Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Śmieszno - dziwne sytuacje na rybkach

DamianHryniewicz 
Captain Morgan


Pomógł: 35 razy
Wiek: 30
Posty: 1960
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Hattingen Nordhein-Westfalen


Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 21:57   

Latem na zasiadce mam delikatne branie Hanger opada dosłownie o 1cm i po chwili potężny odjazd. Podnoszę wędkę z Tri-poda i czuję potężną siłę na drugim końcu :radocha: ryba bezustannie odjeżdża ze szpuli mojego kołowrotka ,chwila namysłu i szybciutko wskakujemy z kolega na łódkę. po długim 5 minutowym holu ryby z łódki ukazuje nam się ryba i jestem troszkę rozczarowany :( Podbieramy rybę ,wracamy na brzeg ,warzymy Karpia ,ma równe 5kg :/ Dał tak popalić w czasie holu przez to że był zapięty na niezawodnym haczyku Cranked Hook z robakiem Carp*R*Usa prosto za odbyt :lol: Ale walka była emocjonująca :lol:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
BrodaMnich 

Posty: 30
Otrzymał 31 piw(a)
Skąd: Kostrzyn nad Odrą


Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 09:55   

Na rybach jest wiele śmiesznych sytuacji. Pamiętam jak raz nic nie brało na Warcie, więc już spokojnie odszedłem od wędek żeby się kolokwialnie mówiąc odlać. W trakcie patrze na spławik. Nagle zaczyna pięknie i powoli odjeżdżać. Oczywiście nie zdążyłem tego brania zaciąć, prawdopodobnie był ładny leszcz. Olałem sobie za to nogawkę od spodni.
Inne śmieszne sytuacje?? Krzesło które spada ze stromego brzegu prosto do wody i nie ma już na czym siedzieć.
Wyciągnięcie z wody na blache całkiem fajnego adidasa, niestety drugiego do pary nie udało sie złowić : D
Sporo tego by sie nazbierało ale najmilej wspominam picie wódki nad wodą. Zawsze jest wtedy ubaw po pachy : D tylko trzeba uważać żeby nie przesadzić i wrócić do domu nie łamiąc po drodze wędek : D Oczywiście na drugi dzień po sobie posprzątać, żeby później nie przejechać sie na własnej butelce i nie zaliczyć gleby, nie zaśmiecać sobie łowiska na którym sie codziennie jest.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Hurricane 
Spinn


Pomógł: 9 razy
Posty: 183
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Koło (rz. Warta)


Wysłany: Wto Wrz 28, 2010 18:21   

Ja ostatnio złowiłem uklejkę za grzbiet na kopytko :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
kamil_86 
spławik,spinning,feeder


Wiek: 31
Posty: 9
Skąd: okolice Wrocławia


Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 20:30   

Ja niedawno złowiłem na spławik koszyczek zanętowy.. :lol: A z kolei kolega, w zeszłym tygodniu podczas połowu na spinning złowił twistera :rotfl: Dla ciekawych - twister wziął na obrotówkę nr 2 ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
John Fish 
Counter Strike

Posty: 71
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: się biorą dzieci?


Wysłany: Czw Wrz 30, 2010 21:02   

W zeszłą sobotę łowiłem na mały bacik 3m ważący ok. 200g. Nic mi nie brało. Postanowiłem się napić, po chwili spławik w dół, a mówie sobie, pewnie jakis mały bubel sie bawi więc dokończę picie. Po chwili wędka była już wciągnięta do wody i musiałem skakać po nią do . Dosyć zimno wtedy było :/ Ale wędka i okonek 22cm wyciągnięty^^ Teraz już zawsze jakoś dociążam bacik...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
lorderror126 
No To Hop;D


Pomógł: 3 razy
Wiek: 21
Posty: 146
Skąd: Kielce


Wysłany: Pią Paź 01, 2010 14:58   

Nom dziwne że zdążyłeś zaciąć. Taki okonek by tyle nie szarpnął....
Aha no bez :offtopic:
Siedzimy z kolegą na rybkach nic nie bierze nagle branie u kolegi zacina i hol... Holuje holuje ciężko mu idzie ale dziwnie łatwo bo bez odjazdu i aż dziw że na takim stawiku takie ryby... Wyciąga a tam karaś około 15cm i ciężarki zaplątane w gałąź... Nie wiem jakim sposobem tak się zaplątało... no ale wyciągnął ładny zaczep :)

dodam że łowiliśmy na spławiki wyporności 1g, z nastawieniem na lina ;D
_________________
Kliknij pomógł to kosztuje parę sekund.
http://s1.gladiatus.pl/game/c.php?uid=175672
Postaw piwo autorowi tego posta
 
cytryna 
CYTRYNA

Pomógł: 2 razy
Wiek: 52
Posty: 145
Skąd: W - WA BEMOWO


Wysłany: Pią Paź 01, 2010 18:21   

WITAM


PANOWIE NIE polecam picia alkoholu na rybach kiedyś mój kolega miał pecha i głupotę.Z kolegą z Litwy tak się napił że siedząc na fotelu wędkarskim wpadł centralnie na twarz dobrze że miałem kalosze i wyciągnąłem go za pasek od spodni jednym słowem uratowałem mu życie.I niestety już nie jeździmy razem bo nie mam zamiaru go pilnować.


Pozdrawiam. :boisie:

[ Dodano: Pon Paź 25, 2010 19:11 ]
Witam

Wczoraj przy moście Śląsko Dąbrowskim na spina na woblera imitującego pstrąga złapałem Zębatego 55 ale nie to jest śmieszne tylko to co miał w sobie woblera imitującego okonia z kawałkiem plecionki bo jakiś kretyn nie zrobił zestawu z wolframem.


Pozdrawiam
_________________
WĘDKARZE SZANUJMY SIĘ. i POMAGAJMY INNYM KOLEGOM PO KIJU.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Keksiu 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 14
Skąd: Białystok


Wysłany: Czw Lis 11, 2010 22:57   

Łowiłem z dziadkiem na malym jeziorku polodowcowym (max glebokosc 30m). Łowiliśmy od małych płotek do większych karpi/amurów/leszczy. Mielismy w siatce ladnego karpia, sporo drobnicy, amura i sporo leszcza (0,5k-1kg). W pewnym momencie moj splawik delikatnie sie zanurza. Spokojnie zacialem. Czuje, ze to cos malego wiec zwijam zestaw. W pewnym momencie czuje uderzenie, ku mojemu zdziwieniu w podbieraku ląduje szczupak (na oko 1,5kg - 55 cm). Szczuply zaatakował płotkę i nawet nie wbił mu sie haczyk, caly czas ja gryzl, w podbieraku wyplul. Wpuszczam go do siatki i łowimy dalej. Zbliża się zmrok, wiec powoli zwijamy się. Wyjmuje siatke a tam siedzi tylko karp i pare płotek. Ogladam dokladnie siatke, a tam dziura, wygryziona przez szczupaka, ktory wydostal się z calym drobniejszym połowem. Tylko karp zostal w siatce, ponieważ dziura była za mała, zeby mogl sie wydostac. Wypuściliśmy reszte i zarzenowani wrócilismy do przyczepki.

Pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
dexter 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 38
Skąd: szczecin


Wysłany: Pią Lis 12, 2010 01:25   

Ja kiedyś byłem sobie na rybkach na kładce, i tak nawet brały jakieś płocie, leszczyki małe i karasie. W pewnym momencie tak patrze coś siatka się tak szamoce w wodzie, zaglądam a tam taki 1.5 m zaskroniec;p wpierniczał ploteczkę i nie mógł wyjść z siatki:d Normalnie takiego paskudztwa nie wezmę do ręki i musiałem wyrzucić całą zawartość do wody;/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
HetmanSpinning 
Spinn i Żywiec.

Pomógł: 2 razy
Posty: 141
Skąd: Sochaczew


Wysłany: Pią Lis 12, 2010 13:13   

złowiony szczupak 1.6 kg miał czerwony mały haczyk w wardze czyli komuś na lekko wziął
_________________
Konger black tiger 240/35 + Spro passion 730 FD

Mistrall Lexus Carp 3.60 m 2 3/4 lbs + okuma travertine trb 45

Mikado trython 390/100 + shimano catana

shimano hyperloop ax spinning 5-20 + shimano catana
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Śmieszno - dziwne sytuacje na rybkach

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum