Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Wielki boleń- moje wędkarskie szczęście i pech w jednym.

6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 16:27   

Kwestia wielkości bolków i umiejętności wędkarza. Ja capcarapcap bolenia kiedyś na paprocha. Ależ miałem zabawy, trochę to trwało, ale doholowałem gada. Za wielki nie był, ale walka była cudna, spociłem się od uszu po pięty.

Poważnie jednak, to źle przeczytałem, wydawało mi się, że napisałeś do 25 g.

[ Dodano: Sro Lip 06, 2011 16:29 ]
A! No i boleniowi nie należy żałować przy zacięciu - twarde pyski mają skubańce. Z drugiej strony ładują tak mocno w przynętę, że przy dobrych, ostrych kotwiczkach/hakach praktycznie zacinają się same.
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
opus 
side of the river


Pomógł: 9 razy
Posty: 129
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Tarnów


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 20:42   

Gratuluje przeżyć i życzę więcej wyobraźni w przyszłości :) Po co rzucać w miejscach gdzie podebranie jest niemożliwe, tym bardziej, że podbieraka się nie ma ? Szkoda ryby w tym przypadku...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Rankinan 
Rzeka San


Pomógł: 5 razy
Wiek: 22
Posty: 243
Otrzymał 17 piw(a)
Skąd: Radymno


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 21:20   

Ja bym wszedł do wody żeby sobie podebrać, no chyba, że cię tam kryło w co wątpię, bo to brzeg rzeki.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lulek 


Ulubiona metoda: Spinning/Grunt
Pomógł: 31 razy
Wiek: 34
Posty: 711
Otrzymał 140 piw(a)
Skąd: Łódź


Wysłany: Śro Lip 06, 2011 23:23   

Ja ide na ryby napisał/a:
Ja bym wszedł do wody żeby sobie podebrać, no chyba, że cię tam kryło w co wątpię, bo to brzeg rzeki.

Nie ma to jak wypowiedź profesjonalisty...człowieku byłeś kiedyś nad rzeką przy średnim/wysokim stanie w rzece takiej jak Wisła na dzikim odcinku ? Są miejsca gdzie woda przy stromym brzegu zakryje Ciebie całego nawet kiedy wyciągniesz do góry ręce...do tego sam dostęp bywa utrudniony.Tylko podbierak pomoże, trzeba go po prostu nosić ze sobą i każdy kto straci rybę przez jego brak zapamięta, że warto się troszkę pomęczyć i jednak go zabierać.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
@di 
Wyczynowo!


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Posty: 230
Skąd: :)


Wysłany: Czw Lip 07, 2011 08:31   

Ja tam zawsze przy kamizelce mam mały podbierak muchowy. Kosztował 20 zł, a dzięki niemu nie straciłem wielu ryb. Ale na rzekach większych czy na wysokich brzegach nawet on nie pomaga. Czasem trzeba mieć taki o długiej rączce :)
_________________
Wyczynowo :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Rankinan 
Rzeka San


Pomógł: 5 razy
Wiek: 22
Posty: 243
Otrzymał 17 piw(a)
Skąd: Radymno


Wysłany: Czw Lip 07, 2011 08:45   

Lulek, człowieku to rzeka Brda nie Wisła. I napisałem wyraźnie, zależy jakie dno by było.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
@di 
Wyczynowo!


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Posty: 230
Skąd: :)


Wysłany: Czw Lip 07, 2011 08:47   

Ja ide na ryby napisał/a:
zależy jakie dno by było.


Ja bym raczej wziął pod uwagę temp. wody, powietrza wiatr, a dopiero potem dno i głębokość. Co jak co, ale taki wypad może skończyć się zapaleniem płuc lub czymś gorszym...
_________________
Wyczynowo :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Olek86 

Wiek: 31
Posty: 99
Skąd: Bydgoszcz


Wysłany: Czw Lip 07, 2011 09:04   

Co do wejścia do wody to zdecydowanie odpada- woda nie dość, że zimna to jeszcze głęboko jak diabli- tam jest chyba ze 4 m. Poza tym to nabrzeże portowe i nie dość, że policja wodna często pływa to jeszcze barki, no i zakaz kąpieli jest.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Rankinan 
Rzeka San


Pomógł: 5 razy
Wiek: 22
Posty: 243
Otrzymał 17 piw(a)
Skąd: Radymno


Wysłany: Czw Lip 07, 2011 09:15   

To w takim razie nie rozumiem jaki był sens spinningowania w takim miejscu. Ryba się tylko męczy z przynętą w pysku.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
@di 
Wyczynowo!


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Posty: 230
Skąd: :)


Wysłany: Czw Lip 07, 2011 10:14   

Jakbyś nie miał innych miejsc do wędkowania Ja ide na ryby, to też musiałbyś kombinować :) .

A skoro tam są ryby to ciągnie tam jak cho*era :figielek:
_________________
Wyczynowo :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Wielki boleń- moje wędkarskie szczęście i pech w jednym.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum