Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Księżycowe leszcze

Bogdan Barton 
bodzio


Pomógł: 1 raz
Wiek: 59
Posty: 46
Otrzymał 13 piw(a)
Skąd: Przechlewo


Wysłany: Pon Sie 13, 2007 08:39   Księżycowe leszcze

Księżycowe leszcze

W latach 70-tych jako młody chłopak szukałem w jedynym wtedy czasopiśmie wędkarskim, jakim były Wiadomości Wędkarskie jak najwięcej informacji o leszczach. Najbardziej interesowały mnie artykuły czysto ichtiologiczne o tym gatunku, lecz niestety takowych nie doczekałem się wtedy w ogóle, a i teraz ciężko zdobyć taką literaturę, z której mógłbym się dowiedzieć o tym gatunku prawie wszystko. Wiele za to dowiedziałem się o sposobach łowienia, porach najlepszego żerowania czy warunkach atmosferycznych najbardziej odpowiadającym żerowaniu leszczy. Kątem oka zaglądałem też wtedy do tamtych kalendarzy brań, chociaż jakoś bez przekonania. Lecz gdy tylko kiedyś przeczytałem, że kalendarze te są opracowywane na podstawie faz księżyca, a to z kolei bardziej się odnosi do życia w morzu niż w wodach śródlądowych to już był amen w pacierzu z zaufaniem do kalendarzy brań. Wtedy zacząłem wierzyć tylko sobie w to, co widzę i w to, co łowię, ale…
Teraz uświadomiłem sobie jak naprawdę długo już trwa moja przygoda z leszczami. Chociaż początki pamiętam doskonale ze wszystkimi moimi niedowierzeniami. Wiele z nich było faktycznie uzasadnionych to i wiele się zmieniło w moi leszczowym żywocie. Zmienił się też bardzo poważnie i to z całym szacunkiem stosunek do księżyca. Nie traktuję go dziś jako tylko symbol wyrażania uczuć zakochanych podczas pełni, ale przede wszystkim jak symbol i drogowskaz gdzie i o jakiej porze mam się spodziewać „pewnych” brań leszczy, ale nie tylko. Po wielu latach moich porównań wiele sytuacji się powtarza w poszczególnych fazach księżyca w odniesieniu do życia i żerowania leszczy w jeziorze. Dziś i ja mam swoje i pewne kwadry księżyca, ale nie mogę oczywiście zapomnieć też, że muszą brać poprawki na inne czynniki. Mimo nagłych spadków czy wzrostów ciśnienia atmosferycznego w danej fazie księżyca dokładnie zapamiętuję, co to za kwadra i który jej dzień i jak dziś reagują ryby na jedzenie. Czy w ogóle reagują gdzie są – głęboko czy płytko, spławiają się z rana czy woda jest o tej porze dnia martwa na powierzchni itd. Ale zanudzać nikogo nie chcę szczegółami jak do tego doszedłem pragnę tylko przedstawić to co każdego wędkarza najbardziej interesuje. Czyli to, która kwadra jest najlepsza, a która gorsza.
Po tych wszystkich latach doświadczeń najlepsze połowy moich leszczy i co ciekawe jest to, że w różnych warunkach atmosferycznych miałem podczas pierwszej kwadry księżyca. Począwszy od wczesnej wiosny, gdy zaczynałem polować na pierwsze płocie zaraz po puszczeniu lodu właśnie podczas pierwszej kwadry już woda żyła na powierzchni od spławiających się ryb, a i też płotki wcześniej i liczniej podchodziły do zanęty. Wiosna i reszta roku są bardzo podobne, chociaż właśnie początek lata czerwiec i lipiec dały mi najwięcej do myślenia. Szczególnie podczas drugiej tury pierwszej kwadry to jest wtedy, gdy prawie połowa księżyca w godzinach popołudniowych jest nad moją głową, jak słońce w samo południe. Nie wiem, co się dzieje wtedy z księżycem, ale właśnie w tych dniach daje on rybą tyle energii, że rozładowują ją dosłownie wszędzie. Płocie, a w szczególności leszcze spławiają się po całym jeziorze. Nawet, gdy jest wietrznie od rana i panuje pochmurna pogoda, co oczywiście zwiastuje spadek ciśnienia rybą wcale to nie przeszkadza. Po miedzy falami widać potężne cielska czarnych grzbietów leszczy. Lecz prawdziwe widowisko na powierzchni wody podczas pierwszej kwadry odbywa się wtedy, gdy przez kilka dni utrzymuje się piękna wyżowa pogoda z czystym niebem o świcie. (Mogę zdradzić, że to właśnie podczas takich dni nie tylko o świcie, ale też w samo południe przy spokojnej wodzie bezbłędnie bez żadnego sondowania znajduję stu procentowe żerowiska leszczy). Na powierzchni wody od wczesnego świtu nie tylko widać spławiające się ryby, lecz także ogromne ilości bąbli. Ślady w postaci tych bąbli to pewniaki, drogowskazy gdzie leszcze żerują. Więcej – można sobie nawet wybrać miejsce gdzie żeruję największe stado poznając to po ilości intensywnie wydobywających się bąbli na dużej powierzchni.
Jeżeli mamy zamiar zacząć nęcić nowe łowisko na leszcze i nie ważne czy to będzie z brzegu czy z łodzi szczególnie w okresie wiosennym i letnim naprawdę radzę zacząć sypać w pierwszych dniach pierwszej kwadry. Trzy góra cztery dni wystarczy na nęcenie i już głodne leszcze będą w łowisku. Wracając do łowiska to nie wiem jak księżyc naprawdę działa na leszcze, ale najintensywniej i najliczniej żerują leszcze wtedy na płytszej wodzie. Z tym że, gdy łowię z brzegu już wiem, że muszę wybrać bardziej łagodniejszy spad tak żeby głębokość około 8m była w odległości co najmniej tych 30 – 40m od brzegu. Lecz gdy łowię z łodzi wystarczy jak na spadzie górki wysonduję głębokość 6-8m. Lub znajdę je jakiekolwiek zwężenie jeziora tu na pewno na jego środku wzdłuż linii brzegowej będzie długi i łagodny uskok dna. Ogromne ilości leszczy kilkakrotnie przewędrują tędy w tą i z powrotem zostawiając po sobie spienioną wodę od bąbli.
Takie intensywne przemieszczanie się leszczy trwa przeważnie do pierwszych dni pełni nie jest to wcale krótki okres. Osobiście staram się go wykorzystać do maksimum. Samo żerowanie ryb w tych dniach trwa bez przesady, ale chyba 24 godziny. Właśnie w drugiej połowie pierwszej kwadry lubię się nastawić na nocki. W tych dniach leszcze zaczynają porządne żarcie o północy z małymi przerwami biorą do rana. Przed wschodem słońca przestają brać, bo muszą to wszystko strawić i wypłukać skrzela. Równo ze wschodem słońca zaczynają się przewalać (kąpać) na powierzchni. Ale jak słońce już dobrze oświetli wodę jeziora znowu robi się piana z bąbli na wodzie. Gdy przypasuje mi taka faza księżyca w drugiej połowie lipca to gdybym wytrzymał mógłbym i cały dzień siedzieć nad wodą i na pewno nie nudziłbym się.
Lecz na nockach długo się nie wytrzyma, ale to nic straconego, bo kolejna faza, jaką jest pełnia oj wynagrodzi nam trud, gdy już mamy zanęcone łowisko. Wielu wędkarzy wiem narzeka na pełnię księżyca i często słusznie. Jak jeszcze połączy się pełnia ze wschodnim wiatrem, to już bez przesady można powiedzieć „wiatr ze wschodu wędkarz zdycha z głodu”. Na szczęście zdarza się to rzadko, bo w pierwszych czterech dniach pełni w różnych warunkach pogodowych wyniki połowu leszczy były i są bardzo dobre. Coś jednak jest nie dobrego tą pełnią, bo żeby łowić piękne ryby w tej fazie księżyca łowisko powinno być już zanęcane minimum tydzień tzn już od ostatnich dni pierwszej kwadry. Rozpoczęcie nęcenia nowego łowiska podczas pełni księżyca, czy to w pierwszych dniach całkowitej pełni czy w jej połowie w 90-ciu procentach kończyło się fiaskiem. Ryby w ogóle nie reagują na jedzenie podane w całkiem nowym miejscu. Ale za to bardzo dobrze biorą w miejscach gdzie od dłuższego czasu miały ciągle coś do jedzenia.
W porównaniu do poprzedniej kwadry, kiedy leszcze mogłem łowić i nęcić przez całą dobę teraz zaczyna się dziać coś nie dobrego dla wędkarza. W pierwszych dniach pełni zaczynają bardziej pewnie podchodzić do zanęconego miejsca wielkie wypasione leszcze. Nawet nie biorą pod uwagę tego, że nie są to raczej ich ulubione i bezpieczne rojony jeziora, ale właśnie w tych pierwszych dniach pełni bez większej ostrożności pchają się do stołu. Radość u wędkarza na pewno będzie wielka, dużo większa niż same lechole, ale chcę uprzedzić, że to frajda na krótki dystans. Pod koniec pełni leszcze zaczynają bardzo poważnie jakąś głodówkę. Nie wiązałbym tego z fazą księżyca kiedyś, tylko z jakimś błędem popełnionym z mojej strony, że zbyt intensywnie nęciłem lub ze zmianą pogody. Bo takie zaprzestanie żerowania w tym czasie następuje bardzo gwałtownie. Lecz spoglądając daleko wstecz takie sytuacje zdarzały się tylko podczas końcowej fazy pełni księżyca. Nawet, gdy pogoda podczas całej pełni była ustabilizowana i nie przewidywano żadnych gwałtownych czy nawet łagodny zmian w najbliższym czasie. Pod każdym analizowanym przeze mnie względem winowajcom był i jest księżyc.
Nic dziwnego, bo właśnie zaczynała się trzecia ostatnia kwadra księżyca, kwadra, której ja osobiście najbardziej nie lubię. Przez większość tej kwadry rzadko nawet nacieszyć oczy o świcie czy wieczorem spławiającymi się leszczami, żeby chociaż na porządne płocie popatrzeć można było, to już jest motywacja do zarzucenia wędki. Ten lewostronny rogal widoczny na niebie też całkiem odwrotnie działa na ryby. Nie powiem, że nie miałem żadnych wyników podczas tej kwadry, ale żerowanie leszczy jest bardzo mocno ograniczone. O świcie wyniki przeważnie są w postaci drobnicy i to nawet nie leszczowej, no czasami kilka małych glapek po trzydzieści deko się trafi. Na większe sztuki muszę poczekać, co najmniej do obiadu tak mniej więcej około godziny 11 – 12, ale obiecuję, że nie będzie to nic nadzwyczajnego. Najwyżej często pocieszam się trzema kilówkami i może jednym trochę większym. Pod wieczór można się spodziewać lepszych wyników, ale tylko w postaci większej ilości ryb niż jakiś okazów.
Rada znowu dla tych, którzy chcieliby zacząć sypać na leszcze, bo akurat zaczynają urlop podczas tej trzeciej kwadry księżyca nad pięknym i rybnym jeziorem. I od razu podpowiadam, że w czwartym czy w piątym dniu tej kwadry, czyli prawie pod jej koniec można walić do wody porządne leszczowe żarcie. Powiem więcej, jeżeli akurat zaczynamy urlop to przez trzy dni radzę sypać trzy razy dziennie po wiadrze w miejsce oczywiście typowo leszczowe. Wiaderko rano drugie w południe o godz. 12 i trzecie o godz. 18. radzę nie potniej, bo przyzwyczaimy leszcze do nocnego żerowania. Ale zapewniam, że większych okazów w nocy nie złowimy niż właśnie podczas właśnie zaczynającego się nowiu. Dlaczego trzy razy dziennie? Właśnie dlatego żeby jeszcze podczas tak słabego żerowanie w trzeciej kwadrze czyli żerowania właśnie o tych porach co teraz zaczynamy porządnie nęcić na początku nowiu który leszczom dodaje wielkiego apetytu one już wiedzą gzie zaspokoić na pewniaka głód. Nie wsadzajcie gwizdków do uszu, bo gwizd wywołany przez adrenalinę zagłuszy lokomotywę, gdy na trzeci no czwarty dla pewności dzień o świcie zarzucimy wędki. Nie dość, że przez nasze łowisko przewalać się będą na powierzchni wody ogromne ilości wielkich leszczy to jeszcze o świcie prawie po ciemku pierwsze brania to leszcze około trójki. Po małych przerwach brań będzie coraz więcej leszczy różnych roczników. I tak aż do południa, kiedy to kilku kilogramowe leszcze wejdą w łowisko najmniej na dwie godziny. Jak to wykorzysta wędkarz nie wiem, ale wiem jak będzie wyglądał po godzinie, gdy w tym czasie wyholuje kilka trójek i takich o kilo większych…
Podczas nowiu dobre brania trwają przeważnie do czwartego, piątego dnia tej fazy księżyca później następują powoli suche dni dla leszczy. Nie znaczy to, że całkowicie zaprzestają żerowania, ale i podczas trzeciej kwadry jak i nowiu przeważnie często następuje bardzo zmienna pogoda. Ten okres jakoś upodobały sobie wędrujące niże z zachodu i północnego zachodu, które przeplatają się z deszczową pogodą i słońcem, ale też towarzyszy temu silny wiatr z półn-zachodu. Niestety teraz latem leszcze takich skoków ciśnienia nie lubią. Ale na pewne będą lubiały, gdy ich stół tak pewny dla nich do tej pory będzie cały czas przyzwoicie zastawiony. Dlaczego? nie trudno się domyśleć że zbliża się kwadra którą leszcze bardzo lubią a my jesteśmy z nimi cały czas umówieni. Ja też się co roku umawiam z wędkarzami przy blasku księżyca który najbardziej nam wędkarzom i leszczom odpowiada. Teraz moi przyjaciele wędkarze sami sobie planują urlop, który zawsze jest zależny od fazy księżyca

Bogdan
_________________
bodzio na leszczach
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
wodnik 


Pomógł: 72 razy
Wiek: 51
Posty: 2509
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Besko


Wysłany: Pon Sie 13, 2007 17:34   

A czy takie metody, sposoby /czy jak tam to nazwać/ odnajdywania żerowisk leszczy mogą odnosić się również do jezior zaporowych. Pytam bo to w końcu bądź co bądź nieco inne środowisko, inna roślinność /lub jej brak/ no i inne dno.
_________________
Pozdrawiam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bogdan Barton 
bodzio


Pomógł: 1 raz
Wiek: 59
Posty: 46
Otrzymał 13 piw(a)
Skąd: Przechlewo


Wysłany: Pon Sie 13, 2007 20:50   

nie ma dwóch jednakowych jezior czy zbiorników, ale jeżeli już coś wiem o zachowaniu się danego gatunku i mam sie czego zahaczyć to zabawa w obserwację i wyciąganie praktycznych wniosków będzie świetna a do tego wspaniała własna nauka...
_________________
bodzio na leszczach
Postaw piwo autorowi tego posta
 
wodnik 


Pomógł: 72 razy
Wiek: 51
Posty: 2509
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Besko


Wysłany: Wto Sie 14, 2007 17:10   

Tak też myślałem, część wyników obserwacji może się sprawdzić ale bez obserwacji szczegółowej na danym akwenie raczej się nie obejdzie.

Chciałbym mieć tyle czasu by poobserwować leszcze i ich zachcianki na Solinie ale to raczej niemożliwe :nerwus:
W każdym razie dziękuję.
_________________
Pozdrawiam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Gilarek 


Wiek: 27
Posty: 21
Skąd: Elbląg


Wysłany: Czw Lip 14, 2011 15:07   

Opowiadanie - klasa ! Pozdrawiam serdecznie pana Bogdana ! Wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, w ten weekend szykuje się wyjazd leszczowy dlatego bardzo pomocny artykuł .
_________________
.

"Kto za dobrego wędkarza chce uchodzić niech się pytać, szukać, i patrzeć nauczy.."

.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Spokojnego żeru » Księżycowe leszcze

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum