Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Jak Zaczeła sie Wasza Przygoda z kijem.

lukaszcolmic 


Pomógł: 19 razy
Wiek: 25
Posty: 227
Skąd: Chylin/Turek


Wysłany: Pią Gru 26, 2008 19:52   

Ja ,,zaraziłem" się wędkarstwem od kuzyna.Pamiętam pierwszy raz bardzo dakładnie.Byłem właśnie z kuzynem w parku i widziałem gościa który łowił,a że wiedziałem że kuzyn ma wędki to powiedzaiłem mu że też tak chcę.Przeniosłem mu z domu wędki i robaki,a on zarzucił i powiedzaił,że jak spławik zniknie to mam zacinac i spławik znikł,zaciołemi wycholowałem karasia.Miał ze 30 cm.Wtedy miałem z 7 lat i od tej pory zawsze z kuzynem jeździmy razem na ryby.Aktualnie zaczynam bawić się w wędkarstwo wyczynowe.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
waluś 
mario

Wiek: 48
Posty: 85
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: strzyżów


Wysłany: Pią Gru 26, 2008 21:32   

A u mnie z dziada pradziada wszyscy wędkowali i ja nie mogłem być gorszy . A spining to jeden wyjazd na potokowca i byłem gotowy . :okok: :okok: :okok:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
rybak25 
spławik ;)

Wiek: 23
Posty: 123
Skąd: różan


Wysłany: Pią Gru 26, 2008 21:36   

Moja przygoda zaczęła sie kiedy mój wujek zaproponował mi żebyśmy kupili sobie karte.Byłem z nim kilka razy bo wujek nie ma już czasu na ryby i mu sie troche nie chce:(.Pierwsza rybke jaka wyciagnąłem był wymiarowy lin.Zarzuciłem raz i od razu spławik znikł;).Zacinam i ups czuje opór , kolega zabiera mi wedke i wyciąga ładnego linka.Teraz chodze z moim starszym kolega na rybki i to od niego sie wszystkiego nauczyłe.Teraz nad woda moge siedzieć cały dzionek.Miałem wtedy 13lat.
_________________
Najlepsza metoda połowu to Spławik ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
bero501 


Wiek: 22
Posty: 16
Skąd: ożarów


Wysłany: Sob Sty 03, 2009 17:05   

Ja za czołem łowić gdy miałem 4 lata dziadek zabierał mnie na kanał żerański . oczywiście sam nie zarzucałem jedynie zacinałem i dawałem dziadkowi :) w tym roku będe łowił już 10 lat :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
manieks 
maniek


Posty: 34
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Solec Kujawski


Wysłany: Sob Sty 03, 2009 18:18   

Przeszło jakoś z Ojca na Syna jak tylko pamiętam chodziłem z nim łowił płocie na prądówki lub zielonki
tak się u nas mówiło Takie małe robaczki siedziały w patykach szukało się ich w czubkach główek
To były płocie :> teraz już takich nie ma :(
A ja wędkuje już jakieś 25 lat :]
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
knyklu 

Wiek: 38
Posty: 24
Skąd: Konopnica (nad Wartą)


Wysłany: Pią Sty 09, 2009 10:46   

ja mam 30lat a wędkuję samodzielnie (pod opieką) od 26. Jezdziłem z dziadkiem 2x dziennie i codziennie miałem inną wędką (przed wyjściem nad wodę - wypad w pobliskie domu krzaki leszczyny i cięcie wędki. W kieszeni przelotki i taśma klejąca, kołowrotek i tak dalej). Jak miałem 5 lat złowiłem samodzielnie pierwszą rybę większą niż 1kg - brzanę (fak, że trochę przypadkowo), a w wieku chyba 10 lat największą brzanę (przepływanka) jaką złowiłem do tej pory - 5,1 kg. Mając 14 padł mój największy kleń - 3,54 kg. Innch ryb praktycznie nie łowię.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Dembica333 

Wiek: 25
Posty: 0
Skąd: Polska


Wysłany: Pią Sty 09, 2009 16:00   

Ja łowię od 2 lat i i nic ciekawego jeszcze nie złapałem ale to dopiero 2 lata (czego ja oczekuje???hehehhehehehehe)No a zacząłem łowiąc z kolegami kiełbie i klenie w pobliskiej rzeczce potem zaczęły sie coraz dalsze wyprawy no i jakos sie tak potocyło ze do dzis wedkuje. :radocha: :radocha:
_________________
Czas sie nie śpieszy,to my nie nadązamy!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lulek 


Ulubiona metoda: Spinning/Grunt
Pomógł: 31 razy
Wiek: 35
Posty: 711
Otrzymał 140 piw(a)
Skąd: Łódź


Wysłany: Sob Sty 10, 2009 17:15   

W mojej rodzinie także panują wędkarskie tradycje.Wędkował dziadek,od strony taty wędkują wszyscy mężczyźni.Moje pierwsze kroki stawiałem mając 4-5 latek na Zalewie Sulejowskim,zajmowałem się wtedy łowieniem żywców na podrywki (było to dozwolone),oraz innej drobnicy na malutkie kijki i ogólnie starając się zrozumieć co robią starsi wędkarze.Bardziej przeszkadzałem niż pomagałem,ale kochałem te 2-3 dniowe wypady na zalew w poszukiwaniu sandaczy i leszczy.Dawno tam nie byłem na rybkach,podobno troszke się pozmieniało.Kilka lat temu pokochałem Wisłe i tam staram się jeździć jak najczęściej lub na jeden dzień nad Wartę.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
kozakmm 
kozak

Wiek: 38
Posty: 9
Skąd: tbg


Wysłany: Pon Lut 23, 2009 11:53   

witam,
moje doświadczenie zaczęło się ok.3.5 roku temu więc jeszcze jestem początkującym wędkarzem :[ a zaszczepiłem się wędką w momencie jak byłem u znajomych na tzw. grillu i zdecydowaliśmy, że przydałaby sie rybka więc postanowiliśmy ruszyć na pobliskie łachy..... no i jako początkujący nieświadomy żadnych technik wyciągnąłem blachę ( najbardziej odpowiadający mi kolor) z kolegi pudełka, przypiąłem do żyłki głównej i ..rzut. Pierwszy okazał sie za silny i blacha wylądowała na drzewie z drugiej strony brzegu, druga blacha wylądowała na krzakach jeżyny za moimi plecami a trzecia zaczepiła się o plecak kolegi. nie więdząc dlaczego zostałem sam :lol: ale i to mnie nie zniechęciło więc rzuciłem ostatnia blachą, traf chciał, że żyłka owinęła się o szczytówkę i z wielkim plaskiem uderzyła w wodne lilie ok 0,5m od brzegu. znajomi mieli wielki ubaw bo trafił się rodzynek wśród wędkarzy ale ta radość nie trwała długo bo w momencie zwijania i rozplątywania żyłki okazało się że mam szczupaka ok30cm :rotfl: i jako jedyny wracałem do domu z słowami "...prawdziwi mężczyźni wracają z polowania..."
szczupak został wypuszczony z postanowieniem że wrócę po niego, i tak się zaczęło moje wędkowanie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Norbert12 


Wiek: 21
Posty: 10
Skąd: Brzoza


  Wysłany: Pon Lut 23, 2009 14:34   MA SIĘ TO COŚ WE KRWI CO NIE?????

Ja też chyba od 4 albo od 5 roku życia zaczołem łowić. Do wędkarstwa wciągną mnie dziadek i tata ale z dziadkiem więcej łowiłem.

MA SIĘ TO COŚ WE KRWI CO NIE?????
_________________
:-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-] :-]
ZŁów,pocałuj,wypuść +++++++++++++++++
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Jak Zaczeła sie Wasza Przygoda z kijem.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum