Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Łowienie za żywca a kondycja ryby po uwolnieniu?

borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Wto Wrz 22, 2009 23:28   

Robert haki bezzadziorowe to świetna sprawa i to nie tylko dlatego, że ryby nie cierpią ale pod każdym względem sa bardzo praktyczne. Na pewno nie jednemu z wędkujących udało się zaciąć rybę która połknęła po sam ogon, wyciągnięcie haka to pryszcz, ze nie wspomnę o zaczepianiu się kotwic o części garderoby lub inne przedmioty, lub najgorsze, wbicie haka w wędkarza :P Nie ma problemu z wyciągnięciem ryby na haku bezzadziorowym!!! Mity o spadających rybach do bzdura jakich mało!
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
robert pl 
Moderator
Spławik i grunt



Ulubiona metoda: Spławik
Okręg PZW: Przemyśl
Pomógł: 71 razy
Wiek: 47
Posty: 910
Otrzymał 116 piw(a)
Skąd: Przemyśl


Wysłany: Wto Wrz 22, 2009 23:34   

Borysie wiem o tym doskonale dlatego właśnie poleciłem koledze ten sposób .
Jeżeli chodzi o spadanie to miałem na myśli żywca który jednak może się ześlizgnąć
z takiego haka "zdobycz" nie spada wcale częściej niż z normalnego haczyka .
_________________
robert pl

http://img2.demotywatoryf...las1991_500.jpg


Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
beret 


Pomógł: 125 razy
Wiek: 36
Posty: 2112
Otrzymał 9 piw(a)
Skąd: Strzyżów (rz.Wisłok)


Wysłany: Wto Wrz 22, 2009 23:39   

borys napisał/a:
beret napisał/a:
(o ile się zatnie-coś za coś)

Tak Bartku o ile się zatnie w odpowiednim momencie. Zapraszam Cie na moje pokłóte szczupaki, zobaczysz jak żywczarze dobierają zestawy i jak są fachowi w swojej pasji.

Wierzę Ci,że są pokłóte ale nie koniecznie tylko przez łowiących na żywca i to trzeba wziąć pod uwagę (nawet pech chciał jednego ja na spotkaniu podkarpackim straciłem i poszedł z woblerem w pysku niejako przez mój błąd i nieświadomość,że holuję szczupaka-ale nie o nim tu mowa,pewnie nie ostatni,bo pierwszy na pewno nie :( ).
borys napisał/a:
niestety szczupaki także cierpią po prostu przez kiepsko wyedukowanych wędkarzy, lub używających najprostszego sprzętu który nie daje pewności na wyholowanie nawet niewielkiego szczupaka. Przy mnie facet na żywca holował ok 60cm szczupaczka ok 15 min, mnie to zajmuje na zestawi 3-18g ok 1min, z daleka byłem przekonany że ciągnie metrowca. Niestety niektórzy nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku lub nie wiedzą jak go ustawić, poza tym ho dla takiego delikwenta to zazwyczaj próba wykończenia fizycznie ryby. Takiej ryby nie da się uwolnić.

I tu jest sedno sprawy.We wcześniejszych swoich postach nie miałem na myśli tych (sorki za określenie) "psełdo wędkarzy",którzy postępują tak jak piszesz.Owszem w tej chwili nie wędkuje na żywca i powiem szczerze,że chciał bym zakazu łowienia tą metodą (było już tak kilka lat temu) właśnie przez delikwentów o których piszesz ale z drugiej strony reszta "porządnych" żywczarzy lubiąca tą metodę była by pokrzywdzona i rozumiał bym ich.Czuję się podobnie nie móc spinningować np. na Sanie (górskim) w tym okresie (bezsens,co innego jak by był ogólny zakaz łowienia),mało tego wiem,że są rzeki i ich odcinki na których były/są plany całkowicie zakazać spinningu i co to było by w porządku-moim zdaniem nie [w tej chwili przykład OS San-tylko mucha],a jednak dla muszkarzy (nie wszystkich) bardzo często spinningista jest postrzegany jak kłusol.
Osobiście wybrałem wędkarstwo od myślistwa z tego względu,że wędkarz bardzo często ma możliwość zdecydować o losie zdobyczy,a myśliwy gdy strzeli i trafi-raczej nie i to jest piękne w łowieniu ryb :milczek: .
_________________
Trzeba oszukać czas żeby naprawdę żyć.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tuba1981 

Posty: 40
Skąd: bydgoszcz


Wysłany: Śro Wrz 23, 2009 16:32   

Czyli ogólnie radzicie stosowac haki bezzadziorowe do żywca?Tak jak pisali wyżej zawsze można żywca stoperem zablokować a ryba(to łowiona) nie powinna spaść.Czy zatem wędkowanie tymi rodzajami kotwic bedzie bardziej humanitarne i bezpieczniejsze dla ryby?

P.S Powiem szczerze ze haki bezzadziorowe to straszne cholerstwo sam sie kiedys zaczepiłem za .....nos taka kotwica i nie szło jej wogóle wyciągnać tak że musiałem jechać do domu i obcęgami obciąć końcówke kotwicy i dopiero wyjąć.Oj hehe była kupa śmiechu... :rotfl:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
cyniu22 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 45
Skąd: rzeszow


Wysłany: Śro Wrz 23, 2009 16:48   

Ja w okresie jesiennym łowie często na żywca i mogę powiedzieć że praktycznie wszystkie rybki wyhaczam bez większych problemów niezleżnie czy szczupak ma 30 czy 70 cm
jesli chodzi o przeżywalność żywców to o tym chyba najlepiej świadczy ilość złowionych rybek z bliznami po kotwicy a ja w swojej karierze wędkarskiej złowiłem takie 2
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
robert pl 
Moderator
Spławik i grunt



Ulubiona metoda: Spławik
Okręg PZW: Przemyśl
Pomógł: 71 razy
Wiek: 47
Posty: 910
Otrzymał 116 piw(a)
Skąd: Przemyśl


Wysłany: Śro Wrz 23, 2009 20:23   

tuba1981, Takie jest moje zdanie ,nie jest ono poparte żadnymi badaniami
naukowym a jedynie moim skromnym doświadczeniem i logiką .
_________________
robert pl

http://img2.demotywatoryf...las1991_500.jpg


Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
GrzegorzM 
Administrator



Ulubiona metoda: Spławik i feeder
Pomógł: 37 razy
Posty: 1424
Otrzymał 185 piw(a)
Skąd: Złocieniec / Szczecin


Wysłany: Śro Wrz 23, 2009 21:46   

Cytat:
owiem szczerze ze haki bezzadziorowe to straszne cholerstwo sam sie kiedys zaczepiłem za .....nos taka kotwica i nie szło jej wogóle wyciągnać

Chyba miałeś na myśli haki z zadziorami :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tuba1981 

Posty: 40
Skąd: bydgoszcz


Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 21:17   

Tak pomyliłem sie chodziło mi o haki z zadziorami.A jaka była wasza największa ryba złowiona na żywca?To prawda że na żywą przynęte można złapać(częściej) medalowe sztuki?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Drapieżniki » Łowienie za żywca a kondycja ryby po uwolnieniu?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum