Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Wędka z pracowni. Jak się do tego zabrać

su_mik 
spining to nalog :P


Ulubiona metoda: spinning
Okręg PZW: Tarnów
Pomógł: 59 razy
Wiek: 33
Posty: 1127
Otrzymał 86 piw(a)
Skąd: Aktualnie z Paryza


Wysłany: Sob Gru 12, 2009 20:25   

kugler napisał/a:
Ja po wielu przerzuconych wędkach masowych myślę, że dorosłem do kijka zbrojonego w pracowni,


No wlasnie do tego trzeba dorosnac. Jak pisze Borys, trzeba wiedziec czego sie chce! Nie jest trudno isc do pracowni i zamowic sobie wedke, tylko ze taka nie przemyslana i nie poparta doswiadzceniem decyzja moze przyniesc cos co nie bedzie mialo wartosci uzytkowych. Ja sam jestem na etapie przewalania tych seryjnych, ale coraz baczniej sie przygladam wlasnie, wlasciwosciom uzytkowym a nie tym co pisze na blanku. Mysle ze to dobra droga.


Borys piszesz ze ciezarem przelotek mozna zmniejszyc ciezar wyrzutowy blanku. Czyli mam rozumiec ze chodzi rozniez o ich srednice?

Drugie pytanie: Co sadzicie o blankach G-Loomis? Czy sa dobre i warte swojej ceny?
_________________
su_mik
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
raba
[Usunięty]



Wysłany: Nie Gru 13, 2009 08:42   

Tak robiłem za moich młodszych lat. Dlaczego ? Odpowiedź jest prosta.
Zaznaczam, że jest to nie tylko moje spostrzeżenie ale i taka była potrzeba. Potrzeba, gdyż nie miałem i nie było takich możliwości jak dziś. Czyli wyboru. Rysiu Wieczorek był specjalistą od uszlachetniania wędek.
Chodziło się do jego pracowni i wyczyniał cuda, to było dopiero, w tamtych czasach, mieć kij od Rysia.

Oczywiście, zawsze można tam coś nieco poprawić przy kiju, jeżeli ma się takie potrzeby, jednak czy warto.
Przemysł na rzecz wędkarstwa w dzisiejszej dobie stwarza nam doskonały wybór narzędzia do zaspokojenia naszych potrzeb wędkarskiego hobby. I ja osobiście, dobieram sobie kije z takimi parametrami, by moje założenia w przeznaczeniu były satysfakcjonujące. ( dlatego pisałem, mam ich 26 szt. ) Takie też znajduję i takimi się posługuję. Takie są, do każdej metody czy techniki, do każdej ręki można dopasować kij.
Wiem, wiem, wiem. Posypią się na mnie gromy. Zawsze jest dobrze pochwalić się nad wodą - a ja mam kij robiony na zamówienie. Tak pisze Borys i tu się z nim zgadzam, szpan, nie popieram też. Uważam jednak, że dziś możliwości są zupełnie inne, dożo lepsze. Technologia materiałowa, to mówi wszystko.

To jest moje zdanie i nie zmienię go.
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 44
Posty: 3846
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Nie Gru 13, 2009 11:38   

su_mik napisał/a:
piszesz ze ciezarem przelotek mozna zmniejszyc ciezar wyrzutowy blanku. Czyli mam rozumiec ze chodzi rozniez o ich srednice?

Raczej chodzi o ich ciężar. Gonitwa za ultra lekkimi przelotkami ma sens jeżeli w komplecie do nich mamy odpowiedni blank (nie chodzi o cenę :) ). Niestety najdroższymi przelotkami na super lekkich ramkach można sobie zepsuć kij a nie go ulepszyć. Wszystko musi być spasowane z głową. Być może to detale, ale w tym przypadku dosyć istotne.
Zapomniałem o tym dodać że można faktycznie poprawić także parametry wędek seryjnych. Często ktoś jest emocjonalnie związany ze swoim kijem i nie chce go zamienić na żaden inny, a zdaje sobie sprawę z jego niedoskonałości, wtedy może skorzystać z usług pracowni i poprawić parametry pupila.
raba napisał/a:
do każdej ręki można dopasować kij.

Do ręki tak, jednak nie zawsze do warunków w których wędkujemy. Oczywiście ten temat nie ma na celu namawiać ludzi do robienia wędek w pracowni, tylko miał naświetlić pewne problemy z którymi często borykają się wędkarze przy doborze sprzętu i pokazać możliwości. Niestety nowe technologie nie zawsze równają się z zaspokojeniem wymagań wędkarzy. Co do tych materiałów dużo lepszych, o których piszesz to nie do końca też tak jest, ponieważ nadal mają wiele minusów które porównując do konstrukcji sprzed 10-15lat wybitnie nie błyszczą. Dużo doświadczonych wędkarzy szuka starych modeli wędek mimo ze ma środki i dostęp do tych nowych z najwyższych półek. Sam fakt takich zachowań daje wiele do myślenia i raczej nie jest to związane z sentymentem. Oczywiście są nowe konstrukcje bardzo udane, ale z drugiej strony trzeba liczyć się z ceną. Mnogość sprzętu który w tej chwili zalał rynek, to niestety w większości niskobudżetowy, nastawiony na czystą komercję sprzęt, który raczej nie ma wiele wspólnego z użytecznością w praktyce. Chyba się zgodzisz ze mną ze wchodząc do przeciętnego sklepu wędkarskiego w oczy biją kolorowe nalepki błyszczące wykończenia i futurystyczne kształty wędek. Tylko czy o to chodzi w wędkarstwie? Myślę ze ryby raczej nie zwrócą uwagi na wędkę wyglądającą jak choinka. Uważam, ze przeganianie się producentów w mln PSI przypomina raczej walkę o naiwnego klienta niż rzeczywiste zapewnienie mu komfortu i bezpieczeństwa nad wodą. Można to porównać ze sprzętem fotograficznym którego prestiż mierzony jest przez producentów w mln pixeli matryc, a ci którzy znają się na rzeczy wiedzą, że jest to element mało istotny. To samo dotyczy sprzętu wędkarskiego :) Dla przykładu podam, że wędka którą zamówiłem w pracowni jest zrobiona na blanku zbliżonym do starej technologii IM6, czyli bez żadnych wodotrysków i fajerwerków, nie o to w tym chodziło. Ja nie posiadam 26 wędek, bo nie mam takiej potrzeby, nawet pozbyłem się tych które niepotrzebnie zalegały w mojej skromnej kolekcji. Mam sprzęt dopasowany do własnych potrzeb i choć w większości przypadków niedoskonały, ale staram się łowić nim ryby. Niestety era praktycznego sprzętu wędkarskiego minęła, mam tylko nadzieję ze nie bezpowrotnie.
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Nie Gru 13, 2009 13:01   

raba napisał/a:
do każdej ręki można dopasować kij.

Do ręki tak, jednak nie zawsze do warunków w których wędkujemy.......

...........Mówiąc do reki mam i na uwadze warunki, całość podejmowanego tematu.......

Oczywiście ten temat nie ma na celu namawiać ludzi do robienia wędek w pracowni, tylko miał naświetlić pewne problemy z którymi często borykają się wędkarze przy doborze sprzętu i pokazać możliwości. Niestety nowe technologie nie zawsze równają się z zaspokojeniem wymagań wędkarzy............

................... No nie zawsze, dlatego jest ich tak dużo by dokonać wyboru.....................

Co do tych materiałów dużo lepszych, o których piszesz to nie do końca też tak jest, ponieważ nadal mają wiele minusów które porównując do konstrukcji sprzed 10-15lat wybitnie nie błyszczą. Dużo doświadczonych wędkarzy szuka starych modeli wędek mimo ze ma środki i dostęp do tych nowych z najwyższych półek. Sam fakt takich zachowań daje wiele do myślenia i raczej nie jest to związane z sentymentem. Oczywiście są nowe konstrukcje bardzo udane, ale z drugiej strony trzeba liczyć się z ceną.............

...............Tak, cena odrywa ważną rolę, wręcz czasami zamyka dostep do tych dobrych technologi i korzystania, a raczej uciechy z tego co robić chcieli byśmy ................

Mnogość sprzętu który w tej chwili zalał rynek, to niestety w większości niskobudżetowy, nastawiony na czystą komercję sprzęt, który raczej nie ma wiele wspólnego z użytecznością w praktyce. Chyba się zgodzisz ze mną ze wchodząc do przeciętnego sklepu wędkarskiego w oczy biją kolorowe nalepki błyszczące wykończenia i futurystyczne kształty wędek. Tylko czy o to chodzi w wędkarstwie?..........

............... nie, nie o tym. Dobór.

Myślę ze ryby raczej nie zwrócą uwagi na wędkę wyglądającą jak choinka. Uważam, ze przeganianie się producentów w mln PSI przypomina raczej walkę o naiwnego klienta niż rzeczywiste zapewnienie mu komfortu i bezpieczeństwa nad wodą..................

...............tak już nie raz o tym pisałem, że jest to czysta reklama, nic nie znacząca i naprowadzana tylko na zysk finansowy firmy......

Można to porównać ze sprzętem fotograficznym którego prestiż mierzony jest przez producentów w mln pixeli matryc, a ci którzy znają się na rzeczy wiedzą, że jest to element mało istotny. To samo dotyczy sprzętu wędkarskiego :) Dla przykładu podam, że wędka którą zamówiłem w pracowni jest zrobiona na blanku zbliżonym do starej technologii IM6, czyli bez żadnych wodotrysków i fajerwerków, nie o to w tym chodziło. Ja nie posiadam 26 wędek, bo nie mam takiej potrzeby, nawet pozbyłem się tych które niepotrzebnie zalegały w mojej skromnej kolekcji. Mam sprzęt dopasowany do własnych potrzeb i choć w większości przypadków niedoskonały,ale staram się łowić nim ryby.........

...........Ale do ręki..........

Niestety era praktycznego sprzętu wędkarskiego minęła, mam tylko nadzieję ze nie bezpowrotnie.[/quote].....................

............ Jedynie tu nie pozwolę sobie z Tobą zgodzić. Dodam bardzo ogólnie. Popatrz Borys, na podpórki, proce, siatki, kije, spławiki, haczyki, gumki, żyłki itd. itd.
Kiedy popatrzę wstecz, ogarnia mnie taki malutki sentyment, malutki. Zawsze można powiedzieć, że kiedyś to były czasy, nie Borys, to nie były dobre czasy dla wędkarstwa. Znam robione spławiki z korka i gęsiego pióra, żyłki zrywające się co rusz, och jakie one były, bambusy, i wiele rzeczy o których dzisiejsza młodzież nawet nie ma pojęcia. Postaram się napisać artykuł o dawnym wędkarstwie, miał on będzie jedynie wartość nostalgiczną. Czy to mało ? Nie, nie mało, ale za mało. Dziś też doznajemy tych wrażeń, tylko w dożo lepszych warunkach.

Dlatego piszę to co napisałem. Jest dobrze.
Z szacunkiem raba ;)
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 44
Posty: 3846
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Nie Gru 13, 2009 14:40   

raba napisał/a:
........... Jedynie tu nie pozwolę sobie z Tobą zgodzić. Dodam bardzo ogólnie. Popatrz Borys, na podpórki, proce, siatki, kije, spławiki, haczyki, gumki, żyłki itd. itd.
Kiedy popatrzę wstecz, ogarnia mnie taki malutki sentyment, malutki. Zawsze można powiedzieć, że kiedyś to były czasy, nie Borys, to nie były dobre czasy dla wędkarstwa. Znam robione spławiki z korka i gęsiego pióra, żyłki zrywające się co rusz, och jakie one były, bambusy, i wiele rzeczy o których dzisiejsza młodzież nawet nie ma pojęcia. Postaram się napisać artykuł o dawnym wędkarstwie, miał on będzie jedynie wartość nostalgiczną. Czy to mało ? Nie, nie mało, ale za mało. Dziś też doznajemy tych wrażeń, tylko w dożo lepszych warunkach.

No tak tylko temat zawęziliśmy do wędzisk. Jednak pisałem o sprzęcie sprzed 15-20 lat i wcale nie było tak źle jak piszesz, a wręcz odwrotnie można było kupić w sklepach naprawdę przyzwoite gadżety wędkarskie oraz sprzęt który służy świetnie do dzisiaj. Sam kiedyś przerabiałem muchówki i spinningi na wędki z drgająca szczytówką bo nie było tego tyle co teraz, ale patrząc na to czym zalewa nas rynek wędkarski teraz to śmiało mogę powiedzieć że się uwstecznił. Jedynym plusem jest fakt że rozwinęła się technologia w dziedzinie żyłek i gumowych przynęt, wszystko pozostałe to tylko zabiegi kosmetyczne tego co funkcjonowało lata temu. Nawet metody typu Drop Shot nie sa czymś zaskakującym tylko ładnie na nowo wylansowanym.
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
raba
[Usunięty]



Wysłany: Nie Gru 13, 2009 17:30   

:lol: ;) No i widzisz Borys a ja mówię o kresie w latach gdzieś około 1951 do, powiedzmy, no 1970, bo już za Gierka było inaczej. Coś tam w sklepach pokazało się, jednak tylko na książeczki górnicze i właśnie od górników kupowaliśmy, sprzęt po droższej cenie. :> Kogo było stać. ;)
Śmiem przypuszczać, że tego okresu nie znasz, i dobrze, że nie znasz.

Pozdrawiam.
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 44
Posty: 3846
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Nie Gru 13, 2009 17:50   

Oczywiście że nie pamiętam okresu 50-70, ale czasy gierkowskie już pamiętam. Nie było także żadnych kokosów, ale z ZSRR można było przeszmuglować trochę sprzętu i tak też pozyskiwało się nowy sprzęt w tamtych czasach. Oczywiście kwitł rynek wtórny, częste wymiany czy odsprzedaże nie były czymś nadzwyczajnym.
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
artek 
artek

Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Posty: 333
Otrzymał 8 piw(a)
Skąd: wielkopolska


Wysłany: Śro Sty 06, 2010 13:32   

Wracając do tematu wędka z pracownii.Ostatnio kontaktowałem się z dwiema pracowniami.Powiedzmy,że są to pracownie X i Y.Szukam dla siebie blanku pod kij typowo szczupakowy z możliwością przyłowu innego drapieżnika.Kasa do około1400zł.W pracownii X polecili mi blanki firmy 1, 2 i 3.Kontaktuję się z pracownią Y i oni twierdzą,że blanki firmy 2 nie za bardzą są pod szczupaka ,blank 1 ma za mocny dolnik, a blank 3 to typowy pod sandacza.Już mam mętlik w głowie.Oni natomiast mi polecają blank firmy 4,że się pod szczupaka nada.Wracam do pracownii X i mówię im o blanku 4, a oni,że ten blank nie za bardzo pasuje, bo jest za bardzo ustępliwy.I teraz już jestem całkiem zakręcony,jak słoik po ogórkach.Wyobrażam sobie co by było,gdybym się skontaktował z trzecią pracownią,pewnie by jeszcze ze dwa blanki dorzucili.Ponoć ludzie z pracownii są prawdziwymi fachowcami,chcą jak najlepiej doradzić,oni ze sobą nie rywalizują o klienta,wręcz przeciwnie współpracują ze sobą ,ale w tej sytuacji najlepiej sobie samemu wystrugać bambus.Masz kasę,a ciężko coś dla siebie znależć.Przecież w każdej z tych pracownii blanki są niemal identyczne,a zastosowanie różne.Poproszę o dyskusję na ten temat.Pozdrawiam.
_________________
artek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Śro Sty 06, 2010 14:29   

Najwidoczniej szukasz tam gdzie nie potrzeba, lub też, co jest bardziej prawdopodobne, nie ma w Twojej okolicy sklepu. napisze raz jeszcze SKLEPU z prawdziwego zdarzenia zapraszam wiec do moich stron i powożę Cię po SKLEPACH.
Osobiście nie potrafię zrozumieć zdania np. Nie potrafię dopasować i kupić wędki. Jakoś tak, może jestem coś nie tak z moja głową.
Jeszcze w dodatku piszesz
Cytat:
Kasa do około1400zł
Cytat:
Albo Masz kasę,a ciężko coś dla siebie znależć
Jezusicku kochany, za taka kasę to można kupić KIJ jak ta lala. No chyba, że jak pisaliśmy wyżej. :uoee:
Przepraszam za folklor w wypowiedzi. , raba :) ;)
 
artek 
artek

Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Posty: 333
Otrzymał 8 piw(a)
Skąd: wielkopolska


Wysłany: Śro Sty 06, 2010 15:01   

RABA Ty chyba nie umiesz czytać.Gdzie ja napisałem,że szukam wędki w sklepie,albo nie potrafię kupić wędki.A dopasować to mają właśnie pracownie wędkarskie,bo wędek ze sklepu to już trochę przerzuciłem.Najgorsze jest to ,że pracownie nie są zbieżne co do jednego blanku,każdy mówi co innego.Ja mówię,że mnie interesuje blank pod szczupaka ,a oni sugerują killka blanków,każdy pod inną rybę.
_________________
artek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Sprzęt wędkarski » Wędziska » Rodbuilding » Wędka z pracowni. Jak się do tego zabrać

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum