Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Zjadłem okaz i co dalej...

gumiak9 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 27
Posty: 211
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Lubań


Wysłany: Pią Maj 21, 2010 14:28   

Takie to już jest pokolenie, dla nich to jakby iść na grzyby i zostawić je w lesie. Ja na początku też zabierałem wszystko do domu, nawet jakąś drobnice. Teraz jak złowie kilka dużych to zabieram jedną. Największe szczęście mają liny, karpie bo są dla mnie niejadalne :P okoń świetna ryba, bardzo ją lubie zjadać :P ale tu też trzeba uważać, denerwują mnie gadki chwast itp ale niech ktoś złowi ładnego garbusa, u mnie w rejonie jest to rzadkość, a na tych wodach co łowie na co dzień to wręcz niemożliwe, same 15cm dzięki mięsiarzom.
_________________
Robinson Diplomat Top Spin 270 5-18 + Max Empire 3000
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Blue 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Posty: 29
Skąd: N.


Wysłany: Pią Maj 21, 2010 15:11   

Lazlo napisał/a:
jakbym nie chciał go jeść to bym go wyrzucił do śmieci :szok:


Taa.. Też już takie rzeczy słyszałem. Standardowy tekst w takich sytuacjach: "Weź, należy ci się, jak nie zjesz, to wyrzucisz albo dasz kotu". Ach, te koty.. Pewnie te należące do co niektórych łowiących mają raj na ziemi. A to ledwo wymiarowa (lub nie) płoteczka, leszczyk, czasem parokilogramowy karpik.. Żyć, nie umierać.. Ciekawe, że moje 5 kotów nigdy się o rybkę nie dopominało..

Ostatnią złowioną przez siebie i zjedzoną rybą był szczupak, liczący ok. 60 cm, dość gruby. Jak na tamte czasy (z 4-5 lat temu) to był dla mnie niemal olbrzym i koniecznie chciałem się nim pochwalić. Zabrałem, pochwaliłem się, rybka trafiła na stół. I tu zaczyna się gorsza część historii: ryba była po prostu okropna - mięso zalatywało nie tyle mułem, ile bardziej jakimś gnijącym czymś, przywodzącym na myśl rozkładające się liście. Bohatersko zmęczyłem jeden kawałek, ale więcej już nawet nie próbowałem. Zemsta szczuki?
_________________
Wędkarz - połączenie łowcy, odkrywcy i wynalazcy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
albertino94 

Pomógł: 15 razy
Wiek: 23
Posty: 251
Skąd: Kostrzyn Wielkopolski


Wysłany: Pią Maj 21, 2010 19:49   

U mnie kotek czasem dostaje rybki ale to tylko te które były używane do żywca a szczupak się na nie nie skusił :) Ja czasem, oczywiście zgodnie z RAPR zabieram rybki do domu. Do tego się przyznaję. Jak bym złowił jakiś okaz (Czytaj karp, amur powyżej 5 kg czy szczupak powyżej 80 cm), to wiadomo że bym go wypuścił. Bo takiej ryby szkoda.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
PatoWrajter 
Rybka lubi pływać


Posty: 119
Skąd: Warszawa


Wysłany: Sob Maj 22, 2010 12:16   

Biorę tyle ile mi potrzeba . Złapię 5 wezmę jednego:P I nie zawsze. Do tego jestem przekonania że płacę za to żeby czasem zjeść sobie rybkę :P
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
dexter50 

Posty: 38
Skąd: Księżopole


Wysłany: Pią Sie 27, 2010 22:24   

ja odkąd łowie nie zabrałem nawet 1 rybki...wydaje się nie możliwe,ale ja jeść ryb nienawidzę ,
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
kugler 
Rzeczny wędrowca


Pomógł: 11 razy
Wiek: 32
Posty: 228
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: WKZ


Wysłany: Sob Sie 28, 2010 08:45   

PatoWrajter napisał/a:
Biorę tyle ile mi potrzeba . Złapię 5 wezmę jednego:P I nie zawsze. Do tego jestem przekonania że płacę za to żeby czasem zjeść sobie rybkę :P


Tak właśnie wygląda przekonanie polskiego wędkarza - płacę to muszę sobie zjeść. Płacisz za możliwość uprawiania legalnie swojego hobby a nie za ryby, bo ryby są niczyje. Taniej wyjdzie chyba kupić rybkę w rybnym albo złowić na stawie komercyjnym. Przemyśl to.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jmail 

Posty: 21
Skąd: Poznań


Wysłany: Sob Sie 28, 2010 12:14   

nie wiem co ludzie mają z tym kotami. W zeszłym roku szwagier nałapał żywca i na szczupaka się zasadził. Póżniej wycyganiłem od niego jednego żywczyka, żeby dać mojemu kocurowi. Najpierw w misce dużej pływała to miał ubaw, żeby ją złapać, ale później jak już wyjął i zabił to nawet jej nie napoczął. Mity z tymi kotami co ryby lubią. Jak kot jest niczyj to zeżre z głodu a jak sam kota masz i go karmisz regularnie to może ryby nie chcieć. Mój ryb nie trawi :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Baroo 
Feeder'owiec :)


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Posty: 88
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Sob Sie 28, 2010 12:53   

kugler napisał/a:
Tak właśnie wygląda przekonanie polskiego wędkarza - płacę to muszę sobie zjeść. Płacisz za możliwość uprawiania legalnie swojego hobby a nie za ryby, bo ryby są niczyje. Taniej wyjdzie chyba kupić rybkę w rybnym albo złowić na stawie komercyjnym. Przemyśl to.


To znaczy ,że myśliwy polując też nie powinien czasem zjeść zwierzyny którą upoluje ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
PatoWrajter 
Rybka lubi pływać


Posty: 119
Skąd: Warszawa


Wysłany: Sob Sie 28, 2010 13:04   

Cytat:


To znaczy ,że myśliwy polując też nie powinien czasem zjeść zwierzyny którą upoluje ?


O to mi chodziło..
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
brs
[Usunięty]



Wysłany: Sob Sie 28, 2010 13:35   

jmail, mity z kotami? Mogę się założyć ze twój kot był karmiony whiskasami itp. I jest do tego przyzwyczajony. Ja na Bugu mam takie miejsce, gdzie uklejek jest co niemiara i to teraz jak wracam z ryb to od razu widzę kota przy mnie ;) a z tym C&R to niektórzy są przeczuleni, bo jeśli ktoś złowi 10 ryb a weźmie jedna to źle, wielka strata, a jak przyducha wydusi tysiące ryb np. Bug albo kłusole którzy stawiają siaty albo na szarpaka kaleczą ryby pełne ikry w okresie ochronnym to wystarczy to porównać. Po to jest regulamin PZW aby go się trzymać, a po to jest PZW aby kontrolować rzeki (kłusole) i je zarybiać. Kto się nie wywiązuje?


Kolego chyba nie trzeba Ci przypominać o pisaniu z polskimi znakami bo na forum jesteś już trochę czasu.
- admin

Wiem jak trzeba pisać i nie znajdziecie drugiego takiego mojego postu. Teraz pisałem z telefonu na którym polskich znaków ni ma. Poprawiłem luzik .
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Zjadłem okaz i co dalej...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum