Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Drgająca Szczytówka cz1.

borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 44
Posty: 3846
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Sob Lip 12, 2008 11:16   Drgająca Szczytówka cz1.

Drgająca szczytówka 1



Moja przygoda z drgającą szczytówką zaczęła się kilkanaście lat temu. Zainspirowany wzmiankami w czasopismach oraz różnych periodykach dotyczących, mało popularnej jeszcze wtedy metody, zaczałem kompletować sprzęt do połowu "drgająca szczytówką".

Zanim przejdę do konkretów przybliżę trochę historie powstania tej niezwykle pasjonującej i skutecznej metody połowu.
W czasach kiedy dominowały nad naszymi rzekami kije leszczynowe, sporadycznie jakaś bambusówka, na wyspach brytyjskich metoda ta rozkwitała na dobre. Wielka Brytania jest okrzyknięta ojczyzną DS, choć nie do końca jest pewne, czy aby smakosze herbaty byli pierwsi. Ze wzmianek w różnych publikacjach doczytałem się że, już kilkadziesiąt lat temu można było spotkać nad naszymi wodami pierwszych eksperymentatorów z kijami leszczynowymi, z doczepionymi do ich końca dziwnymi patyczkami, które w momencie brania łamały sie z trzaskiem. Czy to nie drgająca szczytówka? To oczywiście drgająca szczytówka, która od tamtych czasów rozwinęła się technologicznie i stała się tak popularna że prawie każdy nowoczesny wędkarz ma w swoim arsenale choć jeden egzemplarz wędki do tej metody.
Jakiś czas temu spotkałem nad wodą pewnego Pana który podszedł do mnie i ku mojemu zdziwieniu stwierdził że łowienie na drgającą szczytówkę jest…. ”nie modne”…… Dziwne jest podejście niektórych „wędkarzy” do wędkowania, tym bardziej że, najczęściej wypowiedzi takie padają z ust ludzi którzy nie zagłębili tajników tej metody lub wędkując nie mieli żadnych przyzwoitych efektów. Dlatego aby zacząć łowić skutecznie trzeba co nieco o tej metodzie wiedzieć i nie być „trendy” ;)
Tak więc, na dobry początek zaczynamy od kompletowania sprzętu. Ja zaczynałem od własnych „konstrukcji” a konkretnie były to przerabiane spinningi lub muchówki Z braku profesjonalnego sprzętu trzeba było kombinować, ale dzięki temu nauczyłem się dobierać wędki do własnych upodobań i warunków łowiska.

Wędka:

Wędziska do metody DS są najczęściej zrobione z włókna weglowego, tańsze modele czasem są robione z kompozytów węglowo szklanych. Najczęściej występują jako wędziska trzyczęściowe rzadziej dwuczęściowe a także w wersji teleskopowej. Większość wędzisk wyposażonych jest w komplet wymiennych szczytówek z włókna szklanego lub węglowego o różnym ciężarze wyrzutu, które pozwalają na wykorzystanie wędziska w różnych warunkach panujących w łowisku podczas wędkowania. Blanki wędzisk zbrojone są zazwyczaj w kilkanaście przelotek których rozmieszczenie oraz ilość pozwala na maksymalne wykorzystanie mocy blanku wędziska. Uchwyty kołowrotka to zazwyczaj montowane na stałe skręcane uchwyty grafitowe, ale można również spotkać uchwyty przesuwne w formie pierścieni montowane często w wędkach odległościowych. Dolnik wędki wykończony pianką neoprenową lub korkiem powinien w takiej wędce być uczciwej długości, pozwalającej na hol sporej ryby bez nadmiernego stresu wędkującego oraz męczenia ręki.
Jak wygląda kij do metody drgającej szczytówki już każdy wędkarz na pewno wie, ale nie koniecznie wędka z drgającą szczytówką jest narzędziem uniwersalnym i trzeba oczywiście dobrać odpowiednią wędkę do konkretnych łowów. Jak w wielu innych metodach wędkowania, tak i w tej dobieramy wędkę do warunków łowiska, gatunku ryby oraz odległości na której będziemy te ryby łowić.
Wszystkie te czynniki łączą -CIĘŻAR WYRZUTU i DŁUGOŚĆ którymi najczęściej kierują się wędkarze przy wyborze kija w sklepie .
Wchodząc do sklepu trzeba wiedzieć gdzie będziemy łowić i jakie ryby planujemy łowić wędką, po która przyszliśmy. Tym samym powinniśmy być choć trochę zorientowani w czym mamy wybierać.

Klasyfikacja wędzisk

Najbardziej popularnymi są trzy typy wędzisk do metody DS.:
Quiver- To najdelikatniejsza odmiana DS. Bardzo czułe wędki z delikatną szczytówką(szczytówkami) której nie umknie nawet najdelikatniejsze muśnięcie przynęty przez rybę, służy właśnie do łowienia bardzo ostrożnych ryb lub zabawy z rybia młodzieżą w wodach stojących. Konstrukcja tych wędzisk niestety nie pozwala na połowy okazów ale nie znaczy to że nie można łowić na nią większych ryb. Quiver ma niestety pewne ograniczenia, nie można łowić nim w nurcie ponieważ nie moglibyśmy w żaden sposób odczytać brania. Alternatywa do Quivera jest……Picker.
Picker mocniejszy od Quivera ale również stosunkowo czuły pozwala na łowienie zarówno w wodzie stojącej jak również w wodach płynących o małym uciągu, Przewaga jaką dysponuje picker jest jego ciężar wyrzutu, który pozwala na użycie tego wędziska z lekkim podkarmiaczem(koszyczki zanętowe) który w dużym stopniu uskutecznia wędkowanie tą metodą. Jednak nastawiając się na duże ryby na większych odległościach lub na wędkowanie w rzekach o sporym uciągu warto zaopatrzyć się w najmocniejszą odmianę DS. czyli feeder
Feeder: Jak wyżej wspomniałem jest najmocniejszą z wszystkich konstrukcji ale zarazem jedną z najbardziej popularnych ze względu na jego „uniwersalność”. Nowoczesne wędki typu Feeder są produkowane w kilku wariantach wyrzutowych i klasyfikowane są jako: Light Feeder. Medium Feeder i Hevy Feeder. Stąd a „uniwersalność”. Granica między wędkami typu picker a light feeder praktycznie się zaciera. Początkowo feeder stworzony był do cięższego łowienia w rzekach o sporym nurcie ale dzisiejsze konstrukcje pozwalają na łowienie także w wodach stojących. Ogromną zaleta feedera jest możliwość stosowania w zestawie dużych koszyczków zanętowych oraz ich zasięg co pozwala na połowy nawet okazałych ryb ,choć trzeba pamiętać że wędki z drgająca szczytówką nie są stworzone do połowu rekordowych sumów, karpi, amurów itp… do tego jest inny sprzęt.

Długość

Praktyczna długość wędek waha się od 2,4m do ponad 4m, choć można było spotkać krótsze kije. O ile przy łowieniu w wodzie stojącej na stosunkowo małej odległości od brzegu można sobie pozwolić na krótsze i delikatniejsze wędzisko to na rzece długość wędki jest już dosyć istotna i skłania się ku wędkom dłuższym niż 3,6m. Długa wędka pozwala na maksymalne „uniesienie” żyłki nad wodą co z kolei przekłada się na stabilizację zestawu w nurcie oraz lepszą sygnalizacje brań. Długość ma także ogromny wpływ na odległość na jakiej łowimy. Na chłopski rozum ;im dalej tym dłuższe wędzisko.

Ciężar wyrzutu

Ciężar wyrzutu to przedział mieszczący się między 15 a 300g. Oczywiście są to maksymalne wartości wyrzutowe które podaję bardzo ogólnikowo, ponieważ ilu producentów i modeli wędzisk tyle kombinacji ciężaru wyrzutu. Ze względu na zastosowanie można przyjąć że, wędki typu Quiver i Picker mieszczą się w przedziale do 60g natomiast powyżej są już feedery.

Akcja

Na temat akcji wędek do DS. nie ma sensu się zbytnio rozpisywać bo wybór należy do każdego wędkarza. Jak w większości metod tak i w tej, producenci wypuszczają z linii produkcyjnych wędki sztywne jak pała baseballowa i o akcji przysłowiowego „krowiego ogona”. Ja jestem zwolennikiem tych po środku. Autorytety wędkarskie piszą o idealnej akcji półparabolicznej ale takie teorie lepiej schować między bajki bo ideałem dla jednego będzie pała a dla drugiego „krowi ogon”.

Osprzęt

Dobrej klasy wędzisko wyposażone jest w osprzęt z najwyższej półki. Przelotki w kiju do drgającej szczytówki powinny być gęsto usiane na blanku i oczywiście najwyższej jakości. Dlaczego to tak istotne? A no dla tego że przelotki tanie są po prostu ciężkie i oprócz zwiększenia ciężaru wędki zaburzają jego pracę, poza tym muszą mieć pierścienie o wysokiej odporności na ścieranie a także bardzo dobrze powinny odprowadzać ciepło. Stosowanie wszechobecnie plecionek wkradło się także do tej metody a tutaj dla kiepskich przelotek plecionka nie ma litości. Ilość przelotek związana jest z konstrukcja wędziska. Część szczytowa, czyli nasz sygnalizator brań wyposażony jest w co najmniej cztery przelotki . Podczas wyrzutu szczytówka układa się wzdłuż żyłki przenosząc całe obciążenie na resztę blanku, zabezpieczając tym samym szczytówkę przed uszkodzeniem. Szanujący się producenci podają dodatkowo na szczytówkach ciężar do którego bezpieczne jest stosowanie konkretnej szczytówki z kompletu załączonego do wędki, jednak przy odrobinie wprawy można rzucać cięższymi zestawami niż podana maksymalna wartość wyrzutowa. Uchwyty kołowrotka powinny trzymać pewnie i być zrobione z dobrego materiału, oczywiście muszą być lekkie. Rękojeść to już kwestia indywidualna, jedni lubią korkowe inni piankowe a jeszcze inni takie i takie. Ważne żeby były praktyczne, czyli gwarantowały pewny chwyt nawet mokrą, śliską ręką. Wspomniany wcześniej komplet szczytówek traktuje tez jako osprzęt ponieważ jest to sygnalizator brań. Ilość szczytówek w komplecie jest różna, może być ich 2 a może i 5 szt. Najważniejsze jednak jest, aby w komplecie znajdowały się szczytówki do delikatniejszego łowienia, najlepiej szklane a także do cięższego na większych odległościach, węglowe. Nie wszystkie wędki są wyposażone w szczytówki „mieszane”. Sam łowię wędka zaopatrzoną w trzy szczytówki węglowe co trochę ogranicza zastosowanie wędziska ze względu na słabszą czytelność brań na wodzie stojącej.

Kołowrotek

Tutaj pole do popisu jest ogromne, choć nie każdy kołowrotek będzie idealny do DS. Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze kołowrotka to przede wszystkim mocna przekładnia najlepiej o niższym przełożeniu (max1:5,0) która nie rozsypie się po kilkunastu rzutach i zwijalniach zestawu. Podczas intensywnego żerowania ryb i kilkugodzinnej zasiadce możemy wykonać nawet ponad sto operacji zarzucania zestawu
który może trochę ważyć. Wyjątek stanowi lekkie łowienie Quiverem lub Pickerem, tutaj kołowrotek aż tak nie cierpi.
Warto także zwrócić uwagę na pojemność szpuli, która powinna pomieścić spory zapas żyłki, Zawsze na nasza przynętę może skusić się naprawdę okazała ryba, która wcale nie będzie chciała prędko pojawić się na brzegu i z całą determinacją będzie testować nasz hamulec kołowrotka, wysnuwając metry żyłki. Ja stosuje kołowrotki wielkości 3000-4000 (wielkość podawana przez Shimano i Daiwę) tej pojemności szpulki gwarantują już pewną dozę bezpieczeństwa podczas brania dużej ryby.
Na koniec zostawiam najważniejszy według mnie element kołowrotka, czyli hamulec. Bezwzględnie! hamulec w kołowrotku stosowanym przy łowieniu DS. musi być idealnie pracujący, czyli płynnie, bez zacięć i musi mieć pełną, precyzyjna regulację. Większość kołowrotków z przednim hamulcem ma lepsze parametry od tych z tylnym, ale bardziej zauważalne jest to w modelach ze średniej i wyższej półki cenowej. O różnicach w jakości między kołowrotkami za kilkadziesiąt złotych nie ma sensu dyskutować, ponieważ ich nie ma.
Trudno przybliżać jakąś konkretną firmę czy też model, każdy ma swoje upodobania i sentymenty. Ważne jest by kołowrotek był w pełni sprawny!


Żyłka

Żyłka to jeden z najważniejszych elementów zestawu, Ma za zadanie utrzymywać kontakt z przynęta, przenosić tym samym dobrze brania i oczywiście holować ryby. Bardzo dobrze w metodzie DS zaaklimatyzowały się żyłki do „odległościówki”, choć już prawie każdy producent ma w swojej ofercie specjalne żyłki przeznaczone do połowu gruntowego.
Ogrom żyłek, jaki jest na rynku sprawia, że typować „najlepszą” pod względem producenta będzie ciężko, chociaż dobrze się kierować sprawdzonymi markami i produktami tychże wytwórców (Stroft, Siglon(Balzer), Gamakatsu…) Konkurencja jest ogromna i rozwój technologiczny również, dlatego na rynku pojawiają się nowe, coraz lepsze pod względem parametrów żyłki.
Aby ułatwić i zacieśnić krąg poszukiwań żyłki do DS, dobrze kierować się kilkoma wskazówkami:
-Umiarkowana rozciągliwość
-Duża odporność na ścieranie na uszkodzenia mechaniczne
-Dobra odporność na zerwanie: liniowa oraz na węzłach
Kolor jest już mniej istotny, natomiast ważna jest średnica i jej „powtarzalność”, zwłaszcza w przypadku żyłek przyponowych.


Obciążenie


Do stabilizacji zestawu jak również umieszcze nia jego w łowisku służy obciążenie które w metodzie DS. ma bardzo istotne i dwojakie znaczenie.
Wspomniana stabilizacja zestawu zwłaszcza w wodach płynących odgrywa niebagatelną rolę, ponieważ bez dobrego „zakotwiczenia” nie ma mowy o wędkowaniu. Od obciążenia zależy także zasięg zestawu, ale to rzecz oczywista i dotyczy każdej metody połowu.
Co wyróżnia DS. od innych metod pod względem obciążenia? Oczywiście stosowanie podkarmiaczy z własnym obciążeniem które są jednocześnie obciążeniem i środkiem służącym do donęcania. Bardzo praktyczna rzecz i chyba najbardziej popularny rodzaj obciążenia w tej metodzie. Oczywiście w klasycznej gruntówce również są stosowane wszelkiego rodzaju podkarmiacze, ale żadna nie utożsamia się z nimi tak jak DS.

W kolejnej części postaram się przybliżyć, zestawy, rodzaje osprzętu oraz praktyczne porady jak montować szybko, sprawnie zestawy. Do zobaczenia na www.wedkowanie.net
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
cris_12 

Wiek: 21
Posty: 3
Skąd: Skoki


Wysłany: Sob Lip 12, 2008 13:14   

Świetny artykuł muszę kiedyś spróbować tą metodą. Pozdro !!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
wodnik 


Pomógł: 72 razy
Wiek: 51
Posty: 2509
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Besko


Wysłany: Sob Lip 12, 2008 17:01   

Noo, już nie mogę się doczekać kolejnych części :okok:
_________________
Pozdrawiam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mayki 
a taraz samo szczęście


Pomógł: 8 razy
Wiek: 42
Posty: 423
Otrzymał 64 piw(a)
Skąd: Karpacz


Wysłany: Sob Lip 19, 2008 15:57   

Dawaj Borys następną cześć.Niezły i szczegółowy artykulik,jest tu pare zagadnień o których myślałem a które Ty potwierdziłeś :okok:
_________________
...prosiłem o wszystko bym mógł cieszyć się życiem ,a dostałem życie bym mógł cieszyć się wszystkim ale ryb nadal nie umiem łowić
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Meridan 

Wiek: 48
Posty: 9
Skąd: Trzebiatów


Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 21:17   

borys już czas dodać nastepne ważne wiadomosci :hurra: :hurra: :hurra:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
maniek60

Pomógł: 6 razy
Posty: 53


Wysłany: Czw Lut 18, 2010 17:02   

borys, Kilka uwag ,bo sądzę że nikt ci nie wskarze kilku błędów ,wydawało by sie że masz dobrze opanowane klasyfikacje wędzisk i ich przeznaczenia ,a opis w sumie opiera sie na ogólnikach i przekłamaniach.[nie wielu]
Generalnie opisałeś wędzisko z czego jest zbudowane i co posiada ,ale gdzie charakterystyka DS. Po czym rozpoznać DS , sorki innym wytykasz ze nie wiedzą co to DS ,a sam przeleciałeś skrótami i uogólnieniami.
Klasyfikacja wędziska ,należało by wyjaśnić czy to gruntówka czy spławików-ka czy jeszcze coś innego ,pytam zatem czym jest DS ,pytam nie bez powodu ,bo już czytałem posty ,gdzie stanowczo się wypowiadano że DS nie jest gruntówka.Należało by to wyjaśnić ,nawet jak kolega ma inne zdanie .
Długość ,wystarczyło wspomnieć ze są lub były wędki DS ze zmienną długością ,wybacz ale skoro jesteś "fachowiec" takie info powinieneś wiedzieć .
Cw ,może mała informacja ,ale dość istotna wiele firm żle podaje szacowane cw na wędziskach.
Żyłki tu widzę przekłamanie ,żadna powtarzam żadna żyłka do odległościówki sie nie nadaje prawdziwe żyłki do metody odległości-owej mają pływalność zerową ,czyli nie toną i nie pływają na powierzchni.A do federa jednak powinny być tonące ,skoro czytasz literaturę to tam nie raz powinieneś sie z tym spotkać ,lub bardzo jesteś wybiórczy.
Kod:
Co wyróżnia DS. od innych metod pod względem obciążenia? Oczywiście stosowanie podkarmiaczy z własnym obciążeniem

Zapytam zatem wprost czy każda gruntówka zaopatrzona w podkarmiacz jest DS .
Czy DS nie zaopatrzony w podkarmiaczkę już nie jest DS.
Czy gruntówka z drgająca szczytówką jest federem czy nie .
Czy feder który nie pokazuje brań przez DS jest no właśnie czym ?

To kilka uwag na w/w temat.Bynajmniej nie odbieraj tego jako napaści na twoją osobe.
A tak ogólnikowo dodam nie możesz pamiętać okresu kiedy dominowały leszczy-nówki i bambósówki ,w latach 70 wchodziły już szklaki .Pierwsza wędką szklakiem jaką posiadałem to rok 76, a wybór był już spory Tokozy Sonny ,Germinny choć to były już nowości.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 44
Posty: 3846
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Czw Lut 18, 2010 21:14   

maniek60 napisał/a:
Kilka uwag ,bo sądzę że nikt ci nie wskarze kilku błędów ,wydawało by sie że masz dobrze opanowane klasyfikacje wędzisk i ich przeznaczenia ,a opis w sumie opiera sie na ogólnikach i przekłamaniach.[nie wielu]

Jeżeli je zauważyłeś to bardzo proszę popraw.
maniek60 napisał/a:
ale gdzie charakterystyka DS. Po czym rozpoznać DS , sorki innym wytykasz ze nie wiedzą co to DS ,a sam przeleciałeś skrótami i uogólnieniami.

Jeżeli zauważysz post był napisany jakieś półtora roku temu, kiedy to na forum nie spotkałem wędkarza nie wiedzącego czym jest drgająca szczytówka mimo, ze na nią nie wędkują. Co do ogólników to bardzo proszę popraw bo mimo ze piszesz że nie atakujesz mojej osoby usilnie chcesz podważyć to o czym piszę.
maniek60 napisał/a:
innym wytykasz ze nie wiedzą co to DS

No niestety i kolejny raz niedokładne czytanie jest powodem do ataku. Jeżeli mogę to wyjaśnię po raz ostatni, że chodziło o zastosowanie wędzisk TYPU feeder jako zwykłej wędki gruntowej nie wykorzystując jako wskaźnika szczytówki. Piszący o takim sposobie wędkowania usilnie próbowali narzucić fakt że tak właśnie się wędkuje wędką TYPU feeder. Nie wiem czy jaśnie już można wyjaśnić,
maniek60 napisał/a:
Należało by to wyjaśnić ,nawet jak kolega ma inne zdanie .
Długość ,wystarczyło wspomnieć ze są lub były wędki DS ze zmienną długością
Nie doczytałeś chyba wszystkich postów, no ale cóż... wystarczyło że kilka osób napisało posty jaki to ja wspaniały i fachowy wędkarz to właśnie powód opuszczenia forum, bo właśnie liczyłem na posty m.in. tego typu. Usilnie się przed lizaniem dupy broniłem, no ale niestety nie poskutkowało i teraz mam za swoje...
maniek60 napisał/a:
skoro jesteś "fachowiec" takie info powinieneś wiedzieć .
maniek60 napisał/a:
Żyłki tu widzę przekłamanie ,żadna powtarzam żadna żyłka do odległościówki sie nie nadaje prawdziwe żyłki do metody odległości-owej mają pływalność zerową ,czyli nie toną i nie pływają na powierzchni.A do federa jednak powinny być tonące ,skoro czytasz literaturę to tam nie raz powinieneś sie z tym spotkać ,lub bardzo jesteś wybiórczy.

Jeżeli jesteś fachowiec to powinieneś wiedzieć że metoda odległościowa i DS to dwie różne bajki, a żyłki do odległościówki świetnie się sprawdzały i sprawdzają przy DS choć by z powodu właśnie dobrego radzenia sobie z napięciem powierzchniowym wody. Żyłka przy DS nie wisi bezładnie w wodzie tak jak przy odległościówce :)
maniek60 napisał/a:
A do federa jednak powinny być tonące ,skoro czytasz literaturę to tam nie raz powinieneś sie z tym spotkać ,lub bardzo jesteś wybiórczy.

I jak zaznaczyłem są specjalne do DS, a to ze żyłki do odległościówki bardzo dobrze się sprawdzały nie wyczytałem w literaturze fachowej jak również większość spostrzeżeń związanych z łowieniem na DS.
maniek60 napisał/a:
Zapytam zatem wprost czy każda gruntówka zaopatrzona w podkarmiacz jest DS .
Czy DS nie zaopatrzony w podkarmiaczkę już nie jest DS.
Czy gruntówka z drgająca szczytówką jest federem czy nie .
Czy feder który nie pokazuje brań przez DS jest no właśnie czym ?

Odpowiem wprost:
Czy ja aż tak niewyraźnie czy niezrozumiale piszę w swoich postach żeby nie przeczytać ze wielokrotnie odpowiedziałem na te pytania?
No ale skoro jestem wywołany do tablicy to postaram się odpisać:
Feeder-to rodzaj zestawu gruntowego w który charakteryzuje się zastosowaniem podkarmiacza czy koszyczka lub sprężyny jak kto woli. Jak też pisałem pierwotnie ten zestaw był wykorzystywany przez Anglików łowiących wędkami z drgającą szczytówką. Stąd też zaadaptowano nazwę wędzisk do DS jako wędziska "Feeder", a to że stosuje się takie zestawy także przy zwykłej gruntówce nie ma nic wspólnego z wędkowaniem na DS, a jak widać ostatnimi czasy pojawiły się właśnie niestworzone opisy łowienia wędkami typu feeder z bombką czy kołowrotkiem z wolnym biegiem. Wędka a metoda to dwie różne rzeczy choć mają tą samą nazwę.
Nazwy wędzisk czy też jak wolisz klasyfikacja powstała w wyniku pracy ludzi związanym z marketingiem firm tylko po to żeby było łatwiej klasyfikować wędki pod względem przeznaczenia(czy ciężaru wyrzutu). Jeżeli już usilnie chciałbyś wypróbować moją wiedzę na temat DS to napisze ze pierwotna nazwa Shuder Tip (czyli tłumacząc dragająca szczytówka) ewoluowała do nazwy Quiver tip i przeniosły się z wybitnie rzecznego wędkowania do wędkowania na wodach stojących, a wędziska do tej metody charakteryzowały się szczytówkami do ok 0,5m długości z jedną przelotką. Żeby nie rozpisywać się w nieskończoność podobną drogą ewolucji powstał "winkelpicker" i dzisiejsze wędki "feeder". Dzisiejsze konstrukcje wędzisk są tak różnorodne że nikt nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć a tym bardziej ja. Jak napisałem różnice między feederami a pickerami się zacierają do jeszcze nie tak dawna wędka feeder była kojarzona z ciężkimi zestawami gruntowymi, nawet niedawno na forum ktoś pokazał fotki multipickera ze szczytówką quiver i swing tip. To samo dotyczy tzw."dopalaczy" o których pisałeś przy feederze lub zestawów typu "combo" z dodatkową częścią szczytową do łowienia odległościówką. To jest takie "kompresowanie" wędek dla leniwych wędkarzy i jest to wybieg czysto komercyjny, bo nie bardzo da się pogodzić wszystkie parametry kilku technik czy metod połowu w jednej wędce.
maniek60 napisał/a:
To kilka uwag na w/w temat.Bynajmniej nie odbieraj tego jako napaści na twoją osobe.

Może i głupi jestem ale po ostatnich wypowiedziach na forum przygotowany jestem na ataki. Jeżeli nie mam racji to proszę bardzo można mnie poprawić, pod warunkiem, ze mój błąd nie będzie błędnie poprawiony przez inna osobę.
maniek60 napisał/a:
A tak ogólnikowo dodam nie możesz pamiętać okresu kiedy dominowały leszczy-nówki i bambósówki ,w latach 70 wchodziły już szklaki .Pierwsza wędką szklakiem jaką posiadałem to rok 76, a wybór był już spory Tokozy Sonny ,Germinny choć to były już nowości.

A tak ogólnikowo to zaskoczę Cię bo z ojcem zacząłem wędkować w 78 r. A dlaczego to pamiętam? dlatego że wędkarstwo w mojej rodzinie było święte i tak też je traktuje. Pasja wędkarska jest u mnie tradycją którą przekazał mi mój ojciec a ja przekazuje ją swoim dzieciom (córka(6lat) wędkuje od 4 roku życia, syn z przerwami na szkołę od 8 roku życia). Wbrew pozorom pamiętam także sprzęt bo byłem niejako skazany na to co zostanie po uszkodzonym wędzisku czy kołowrotku po ojcu, a od leszczyny kawałka żyłki, nakrętki zamiast ciężarka i haczyka ze szpilki zaczynałem. Jeżeli chodzi o doświadczenie to dla tych najbardziej mściwych nie uczyłem się ani z książek ani z internetu tylko od starych wyg wędkarskich którzy nie przelewali mi informacji do głowy tylko dawali skromne wskazówki, a literatura była miłym przerywnikiem i uzupełnieniem wiedzy podczas zimowych wieczorów. Dlatego mój apel do tych młodych wszystkowiedzących..Zanim zaczniecie dyskutować ze starym wygą zastanówcie się czy aby na pewno jesteście w stanie czegoś go nauczyć, bo zazwyczaj taka konwersacja wychodzi na niekorzyść zazwyczaj bardzo słabo doświadczonych młodzianów co w dalszym planie rzutuje na jego przyszłość wędkarką w bardzo niekorzystnym świetle. Polecam przeczytać wywiad na jednym z portali wędkarskich (którego tak szczerze to nie cierpię) z mistrzem Polski w wędkarstwie spinningowym Jackiem Stępniem. Mimo ze jestem przeciwnikiem rywalizacji sportowej to dla mnie ten człowiek jest wędkarskim guru, a dlaczego to poczytacie. Pokrótce; skromy, nie jest onanistą sprzętowym(których na tym portalu o którym mowa jest multum) i nie pozjadał wszelkich rozumów, a nad sport przedkłada pasję.
Co do drugiej części to bardzo przepraszam ale nie będzie. Musicie mi wybaczyć że jestem niesłowny ale po co mam znowu być katowany jakąś niewiedzą, ogólnikami czy czymś tam jeszcze gorszym. Są na forum fachowcy to mogą napisać.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
germ83 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 34
Posty: 299
Skąd: Wołomin


Wysłany: Czw Lut 18, 2010 22:07   

borys napisał/a:
Co do drugiej części to bardzo przepraszam ale nie będzie.


A szkoda ... mógł bym uzupełnić pewne braki.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
maniek60

Pomógł: 6 razy
Posty: 53


Wysłany: Pią Lut 19, 2010 00:13   

borys napisał/a:
Może i głupi jestem ale po ostatnich wypowiedziach na forum przygotowany jestem na ataki.
Skoro zatem uważasz moje pytania że są atakiem na twoją osobę to faktycznie nie ma sensu ciągnąć tego tematu ,może kiedyś ci opowiem nie co inną historie powstania wędzisk typu feder,od kogo angole zaczerpnęli pomysł.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 44
Posty: 3846
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Pią Lut 19, 2010 00:37   

Brytania jest okrzyknięta ojczyzną DS, choć nie do końca jest pewne, czy aby smakosze herbaty byli pierwsi. Ze wzmianek w różnych publikacjach doczytałem się że, już kilkadziesiąt lat temu można było spotkać nad naszymi wodami pierwszych eksperymentatorów z kijami leszczynowymi, z doczepionymi do ich końca dziwnymi patyczkami, które w momencie brania łamały się z trzaskiem.
To cytat z tego co napisałem w temacie, nadal nie wiem co w tym niezrozumiałego, a to kto wymyślił DS nie wiedzą nawet najstarsi górale. Oficjalnie za ojczyznę feedera uważa się UK i chyba nie ma co więcej wyjaśniać skąd, co i dlaczego. Jeszcze nie tak dawno spierano się kto wymyślił "krótką nimfę" Czesi czy Polacy. W końcu zrobili "czeską" i "polską" i po krzyku.
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Spokojnego żeru » Drgająca Szczytówka cz1.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum