Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Śmieszno - dziwne sytuacje na rybkach

Perlos_8 
Wyczyn, To jest to!


Pomógł: 23 razy
Wiek: 23
Posty: 293
Skąd: Turek


Wysłany: Wto Sie 24, 2010 01:35   

Ja miałem ostatnio jazdę z kumplem na knale. Otóż, siedzimy sobie z tyczkammi i zbliżał się do nas jakiś koleś na rowerze, jak się później okazało tez wędkarz. Gdzieś koło 20 metrów od nas, facet się zagapił, albo stracił równowagę na tym rowerze i SRU do tego kanału. Nagle bezcenny tekst kolegi : Ty, Perlos !! Wyciągamy go czy dalej się śmiejemy??!!" Stwierdziliśmy, zę wypadałóby biedakowi pomóc się wygramolić z tej wody. Jak go wyciągnęliśmy to troszkę było od niego czuć %... Ale okazał się honorowy i za ratunek dał nam po spławiczku :D

A to z tą podpaską mocne :p
_________________
...podaruj uśmiech swój, tym których napotkałeś na jawie i w swym śnie, a może ktoś skazany na samotność, ogrzeje się twym ciepłem, zapomni o kłopotach...
Ryszard Riedel
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
pawel1993 
Spławik/grunt/próbuje karpiarstwa


Pomógł: 7 razy
Wiek: 23
Posty: 53
Skąd: Kamieńsk


Wysłany: Wto Sie 24, 2010 09:26   

Mój kolega kiedyś pojechał na rybki po południu. Około godziny 19 dzwoni do mnie i pyta się jaki jest rekord polski wzdręgi. Ja lekko zdziwiony poszedłem po WW i mówię mu że 1,69. Na to on "o (wymoderowano) a mam rekord Polski wzdręgi, moja waży 2,20". Zamarłem z wrażenia. Kolega poprosił jeszcze o numer do WW żeby zgłosić rekord Polski. Zadzwoniłem szybko po brata i pojechaliśmy na łowisko samochodem żeby zobaczyć zdobycz. Przychodzimy na stanowisko a tam 52 centymetrowy jaź. Kolega po prostu w życiu nie widział jazia, bo w moim regionie nie występują one. :rotfl:
Jakie miał szczęście że redakcja WW była nieczynna bo by się zbłaźnił :lol:
_________________
Pomogłem?
To kliknij w pajacyka!
www.pajacyk.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Shooter 
Jestem amatorem Ciastek ; **

Wiek: 27
Posty: 1
Skąd: Kraków


Wysłany: Wto Sie 24, 2010 11:47   

hhahahah padłem :P

Dzisiaj mój kolega wybrał się ze mną na błystkę ;) Zwija i coś mu zablokowało przynętę. Darł się (wymoderowano) znowu ten (wymoderowano) zaczep!!!". Położył wędkę na brzegu i poszedł odczepić błystkę. Nagle wędka popłynęła jakieś 100 metrów dalej.. Kiedy złapał sprzęt okazało się, że zaczepem był szczupły ahah :D


Na forum jest zakaz uzywania wulgaryzmow i tyczy sie to wszystkich uzytkownikow. Fakt ze piszecie gwiazdki niczego nie zmienia. Nastepnym razem beda kreski
_________________
Nie martw się, że jesteś zerem... W końcu z zer składają się miliony!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Blue 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Posty: 29
Skąd: N.


Wysłany: Śro Sie 25, 2010 17:40   

Shooter napisał/a:
Nagle wędka popłynęła jakieś 100 metrów dalej..


Nie no, odjazd stulecia. Turbonapęd w ogonie?


KARPIK
Pojechałem nad rzekę na zwiady, żeby sprawdzić poziom wody i takie tam, bez wędek. Pokręciłem się trochę, popatrzyłem na wędkujących. Jeden z nich, łowiący na raczej delikatną gruntówkę, w pewnej chwili miał branie. Wędeczka zgina się w półkole, kręciołek jazgocze, wędkarz woła pomocy. Twierdzi, że na haku szaleje potwór, któremu dodatkowo z pomocą przychodzi "wściekły prąd" rzeki. Rzeczywiście, napięta żyłka szybko się oddala z nurtem. Wędkarz mocuje się z 'potworem', który stawia ogromny opór. Inni licytują się, zgadując gatunek i wielkość zdobyczy. W końcu blisko brzegu w wodzie pojawia się duży kształt. Krótki żółto-złotawy błysk. Wędkarz woła, że to pewnie 5kg karpik. Z nową siłą holuje zdobycz, która wkrótce trafia na plażę. Wielka, pękata... reklamówka z Biedronki.
_________________
Wędkarz - połączenie łowcy, odkrywcy i wynalazcy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
cytryna 
CYTRYNA

Pomógł: 2 razy
Wiek: 52
Posty: 145
Skąd: W - WA BEMOWO


Wysłany: Pią Wrz 17, 2010 18:35   

WITAM

Wczoraj jak byliśmy z kumplem na Kanale Żerańskim ( na drugim doku ) to miałem głupią przygodę rzuciłem koszyk na grunt 60g i zamiast brania to rak uciął zestaw.


Pozdrawiam :wnerw:
_________________
WĘDKARZE SZANUJMY SIĘ. i POMAGAJMY INNYM KOLEGOM PO KIJU.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Ciasteczkowy100 
Ciastuś

Wiek: 19
Posty: 0
Skąd: Dąbrowa Górnicza


Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 20:10   

Ja kiedyś wybrałem się na ryby z kolegą łowiliśmy koło trzcin było to w lipcu . Staliśmy w wodzie po kolana :lol: ja zarzuciłem do takiego wgłębienia może tam był metr :radocha: . To wgłębienie było dosłownie na wyciągnięcie ręki . Ja trzymałem wędkę przekazałem ją koledze bo usłyszałem że telefon mi zadzwonił odwróciłem się na chwilę , lecz po 10 sekundach kolega coś krzyknął patrze a tam wędka zgięta w pół :szok: . Byłem zdziwiony i od razu podszedłem do kolegi . Okazało się , że to lin około 1,5 kilograma i 38 cm . Wypuściliśmy go od razu , bo lin to jest ryba rzadka w tym zbiorniku . luzik
_________________
Ciastuś :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
cytryna 
CYTRYNA

Pomógł: 2 razy
Wiek: 52
Posty: 145
Skąd: W - WA BEMOWO


Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 20:22   

WITAM

Parę dni temu na Kanale Żerański odszedłem ze stanowiska aby zrobić potrzeby fizjologiczne a w tym czasie nastąpiła kradzież Pinki ....przez Kruka zabrał całe pudełko na słupek od cumowania barek wbił dziób zdjął łapką i zaczął konsumować :szok: :wysmiewacz: :hura:


Pozdrawiam
_________________
WĘDKARZE SZANUJMY SIĘ. i POMAGAJMY INNYM KOLEGOM PO KIJU.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Artur Betcher 
Gawędziarz Erotoman Teoretyk


Pomógł: 4 razy
Wiek: 39
Posty: 217
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Paryż


Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 20:34   

Ja w ciągu jednego tygodnia 2 razy na brzanę pojechałem. W obu przypadkach odwinąłem ser, ukroiłem kostkę na hak i poszedłem zarzucić wędki.
Jak wróciłem w obu przypadkach szczury zakosiły mi ser i brzanowanie w tym roku padło :(
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Majkel 

Ulubiona metoda: spławik i feeder
Pomógł: 12 razy
Wiek: 30
Posty: 186
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: Goleniów


Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 20:58   

Na jednym kanale gdzie często sobie wędkowałem na jednym stanowisku ukulałem sobie kilka kulek zanęty, które położyłem na przykrywce od wiaderka. Posiedziałem chwilkę, patrzę, a tu ryjówka skubie mi zanętę. Od tamtej pory sam jej troszkę podrzucam :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Ferret 
Administrator :P


Pomógł: 8 razy
Wiek: 24
Posty: 128
Skąd: Gdańsk


Wysłany: Nie Wrz 26, 2010 22:48   

Z tydzień temu, podczas zasiadki za Pajki miałem branie ok 10m od brzegu. Holuje, holuje i nagle przy samym brzegu ryba się zrywa. Podrzucam gumę pod sam brzeg, szczupak łapie za ogonek i się nie zacina.. I tak 10 razy xD Wreszcie wyszarpałem go na obrotówkę :D

Inna dziwna sprawa to leszcz złapany za oko :rotfl:
_________________
Spinning <3

http://www.facebook.com/p...269420366445172
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Śmieszno - dziwne sytuacje na rybkach

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum