Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Wielki boleń- moje wędkarskie szczęście i pech w jednym.

Olek86 

Wiek: 31
Posty: 99
Skąd: Bydgoszcz


  Wysłany: Wto Lip 05, 2011 22:23   Wielki boleń- moje wędkarskie szczęście i pech w jednym.

Dzisiaj około godziny 16.00. postanowiłem wybrać się na rybki nad moim zdaniem najpiękniejszą i jedną z najbardziej rybnych rzek północnej części naszego kraju- moją ulubioną Brdę. Na miejsce połowu nie wybrałem jednak żadnego z urokliwych odcinków w okolicach osiedla Smukała, ani też przed Bydgoszczą, tylko dość mało sympatyczne nabrzeże portowe dla barek w zatoce rzeki za fabryką sklejki przy ul. Spornej. Powód wyboru tego nieciekawego miejsca był jasny. Miejscówka ta słynie z boleni wielkich niczym krokodyle, są też podobne wielkością szczupaki, choć znacznie rzadsze. Karpie przypominają te z warszawskich Łazienek i gdy jest upał niczym łodzie podwodne patrolują strefę tuż pod powierzchnią wody, żeby się wygrzać. Imponujące rozmiary osiągają też miejscowe leszcze i liny, o czym przekonał się już nie jeden amator gruntówki :) . Są też okonie, ale nie za specjalnych rozmiarów- większość to sztuki o długości 20- 25 cm, większe należą do rzadkości.

Ale dość wychwalania łowiska. Po 15 minutach dojazdu autobusem linii 70 zmontowałem spinning z zamiarem rekreacyjnego połowienia okoni. Nie nastawiałem się na nic wielkiego, nie wziąłem nawet podbieraka. Zabrałem jedynie całą menażerię przynęt. Wiał słaby wschodni wiatr, podobno bardzo niekorzystny do wędkowania. Było ciepło, świeciło słońce, na niebie kłębiły się niewielkie chmury. Przez pierwszych 10 minut nic nie złowiłem. Przeszedłem się 20 metrów wzdłuż wysokiego, betonowego nabrzeża przystani i oddałem rzut. Branie. Ryba walczyła bardzo dzielnie nawet na dość solidnym zestawie (żyłka 0.2 mm, kij c.w. 5- 25g). Po wyjęciu z wody okazał się nią być okoń długości 30 cm. Którego zaprosiłem na kolację ;) . Później złowiłem jeszcze jednego poniżej wymiaru ochronnego(i oczywiście wypuściłem). Oba na żółtą obrotówkę Spinnexa.

Przerwa w braniach zmusiła mnie do zmiany przynęty. Zmieniłem ją na srebrną w niebieskie pasy obrotówkę Jaxona nr 2 (moją ulubioną blachę). Zmiana na większą przynętę okazała się być brzemienna w skutkach. Ujrzałem wyskakujące stado narybku i małych uklei, rzuciłem w tamtym kierunku. Branie- jakbym zaczepił blaszką o okręt podwodny :lol: . Na mojej twarzy pojawił się uśmiech niczym banan. Holuję potwora pomyślałem. Walka trwała jakieś 15 minut. Mozolnie odzyskiwałem stracone metry żyłki. Pod koniec holu moim oczom ukazało się wielkie rybsko. :lol: Był to boleń mierzący około 70 cm dł. Wraz z rybą pojawił się problem- jak ją wyjąć??? Brak podbieraka, ryby nie sięgnę- nabrzeże za wysokie. Co tu robić, można by ją dowlec do normalnego brzegu przez te 200 metrów gdyby nie dwie cumujące barki. Postanowiłem złapać za żyłkę i do góry. Poszło wbrew pozorom dość gładko, ale gdy już miałem chwycić rybę ręką, ta szarpnęła się. Żyłka pękła, a boleń wraz z moją ulubioną blaszką zniknął w głębinach.
Później widziałem jak jeszcze większy boleń od mojego wyskoczył z wody, ale już nie chciało mi się ich łapać. Przyjdę jutro z podbierakiem pomyślałem i pokażę temu zbójowi, gdzie raki zimują. Złapałem jeszcze jednego okonia ok. 25 cm i też wziąłem go na jutrzejszy obiad.

Tak zakończyła się moja przygoda uwieńczona złowieniem największego bolenia w życiu. Jutro tez jest dzień i może też mi się uda przechytrzyć jeszcze większego zbója i nie stracę przy tym błystki.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 09:14   

Zachęciłeś mnie, odwiedzę to miejsce kiedyś. Gratuluję przeżyć, o to mi zawsze chodzi w wędkarstwie, emocje...
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Klekot 


Posty: 11
Skąd: Wlkp


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 10:00   

Boleń-świetna rybka pomimo tego , że nigdy jej nie złapałem :(
Najlepsze przeżycie z tą rybą to miałem pewnego razu gdy wszedłem na ostrogę na Warcie.
Cisza ,spokój i w ogóle, a tu koło mnie się bolek rzucił, hałas jak nie wiem co. O mało co do wody ze strachu nie wleciałem. :)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 10:43   

No, jak bolki żerują, to hałas jest jakby ktoś płytami betonowymi do wody rzucał. Jednak jest to ryba dla sportu, nie bardzo do jedzenia - mięsko ma suche i niezbyt smaczne.
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Klekot 


Posty: 11
Skąd: Wlkp


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 11:00   

Też słyszałem że jest ponoć niesmaczny. Ale na kiju to pewnie wariuje nieźle :)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Lulek 


Ulubiona metoda: Spinning/Grunt
Pomógł: 31 razy
Wiek: 34
Posty: 711
Otrzymał 140 piw(a)
Skąd: Łódź


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 11:04   

Ja też swojego rekordowego bolenia straciłem w identyczny sposób na Wiśle - z lenistwa nie chciało mi się brać podbieraka no i trafiła się większa sztuka przy stromym brzegi i nie było możliwości podebrania, nawet złapania ryby w rękę.Wystarczyło troszkę podciągnąć ręką żyłkę aby ryba wykorzystała brak amortyzacji wędziska i pięknie się uwolniła wyszarpując woblerka.Człowiek uczy się na błędach...Co do walorów smakowych to raz popełniłem ten błąd, na szczęście dla boleni wie o tym większość wędkarzy i chyba to sprawia, że nadal bardzo dużo tego drapieżnika.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 11:24   

Tego drapieżnika gdzieniegdzie jest aż za dużo (ale o tym pisałem już w innych wątkach), natomiast sportowo jest to genialna ryba. Uderzenia bolka nie da się z niczym porównać, to jest łomot spuszczany przynęcie z bokserską energią. Boleń ofiarę najpierw wali łbem w celu ogłuszenia, a potem pakuje do paszczy. Przy tym jest to tak szybka ryba, że przynętę boleniowa możesz ściągać w poprzek nurtu tak szybko jak tylko umiesz - bolek i tak ją dorwie...
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Klekot 


Posty: 11
Skąd: Wlkp


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 12:04   

:) Tak mi się spodobały wasze opisy tej ryby, że jak będę nad Wartą porzuca trochę za bolkiem. :) Nada się do tego wędzisko do 15 g??
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 12:32   

Nada się. Do tego np. długa wąska wahadłóweczka lub obrotóweczka albo srebrny podłużny płytko chodzący woblerek. tylko uważaj - bolenia podejść nie jest tak łatwo, chyba że jest go duża masa, jak na Nysie.
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
@di 
Wyczynowo!


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Posty: 230
Skąd: :)


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 15:13   

Klekot napisał/a:
:) Nada się do tego wędzisko do 15 g??


Troszkę za miękkie i zbyt mały wyrzut do klasycznych przynęt boleniowych. Ja mam kij do 21 gr. I czasem wydaje mi się za miękki. Dużo Boleni wypina mi się zaraz po braniu tj. Branie, zacinam, kilka sekund holu, i wabik wyskakuje z wody :)
_________________
Wyczynowo :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Wielki boleń- moje wędkarskie szczęście i pech w jednym.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum