Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Jedna ryba - dwóch holujących.

zanderek 

Pomógł: 15 razy
Wiek: 45
Posty: 864
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: z ?


Wysłany: Sob Maj 19, 2007 23:14   Jedna ryba - dwóch holujących.

Zwykle w opowieściach wędkarskich te największe ryby zostają w wodzie i czasami nie chce sie wierzyć w opowiadane historyjki ale dzięki przygodzie jaką przeżyłem podczas wędkowania zmieniłem swój pogląd.
Historia którą chce przytoczyć działa sie dobrych kilka lat temu na rzece Wiśle.
W jedno z letnich popołudni postanowiliśmy wraz z kumplami wyruszyć nad Wisłę żeby poganiać ze spinningiem.
Jedziemy w trójkę Ja oraz Piotrek i Robert.
Ja razem z Robertem wędkujemy delikatnie zaś nasz kolega Piotrek lubi ciężkie spinningowanie.
Po dotarciu na łowisko ja razem z Robertem postanawiamy obłowić okoliczne główki zaś Piotrek postanawia obławiać przykosę w poszukiwani Suma.
Po dwóch godzinkach wędkowania bez jakiś większych efektów na jednej z tam znalazłem Ripera o wielkości jakiś 18cm.
Od razu pomyślałem o Piotrku i postanowiłem mu tą przynętę dostarczyć.
Po dotarciu na przykosę na której wędkował przekazałem mu riperka i chwilkę prowadziliśmy dyskusje na temat brań.
W pewnym momencie w odległości jakiś 40 m nastąpił atak drapieżnika na drobnice.
Jako że uważałem że tym drapieżnikiem jest Boleń od razu w to miejsce posłałem specjalnie przeciążoną błystkę obrotową.
Zaraz po rozpoczęciu prowadzenia przynęty poczułem uderzenie które skwitowałem energicznym zacięciem.
Efektem mojego zacięcia był niespodziewany odjazd ryby którego niemoglem powstrzymać.
żyłka bardzo szybko znikała ze szpuli a że ja lubię cienkie żyłki wiec na kołowrotku miałem nawiniętą żyłeczkę 0,16.
Przy którejś z kolei próbie przykręcenia hamulca poczułem nagły luz i zobaczyłem że moja żyłka sie urwała.
Piotrek który stał koło mnie cały czas wędkował i przez przypadek zaczepił zerwaną przezemnie żyłkę.
Szybka decyzja i po chwili żyłka została dowiązana do jego zestawu i teraz On zaczyna walkę z rybą.
Jako że moja żyłka 0,16 nie wykazywała jakiejś wielkiej wytrzymałości hol ryby odbywał sie bardzo rozważnie.Czas powolutku mijał a my schodziliśmy za rybą która wybitnie spływała z prądem.
Po zejściu jakiś 100 metrów wodą Piotrek rozpoczął delikatne pompowanie które zaczęło przynosić efekty.
Po 20 minutach holu mogliśmy w końcu zobaczyć co skusiło sie na niewielką obrotóweczkę.
Rybą okazał sie Sum oceniany przez nas na jakieś 10 do 12 kg.
Gdy już nam sie wydawało ze ryba jest na tyle wymęczona ze można ją podebrać Sum zrobił ponowny odjazd i niestety to była ostatnia chwila kiedy widziałem tego Sumka gdyż żyłka puściła na wiązaniu z agrafką.
Chwilkę później zakończyliśmy wędkowanie.
Po tej historii większość wędkarzy na moim miejscu zaczęła by stosować dużo mocniejszy sprzęt i oczywiście grubsze żyłki ale ja niestety tego nie robie.
W sumie ryba też musi mieć jakąś szanse :) .
_________________
Jeśli nie podoba Ci się to co pisze jest wyjście - nie czytaj tego :) .
Ostatnio zmieniony przez zanderek Czw Cze 14, 2007 00:24, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
daro91 
Cenię każdą rybę, nawet tą najmniejszą.

Wiek: 26
Posty: 194
Skąd: Southampton-UK / Nysa-PL


Wysłany: Nie Maj 20, 2007 13:13   

Ciekawa historia i przyjemnie sie ją czytało:) Ja używam żyłeczki 0,18 i grubsza mi nie potrzebna :)
_________________
Nie mam na koncie wielkich okazów,
lecz mam przyjemne chwile spędzone nad wodą!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bobofruit 
Amator Spiningu


Wiek: 26
Posty: 182
Skąd: Elbląg


Wysłany: Nie Lip 08, 2007 18:26   

Najlepsze są takie historie a nie jakieś wyssane z palca!! hehehe szkoda ze nieudało wam sie wyholować tego "sumika" ;p
_________________
Dyslektyk
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Jedna ryba - dwóch holujących.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum