów podczas holu, to z pewnością niedostatki mojej techniki. Dawałem rybom zbyt dużo luzu, gdy myślałem, że już porządnie wiszą. Ale okazało się, że ryby są sprytniejsze niż myślałem. W każdym razie wyciągnąłem z tego naukę i mam nadzieję, że takie sytuacje nie będą mi się już powtarzać zbyt często.
_________________
Rekordy:
okoń: 24 cm
szczupak: 50 cm
boleń: 63 cm
płoć: 22 cm
krąp: 21 cm
ukleja: 18 cm
wzdręga: 22 cm
kleń: 25 cm
leszcz: 1 kg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
sum40 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 18
Posty: 56
Otrzymał 14 piw(a)
Skąd: Ok. Łęcznej


Wysłany: Czw Sie 01, 2013 15:24   

Szczupakowi nigdy nie można dawać luzu, ostatnio ze 2 razy takie błędy popełniłem i szczupaki poszły...
Albo może dobierasz za małe haki do gum.
_________________
Tylko Spin. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
kp44 
Administrator
i zwykły pijak :)



Ulubiona metoda: Spinning
Okręg PZW: Siedlecki
Pomógł: 19 razy
Wiek: 29
Posty: 763
Otrzymał 282 piw(a)
Skąd: Mokobody


Wysłany: Czw Sie 01, 2013 15:52   

Samo życie, szczupak z reguły 2/3 energii zostawia sobie na walkę pod samymi nogami wędkarza, gdy już się ma go pod ręką lubi przyświrować. Kilka tak mi uciekło :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
sum40 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 18
Posty: 56
Otrzymał 14 piw(a)
Skąd: Ok. Łęcznej


Wysłany: Czw Sie 01, 2013 16:32   

U mnie większość szczupaków które wezmą daleko od łódki, to dają się holować jak kawałek drewna, wcale go nie czuć że walczy, dopiero przy samej łódce zaczyna odjeżdżać, bardzo rzadko się mi wtrafi że od razu po braniu daleko zaczyna odjeżdżać ale tak ostatnio miałem. Także jeśli na początku daje się lekko holować to bądź przygotowany na sam koniec. :)
_________________
Tylko Spin. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
bllfrg 
początkujący chytok


Wiek: 36
Posty: 36
Otrzymał 44 piw(a)
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki


Wysłany: Nie Sie 04, 2013 09:08   

Wczoraj znów łowiłem od 4:00 do 9:00 na Narwi. Niestety z raczej marnymi efektami.Złapały się tylko dwa małe szczupaczki, choć miałem również kilka ataków bez zahaczenia. Ale to też była szczupacza młodzież. Jeden skubaniec odciął ogonek z mojego ulubionego modelu twisterka i zwiał.

Powinienem zatem wracać z wody w kiepskim humorze. I faktycznie początkowo tak się czułem. Ale zaraz pomyślałem sobie, że zaledwie przed dwoma tygodniami nie złapałem nic, a i skubnięć było mało. Tak... Najwyraźniej wędkarski apetyt rośnie w miarę jedzenia. A tu trzeba doceniać to, co wyprawa dała, nawet jeśli to nie są okazy. No i w sumie pod pewnym względem wyprawa była udana.

Po pierwsze był niższy niż zwykle stan wody, co dało mi okazję lepiej zaobserwować, jak dokładnie przepływa woda między ostrogami. Przy wyższym stanie nie jest to tak widoczne. Jeszcze nie umiem wyciągać konstruktywnych wniosków z tej wiedzy, ale i na to przyjdzie czas.

Po drugie miałem okazję do obserwacji ryb. Narew, jak praktycznie każda duża rzeka, w swym dolnym biegu niesie dużo materiału i przejrzystość wody jest bardzo słaba. Nawet w okularach polaryzacyjnych widoczność nie przekracza jednego metra, więc jak dotąd nie naoglądałem się ryb w ich naturalnym środowisku. Tym razem pod koniec wyprawy to się zmieniło. Nie wiem, czy to zasługa niskiego stanu wody, czy też odpowiedniego kąta oświetlenia przez słońce, ale nagle widoczność zwiększyła się około dwukrotnie. Wreszcie mogłem popatrzeć na ryby w ich naturalnym środowisku. Widziałem stadka uklejek i naocznie przekonałem się, że ryby zwykle ustawiają się głową pod prąd. Mogłem też zaobserwować, jak łatwo je spłoszyć nagłym ruchem, jakim jest zarzucenie wędki. Mogłem też patrzeć na pościg małego szczupaczka za moją przynętą. Dla wędkarzy, którzy na co dzień łowią na przejrzystych wodach, takie obserwacje to nic niezwykłego. Ale dla mnie to była prawdziwa atrakcja.

Z każdej wyprawy staram się wyciągać jakieś wnioski. Tym razem wniosek jest taki:chyba już wiem gdzie szukać małych szczupaczków. Teraz pora dowiedzieć się, gdzie szukać tych większych. :)

Wystawiono 2 piw(a): su_mik, gumiak9    » Więcej szczegółów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
gumiak9 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 27
Posty: 211
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Lubań


Wysłany: Nie Sie 04, 2013 11:51   

Co do ucinanych ogonków to często skutecznym rozwiązaniem jest dozbrojka, tzn. dozbrajasz gumę dodatkową kotwiczką z tyłu



Ja tak robiłem z mniejszymi przynętami, bo okonki często skubały przynętę i nie mogłem ich zaciąć.
_________________
Robinson Diplomat Top Spin 270 5-18 + Max Empire 3000

Wystawiono 1 piw(a): bllfrg    » Więcej szczegółów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
bllfrg 
początkujący chytok


Wiek: 36
Posty: 36
Otrzymał 44 piw(a)
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki


Wysłany: Nie Sie 04, 2013 12:34   

Dzięki za radę.Już o tym myślałem, ale póki co się wstrzymam. Na razie i tak dużo walczę z zaczepami, a dodatkowa kotwiczka tylko pogorszy sprawę. Ale za jakiś czas, jak już będę pewniej rzucał, dołożę takie usprawnienie. Tylko oczywiście nie do twisterów. ;)
_________________
Rekordy:
okoń: 24 cm
szczupak: 50 cm
boleń: 63 cm
płoć: 22 cm
krąp: 21 cm
ukleja: 18 cm
wzdręga: 22 cm
kleń: 25 cm
leszcz: 1 kg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
sum40 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 18
Posty: 56
Otrzymał 14 piw(a)
Skąd: Ok. Łęcznej


Wysłany: Nie Sie 04, 2013 20:19   

Jeśli tam gdzie łowisz to jest mocno zarośnięte to odradzam dozbrajanie... Ataki bez zacięc moim zdaniem to nie są szczupaki, u mnie wszystkie szczupaki jakie brały to udało się zacinać, lecz często gdy łowie na gumki z czerwonym ogonkiem (też relaxa i bardzo polecam Ci te gumy :) ) odprowadzają przynęte i gdy wyciągam już z wody wtedy najczęśiej skubią te okonki.
_________________
Tylko Spin. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Dzienniki Wędkarskie » Błoto, komary, wędka i ja

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum