Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

STAW BIAŁOGOŃSKI HISTORIA TRZECH RZEK

Hektores 
Czarnów Fishing Team


Pomógł: 38 razy
Wiek: 47
Posty: 1154
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Kielce


Wysłany: Wto Cze 02, 2009 22:56   STAW BIAŁOGOŃSKI HISTORIA TRZECH RZEK

Ostatnio po przeczytaniu artykułu w "Echu dnia" wróciły wspomnienia z czasów kiedy wędkowało się na Stawie Białogońskim .Postanowiłem przybliżyć temat tego kiedyś popularnego obecnie nie istniejącego zbiornika .

Kiedy miałem już kartę wędkarską a było to w 1984 roku Staw Białogoński oraz rzeka Bobrza były pierwszymi łowiskami na których stawiałem pierwsze kroki ,tu z pierwszym "ruskim teleskopem " padały pierwsze okazy .
Powód wybrania był jeden miałem blisko ,mało ludzi powodowało że nie czułem się spięty nawet jak nie wyszedł mi zarzut czy źle zaciąłem ,ryby nie były jakimiś potworami jakiś okonik ,płoteczka,wzdręga,pierwsze szczupaczki ,świnki,kiełbie .Z czasem nabierało się wprawy znajdowałem nowe miejsca starorzecza Bobrzy zwane przez miejscowych Pirodołek i Korbidołek .cyt...."Na Białogonie znajduje się miejsce, gdzie rzeki Silnica i Sufraganiec wpadają do Bobrzy. Do połowy lat 90. XX wieku istniał tzw. Staw Białogoński, niestety na skutek zaniedbania regulacji stawideł, nadmiar wody spowodował przerwanie grobli"
Jak głosi legenda, podróżni wędrujący z różnych zakątków kraju i świata często przystawali u brzegów rzeki Bobrzy, przemierzając biegnący tędy szlak kupiecki. Podczas tych postojów, często widywano dziwne białe ogony, nie wiedząc, że to słońce odbijające się w sierści żyjących w rzece bobrów czyni ich ogony białymi, wiec okrzyknięto to miejsce jako słynące z białych ogonów. Powstałą tu wkrótce osadę nazwano Białymi Ogonami, następnie Białogonami, aż wreszcie przybrała obecną formę - Białogon.

Wybrałem się na spacer co zostało
oto moja foto relacja

zbiornik znajdował się u stóp Stokowej Góry lub lasu Brusznia
ale od początku ......

idziemy w stronę tamy lub tego co po niej zostało









jeszcze pamiętam szum wody spadającej z tamy



w tym miejscu były blaszane garaże na kajaki a obok kotwiczyła tratwa do wycinania trzciny idąc ścieżką za garażami dochodziło się do wędzarni ryb skąd pozyskiwało się białe robaki





Tu miejsce przerwania grobli ,rury służyły do puszczenia rzeki Śilnicy pod dnem zbiornika z moich czasów już ten patent nie działał Silnica wlewała swoje ścieki do zbiornika




stykana Silnicy z Bobrzą

Tu było moje łowisko


Teraz widok od strony Siedmiu Źródeł nie do wiary ale tu była woda

jedno z najlepszych miejsc na Wzdręgi
ładne widoki za plecami

Stykanka Bobrzy z Sufragańcem do tego miejsca można powiedzieć był zbiornik ale tak naprawdę jeszcze jakieś 300 metrów od tego miejsca

tu było starorzecze

kilka fotek Bobrzy i okolic nie pięknie??

Bajkowy dołek no nie???

a to już Sufraganiec melioracje zrobiły swoje

Rzeka Silnica okolice oś Podkarczówka nie uwierzycie są ryby klenie i chyba kiełbie widziałem też szczupaczka :hura: kiedyś był to śmierdzący ściek


Co do samego Białogonu to parę atrakcji
Piękny zabytkowy drewniany, kryty gontem, kościółek Przemienienia Pańskiego, wybudowany w latach 1917-1918, wraz z ogrodzeniem i dzwonnicą, w stylu podhalańskim

Kiedyś była tu tablica ja wiem że to Arboretum im. Władysława Dzikowskiego na przeciwko kościoła za przystankiem

Fajna ściana wspinaczkowa

i oczywiście Kielecka fabryka pomp

a to wszystko zawdzięczamy temu panu




Artykuł ctat......
Uniwersytet ma pomysł na staw białogoński

Uniwersytet im. J. Kochanowskiego chce zająć się stawem białogońskim. Pierwszy pomysł mówił o wybraniu zanieczyszczonych metalami ciężkimi osadów z dna. Tyle, że groziłoby to skażeniem ujęć wody pitnej dla Kielc.

Staw białogoński nie istnieje od ponad 10 lat. To, co budowano w czasach Staszica zniknęło, kiedy w połowie lat 90. woda przerwała groblę. Nie było komu zająć się naprawą i staw szybko zarósł a dzisiaj jest wielkim śmietnikiem. Kiedy po kilku latach wrócono do sprawy odtworzenie poprzedniego stanu okazało się nierealne.

A dodatek badania dna osuszonego zbiornika, położonego w bliskim sąsiedztwie ujęć wody pitnej dla Kielc, wykazały, że jest on nafaszerowany metalami ciężkimi. Po długich dyskusjach jak je utylizować nie zrobiono nic. W międzyczasie pojawiały się mniej lub bardziej fantastyczne wizje zagospodarowania tego miejsca, bo przecież był to kawałek wody idealnej do odpoczynku. Od lat poza sprawdzaniem czy toksyczne odpady nie przedostają się w głąb ziemi zatruwając pokłady wodonośne, nic się nie działo. Dopiero w tym roku zespół naukowców z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego zajął się stawem.


- Ze względu na fakt, że osady "Stawu Bialogońskiego” znajdują się w niewielkiej odległości od studni głębinowych, z których czerpana jest woda na potrzeby Kielc konieczne jest usunięcie zagrożenia poprzez zneutralizowanie lub eliminacje substancji toksycznych (w tym metali ciężkich) i przywrócenie okolicy Stawu Białogońskiego funkcji turystyczno-rekreacyjnych - mówi prof. Anna Świercz z zakładu ochrony środowiska. Wraz z prof. Wiesławem Kacą (Zakład Mikrobiologii), prof. Słomkiewiczem i prof. Zygfrydem Witkiewiczem z chemii pisze grant, który ma na to pozwolić. Prof. Słomkiewicz opatentował metodę neutralizacji takich osadów i w Białogonie mógłby ją przetestować.

Jednak wizja wybierania osadów z dna stawu przeraziła specjalistów. W kieleckich wodociągach i instytucie geologicznym ostrzegają, że ich ruszenie może doprowadzić do uaktywnienia się szkodliwych substancji a to grozi skażeniem wód pitnych.

- Nie będziemy tak ryzykować - uspokaja prof. Świercz.- Chcemy jednak doprowadzić do rekultywacji tego terenu, by mieszkańcy mogli z niego korzystać. Władze miasta muszą określić, czy ma to być teren zielony, czy też wypełniony wodą, może tu powstać zbiornik o powierzchni 1.5 ha. Naszym zadaniem będzie realizacja tego przedsięwzięcia. Chęć współpracy nad taką koncepcją wyraziły zarówno wodociągi jak i Państwowy Instytut Geologiczny a także zakłady w Trzuskawicy, których wapno wykorzystywane jest w procesie oczyszczania osadów. Realizacja grantu, jeśli otrzymamy na niego pieniadze, a mowa o kilku milionach złotych, potrwa kilka lat.
Lidia Cichocka
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Wróciły wspomnienia i żal że kiedyś takie miejsce rozrodu ptactwa znikło
Ciekawe ilu z kolegów pamięta jeszcze ten zbiornik
Pamięta ze były w Bobrzy ryby takie jak świnka ,tu z czystym sumieniem mogę powiedzieć że kłusole wyczyścili Bobrze z ryby a szkoda bo rzeczka blisko i dojazd nawet dobry dodatkowo jeździ też autobus nr 6 Pietraszki
Może wrócą jeszcze te czasy kiedy będzie można tam powędkować i mam nadzieje ze nikt nie wpadnie na pomysł zarybiania pstrągiem co ostatnio jest modne
jedyna nadzieja to ta że kiedyś możne Staw białogoński ożyje na nowo czego sobie i kolegą życzę

Jeszce dodam jedno Staw Białogoński był trudnym łowiskiem na ogół cieżko było dojść do wody bo był zarośnięty a wyglądał mniej więcej tak


szukało się wolnych oczek pomiędzy grążelami

_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
roslaw 
roslaw

Pomógł: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 18
Skąd: Kielce


Wysłany: Nie Lis 01, 2009 20:03   

CZeść
Jestem młodym wędkarzem, więc nie pamiętam tych czasów gdy był tu zbiornik!
Znam za to doskonale sufraganiec ,silnice i bobrze(chyba moją ulubioną rzeke w św.)
Silnica bardzo sie oczyściła i jest w niej mnóstwo niewielkich ryb , głównie Kleni i Jelcy, z roku na rok są one większe, niedalko tego mostku na Silnicy gdzie widziałeś szczupaczka, troche to komicznie zabrzmi ,łowię klenie, tzn. kleniki. Jest ich naprawde dużo i zabawa jest przednia, najwiekszy moj mial co prawda 25cm , no ale jak na silnice! zdjęcie...
http://img264.imageshack....oujsciadoa.jpg/

W Bobrzy to już można złapać całkiem ładną rybkę,widziałem w wodzie kilówki(klenie), szczegulnie lubię odcinek poniżej starej tamy. A miejsce które nazwaleś bajecznym dołkiem jest bardzo dobrą miejscówką na płotki, okonie,jelczyki i karaski, słyszałem od miejscowego że zimą niestety łapią tam na siatki miętusy bo jest to podobnież jedno z najgłebszych miejsc w tej okolicy okolo 2 metrów.
Jelczyk z tego dołka:
http://img264.imageshack.us/i/jelecbobrza2007.jpg/

Klonek z mojej "tajnej" miejscówki na Bobrzy.

Miejscówka z moiej perspektywy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
wojciechowie 

Posty: 62
Skąd: Znad wody, Kielce


Wysłany: Pon Lis 02, 2009 19:08   

Jakieś 13 lat temu byłem ,,na rybach'' na Bobrzy tuż przy granicy miasta, koło wiaduktu kolejowego. W rzece z kolegą nie widzieliśmy nawet jednej małej rybki. Dlatego miło mi słyszeć, że do Silnicy i Bobrzy wróciły ryby, i z tego, co piszesz, to całkiem spore, jak na takie małe rzeczki.


Sufraganiec to jedno z pierwszych miejsc, gdzie łowiłem ryby, głównie strzeble, kiełbie.
W Sufragańcu widziałem także płotki i szczupaczka (którego skłusowało dwóch miejscowych, którzy ,,łapali raki'', drenując rzeczkę wielką firanką, szkoda, że byłem wtedy jeszcze młodym chłopcem, bo bym ostro przegonił tych gnojów :[ ). Podejrzewam, że jak najbardziej jest szansa w Sufragańcu na klenia, jelca, miętusa i karasia srebrzystego, który podobno był w zbiornikach osadowych koło drogi na Piekoszów, jeszcze w granicach miasta.
Na Sufragańcu jest wiele ciekawych zakrętów, z licznymi dołkami, parę lat temu były też robione tamy na rzece, żeby chłopcy mogli się kąpać, więc poziom w rzece podnosił się okresowo.


Teraz zimno, przeczekam zimę i w przyszłym roku odwiedzę Sufraganiec, Silnicę i Bobrzę, zrobiliście mi smaka :)


roslaw, napisz więcej o Twoim sprzęcie na klenie na Bobrzę/Silnicę, może też jakąś fotkę wrzuć swoich ,,paprochów'' :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Hektores 
Czarnów Fishing Team


Pomógł: 38 razy
Wiek: 47
Posty: 1154
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Kielce


Wysłany: Wto Lis 03, 2009 14:33   

Bobrza jest systematycznie kłusowana ale powoli coraz mniej ,moze kiedyś będzie tak jak dawniej
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
roslaw 
roslaw

Pomógł: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 18
Skąd: Kielce


Wysłany: Wto Lis 03, 2009 18:40   

Po ostatnim wypadzie na Wisłe nie ma co fotografowac w moim pudełku :] nastąpiło spustoszenie...

Ale wszystko co małe: ciemne twisterki imitujące pijawki od 1,5 do 3 cm.
W tym roku łowiłem prawie wyłącznie na obrotówki, najlepsze był 0 i 1 z miedzianą lekko grawerowaną paletką, załważyłem też że było znacznie mniej pustych brań gdy na kotwiczce była jakaś przeszkadzajka typu chwościk(czerwony lub czarny) , lub gumka.
Moją ulubioną błystką tzn. najbardziej uniwersalną był D.A.M effzet , nr.1 aglia w czerwone paski, ten kleń z ostatniego zdjęcia ma ją w pysku.
Kijek normalny 2,7m wyrzut do 20 gr, szybka akcja, ja mam Kongerka, żyłka czym cieńsza tym lepsza, ja używam 0,14 ale w przyszłym roku chcę spróbować na 0,12, woda jest płytka więc zawsze mogę wejść po przynęte do wody i uwolnić ją z zaczepu...

Uważam że na takiej wodzie ważniejsze jest ciche podejście do miejscówki niż sama przynęta, generalnie nie spłoszony kleń na bystrzu udeży prawie w każda blache od 00 do 2, no własnie na Silnicy złapałem największego na 2jke, ale był fitness żeby ja tam wwogule poprowadzić :)

Miejsca, to wszystkie wyróżniające sie miejscówki, takie jak: bystrza , dołki, zwisające gałęzie, zakręty... trzeba często łowić na upatrzonego..
Za rok przetestuje woblerki, mało na tą przynęte łowiłm, myśłe że bedzie jeszcze skuteeczniejsza..

Na syfragańcu w mojej okolicy możesz zapomnieć o zakrętach, rzeka teraz wygląda jak zarośnięty rów , ostatnio spotkałem tam wędkarza z spławikiem łowiącego jelce własnie koło tych małych tamek...
Sufragańca specjalnie nie polecam to już wędkarstwo extremalne , rzeczka ta jest jeszcze mniejsza niż Silnica:) noi firankowcy dobrze ją trzepią latem....

Ja też uważam że jest co raz mniej kłusoli, bo w tym roku naprawde dobrze połowiłem na bobrzy, włacznie z szczupaczkiem 47cm! nie mam foty, ale widziałem tez w nowinach na bobrzy "stadko chłopaszków w dresach" łowiących, czyt. zabierających niewymiarowe szczupaczki, niestety nie miałem odwagi im zwrócić uwagi,bo bym mógł nie wrócić cało do domu... policja by tam napewno nie dotarła na czas... troche to wtedy olałem, w sumie to nie wiem jak zachowac sie w takiej sytuacji!?!?!?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
wojciechowie 

Posty: 62
Skąd: Znad wody, Kielce


Wysłany: Śro Lis 04, 2009 00:30   

Samemu nic nie zdziałasz.
A jak wezwiesz policję, to nie zdążą przyjechać.

Jak zareagujesz i będziesz sam, dostaniesz po gębie w najlepszym razie.
Jak zareagujesz, będąc z kolegami, albo dostaniecie po gębach, albo będziecie składać zeznania policji, gdy przetrzymacie kłusoli. Oni się dowiedzą, kim jesteście, gdzie mieszkacie, a tego raczej nikt nie chce.

Patowa sytuacja, jak dla mnie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Hektores 
Czarnów Fishing Team


Pomógł: 38 razy
Wiek: 47
Posty: 1154
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Kielce


Wysłany: Śro Lis 04, 2009 09:34   

No nie do końca patowa ,panowie jeśli uda mi się zostać Strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej ,postaramy się coś w wspólnie zmienić, choćby nękać przez przychodzenie to może ich zniechęcić
chrońmy wody
w moim kole jest prowadzona akcja naboru wiec zapraszam
Koło Amur Kielce

tu cytat naszego Komendanta SSR
Szanowni koledzy,członkowie Koła nr.2 "AMUR"w Kielcach.Sezon wędkarski 2009 r. się kończy, mamy więcej czasu, więc zapraszam chętnych do SSR.Ogłaszam zapisy od 27.10.2009r. w Kole każdy wtorek i czwartek w godzinach 16-18 .Póżniej przeprowadzimy szkolenie i nowy 2010r.w większej grupie będziemy tępić KŁUSOLI. Pozdrawiam komendant grupowy SSR.


warunek min 3 lata w PZW i niekaralność w PZW i pełnoletnia
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
wojciechowie 

Posty: 62
Skąd: Znad wody, Kielce


Wysłany: Śro Lis 04, 2009 12:23   

Tak, ja to bym i wstąpił do SSR, ale większość czasu poza Kielcami jestem, przyjeżdżam na weekendy zazwyczaj, więc ze mnie pożytku nie byłoby. Akcję jak najbardziej popieram. Hektores, ja też z Amura jestem :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
roslaw 
roslaw

Pomógł: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 18
Skąd: Kielce


Wysłany: Śro Lis 04, 2009 18:40   

Fajny pomysł! Tyllko chyba lipka bo jestem dopiero od tego roku w PZW, miałem przerwe i nie opłacałem składek, gdyż studiowałem w innym mieście a potem za granicą, ale się przejde może czegoś sie dowiem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
roslaw 
roslaw

Pomógł: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 18
Skąd: Kielce


Wysłany: Czw Lis 05, 2009 18:59   

Nie raz o tym myślałem,
w tym stawku , to właściwie jest satrorzecze, kolega (nie wędkarz) mi opowiadał, że chodzi tam na ryby z kumplem z Dobromyśla, on tylko siedzi i się relaxuje a kumpel łowi, opowiadał mi o rybkach koloru zielonego (więc chyba linki) pokazywał na takie 20 -30 cm.
Słyszałem też o karasiach, wzdręgach i o ogromnym kłusownictwie na tym stawiku.

To super pomysł , gdyż miejsce jest bardzo ciekawe, ryby mogą migrować w obrębie 3 rzek, o różnym charakterze...

Mysle że troszke szczupaczków też by sie przydało, ale jazie jak najbardziej, płoci, okoni, kleni jest stosunkowo dużo tylko wszsytko małe.
Ja myśle, że Bobrza zostawiona w spokoju przez 2 , 3 lata sama by się zregenerowała, ilość drobnych ryb jaką ja tam obserwuje jest zaskakująca, mysle że większe są od razu kłusowane bo czym to wytłumaczyć!?

Świnki, super, tez można spróbować, wiem jednak że świnki maja w swojej naturze migracje a rzeka jest drożna w gorę tylko do jazu w okolicach drogi E77 a w dół do Nowin gdzie jest naprawde wysoka tamka, na sufragańcu są liczne progi , też świnka by nie przeskoczyła...to daje jakieś 10km rzeki.
POniżej tamki w Nowinach udaje sie złąpać szczupaka, powyżej nigdy jeszcze nie złapałem, widziałem tylko pare maluchów na sufragancu , dawno temu.

Woda na tym odcinku jest naprawde czysta i była by trudna technicznie do obłowienia przez wędkarzy, wiec ryba napewno by sie utrzymała, problem stanowią właściwie tylko kłusole i okresowe "spusty" szamba do rzek...

Gdyby rzeka była drożna miała by polączenie z CZ.Nidą.
Wiec teoretycznie wygląda to naprawde fajnie.
Myslałem kiedyś o funduszach europejskich, miało by to racje bytu, gdyż w każdej z tych rzeczek mamy ryby chronione, szczególnie w Sufragańcu : Strzeble potokowe, Kozy, Minogi(widziałem ich tarło na wypłyceniu obok tego dołka, który razem mieliśmy przyjemnośc widzieć) chyba ślizy też są pod ochroną.

Wiem też od miejscowych z Malikowa że dawno temu w Sufragańcu były pstrągi potokowe, ma to racje bytu gdyż strzebla potokowa jest rybą o podobnych wymaganiach co pstrag. W Bobrzy nie spotkałem sie z olszówkami(potoczna nazwa strzebli)

Coś można razem wymyśleć....
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Wspólne wędkowanie » STAW BIAŁOGOŃSKI HISTORIA TRZECH RZEK

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum