Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Rozmieszczenie obcziążenia , śrucin na zestawie ?

Kreizol 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 102
Skąd: Gdańsk


Wysłany: Pon Sie 22, 2011 09:07   Spławik - rozmieszczenie śrucin

Witam, od jakiegoś czasu zacząłem się zastanawiać jak to jest z tymi śrucinami, jaka odległość ma być między tymi przy przyponie a tymi bliżej spławika, jakie jest znaczenie rozmieszczenia śrucin na żyłce?

Pozdro

Scaliłem temat.Następnym razem sprawdź czy nie było podobnego-mod
_________________
Piszę poprawnie po polsku
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
michalvcf 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 27
Posty: 115
Skąd: Nowy Sącz


Wysłany: Pon Sie 22, 2011 09:18   

Ja zawsze daje na środku przyponu, i jakieś 5cm od spławika, nigdy nie sie nie plącze.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Prokoc 
Tylko Wieprz !


Ulubiona metoda: Spławik
Okręg PZW: Lublin
Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Posty: 43
Skąd: Dęblin


Wysłany: Pon Sie 22, 2011 09:51   

Śruciny dawaj od razu za przyponem wszystkie!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Kreizol 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 102
Skąd: Gdańsk


Wysłany: Pon Sie 22, 2011 10:05   

Tak też robie, ale często jak są jakieś wzory zestawów to śruciny są w róznych miejscach, np, ostatnia pojedyncza jest zaraz przed przyponem tzw "sygnalizacyjna", więc nadal nie wiem jakie to ma znaczenie gdzie je rozmieścimy : )
_________________
Piszę poprawnie po polsku
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Perlos_8 
Wyczyn, To jest to!


Pomógł: 23 razy
Wiek: 23
Posty: 293
Skąd: Turek


Wysłany: Wto Sie 23, 2011 01:46   

Generalizowanie, np. wszystkie na przyponie, 5 cm pod spławikiem, w połowie zestawu, nigdy się sprawdza. Rozmieszczenie śrucin zależy od łowiska, metody, spodziewanych ryb, itp... Nieraz nawet rozmieszcz się śruciny specjalnie pod daną przynętę :)
Napisz na jakie łowisko, metodę i postaram się Ci pomóc.
_________________
...podaruj uśmiech swój, tym których napotkałeś na jawie i w swym śnie, a może ktoś skazany na samotność, ogrzeje się twym ciepłem, zapomni o kłopotach...
Ryszard Riedel
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Kreizol 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 102
Skąd: Gdańsk


Wysłany: Wto Sie 23, 2011 11:28   

Nie chodzi o konkretne łowisko : ) pytam z ciekawości, bo na filmach wędkarskich widziałem jak rozmieszczają śruciny i chciałem wiedzieć, jaka róznica jest, gdy damy wszystkie w jednym miejscu, tak jak robiłem do tej pory. ;)
_________________
Piszę poprawnie po polsku
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Zbig@Son 

Posty: 5
Skąd: Łódź


Wysłany: Śro Mar 21, 2012 11:42   

Witam wszystkich mam takie zapytanie co myślicie o pomyśle zaciskania śrucin na małych walcowych stoperach, umożliwiło by to możliwość regulacji ich rozmieszczenia i nie powodowało by osłabiania żyłki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
meps 


Pomógł: 24 razy
Posty: 453
Skąd: Bieszczady


Wysłany: Śro Mar 21, 2012 13:49   

Pomysł niezły,z tym że wątpię czy do wykonania łowiąc spławikami 2-3gr gdzie zakłada się maleńkie śruciny które nie wiem czy na żyłkę 0.30mm dało by radę założyć a co dopiero na stoper.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
zdrapek 


Pomógł: 36 razy
Wiek: 38
Posty: 483
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Zabrze


Wysłany: Czw Mar 22, 2012 12:35   

Kreizol napisał/a:
Nie chodzi o konkretne łowisko : ) pytam z ciekawości, bo na filmach wędkarskich widziałem jak rozmieszczają śruciny i chciałem wiedzieć, jaka róznica jest, gdy damy wszystkie w jednym miejscu, tak jak robiłem do tej pory. ;)


Zerknij tu (obciążenie):
Ze spławikiem nad wodą:
http://wedkowanie.net/top...3bccf97b62f7560
_________________
PRZELICZNIK POJEMNOŚCI SZPULI
Postaw piwo autorowi tego posta
 
viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Pią Mar 23, 2012 13:23   

Prokoc napisał/a:
Śruciny dawaj od razu za przyponem wszystkie!


Niesamowite podpowiedzi.

To może ja dodam coś od siebie, ale zaznaczam, że to tylko moje zdanie, każdy może mieć zupełnie inne. Od razu napiszę, że nie podaję złotego rozwiązania bo takowego nie ma.

Skupię się bardziej na zwykłym lekkim spławiku na wodzie stojącej, w łowieniu ciężkimi wagglerami na wielkich odległościach nie znam się za dobrze, za rzeką również nie przepadam. Tekst ogólnie dla młodszych i bardziej zielonych, doświadczeni mają swoje sposoby i nawyki. Dodatkowo nie opisuję sposobu łowienia z opadu gdzie sprawa ma się inaczej, skupię się na łowieniu przy dnie.

Dobranie dociążenia i odpowiednie rozłożenie jest strasznie istotne, na drugim miejscu ważności zanim dojdzie do brania, zaraz po jakości przyponu. Cel do osiągnięcia jasny, jak najlepsza czułość spławika oraz sprowadzenie przynęty i utrzymanie dokładnie tam, gdzie tego chcemy, przy tym takie by ryba nic nie poczuła... a, i zestaw nie plątał. A więc jednak deczko skomplikowana. Niby sprawa byłaby mega prosta, jedna mini śrucinka i spławik 0,1 grama. Śmiem nawet twierdzić, że jest to odpowiedni zestaw na króciutki bacik i idealnie bezwietrzną pogodę i bardzo płytką wodę, prawie metoda wolnej żyłki. Schody zaczynają się gdy tylko zaczyna choć lekko wiać, są prądy czy chcemy zarzucić dalej niż 2 metry od brzegu. Zestaw 0,1 grama nie bedzie przecież nawet żyłki wyciągał przez przelotki. Potrzebny koniecznie cięższy. A jak cięższy zestaw to i cięższe dociążenie.

Cóż, mamy więc spory ciężar, dajmy na przykład 6 gramowy zestaw, spławik bez własnego dociążania, mamy 6 gram ołowiu. Dużo, ryby biorą zazwyczaj delikatnie ( nie mam na myśli malizny ) i gdy tak sobie spróbuje te robaczki, powoli odpływa nagle czuje, że jest na żyłce przyczepionej do 6 gramowej kulki ołowiu, nie ma bata, wypluwam. Spławik nawet nie drgnął. Tu pewnie wielu ma inne zdanie, że 6g to mało, i tak często jest. Zazwyczaj jednak duże ryby "nie biorą dziś" i wtedy ma to właśnie bardzo duże znaczenie. Znam takich ( nie osobiście ), co łowią zawsze coś, nawet jak dziś "nic a nic nie bierze".

Najlepiej byłoby więc zastosować dociążenie przelotowe i położyć je na dnie. Tak też dokładnie działa skuteczna przecież przystawka. W praktyce jednak przy przystawce ryba czuje duży opór, opór gołego spławika o wyporności 6g wciąganego pod wodę. Dużo mniejszy opór czuje ryba gdy dociążenie razem z nią wciąga spławik pod wodę, cały zestaw praktycznie przecież sam tonie więc wciągnięcie go pod wodę nie przysparza problemu. No to cały ołów pod spławik i gra, prościzna :P .

Niestety nie ma tak łatwo. Ryby biorą, kosztują przynętę, pływają sobie a po wyczuciu haczyka w końcu wypluwają, a nasz spławik nic nie pokazuje :/ . Nawet zastosowanie mini śrucinki nisko nic nie pokazuje za bardzo .... ale spoko, zmieniamy więc na dociążenie przy samym dnie, przecież ciągnąc w dół ryba nie poczuje i tak ciężaru bo zestaw jest "zrównoważony" przez spławik.

Ale mowa wyłącznie o braniu dokładnie w dół, praktycznie nigdy takie branie nie występuje gdyż zazwyczaj łowimy nad samym dnem lub wręcz na nim. Ryby też żerują sobie pływając w poziomie ( przy dnie ). Wychodzi więc, że większość brań jest "w bok". I tak faktycznie jest, spora część brań dodatkowo jeszcze w górę.

W górę ... oho, a więc musimy dać dociążenie nisko by zobaczyć szybko branie, a zarazem musi być ono lekkie, przecież ryba poczuje szybko nisko zawieszony ołów zanim zdecyduje, czy szama te robaczki czy nie. Często występują bardzo dobre brania, to dni zwiększonej konkurencji o pokarm, lepsze warunki to większa konkurencja. W takich dniach faktycznie powinno się dać więcej dociążenia nisko by lepiej widzieć brania a rybom w takich dniach prawie nic nie przeszkadza.

Idziemy jednak nad wodę a tu studnia. Dwie rybki zaczepione za skrzelo i grzbiet, ryba więc w łowisku jest. Bywa nawet tak, że szamają naszą zanętę nic nie robiąc sobie z przynęty na haczyku. Pływają jednak bardzo powoli. Moim zdaniem jak z przyponem wszystko ok to robią coś sobie z przynęty, ale próbują delikatnie, czują mini opór i wypluwają. Tak właśnie zachowuje się zestaw z zbyt nisko zawieszonym ciężkim dociążeniem, brania ładnie widać, ale nie sposób normalnie zaciąć, puk i po braniu. Gdyby te wszystkie pyk policzyć nazbierało by się rybek. Wniosek prosty, dociążenie zawieszone nisko musi być leciutkie by ryby nie czuły go praktycznie wcale, ale przecież powinniśmy widzieć ruch spławika. I tu wychodzi jak istotną sprawą jest śrucina sygnalizacyjna.

( Mowa o spokojnych dniach gdzie ryba "nie bierze" ) A więc lekka? Gdy zrobimy zestaw w którym zamontujemy za lekką śrucinę sygnalizacyjną i daleko od niej kolejne śruciny to łatwo sobie wyobrazić taki myk, że ryba bierze, pływa w okolicy ( koło o promieniu odległości od haczyka do cięższych śrucin ) a my nic nie zauważymy, spławik może i drgnie gdzieś tam, ale wygląda to mniej więcej tak: "ciąć ? Puściła... nie, jest, ciąć ? Chyba zeszła.... nie, tnij" itp. Im cięższa śrucina jednak tym większy opór dla ryby gdy ona dopiero kosztuje smakołyk. Dodatkowo tu dochodzi problem ze sprowadzeniem przynęty w odpowiednie miejsce, prądy podwodne będą podnosiły za lekką śrucinkę w górę wraz z przynętą.

Wstępnie podsumowując … musimy rozłożyć nasze 6 gram tak by ryba nie poczuła tego co na dole a nasz spławik zupełnie odwrotnie, pokazał ruch jak najniższych śrucin. Najlepszym rozwiązaniem wydaję się więc rozłożenie po kolei od najlżejszej ( lecę od przyponu ) do najcięższej równomiernie. Im ryba mocniej pociągnie i więcej poczuje tym spławik nam więcej pokaże. Muszę powiedzieć, że moim zdaniem nawet jest to bardzo dobre rozwiązanie dla kogoś, kto potrafi takim czymś zarzucać ... w praktyce wychodzi bardzo szybko, że zestaw z wieloma śrucinami równomiernie rozłożonymi na całej długości bardzo często się plącze.

Mamy więc nowy warunek, to już ostatni. Zestaw musi być taki, by się nie plątał. Tu od dawna już stosuję zasadę 3 punktów i sprawdza się znakomicie na każdym wyjściu. Otóż dociążenie zawsze rozkładam na 3 punkty, a ciężar punktów dostosowuję do aktualnych warunków. Naprawdę sprawdźcie, 3 punktowe dociążenie praktycznie wcale się nie plącze.

OK, to tyle, końcowej złotej myśli nie ma. Ilu wędkujących tyle rozwiązań opisanych problemów. Opiszę czym ja się kieruję robiąc zestaw ale to tylko przykładowo, cała masa świetnych wędkarzy robi inaczej i jakoś łowią więcej niż ja ;-).

Mój zestaw: Najpierw przypon, nówka oczywiście i żyłka i haczyk. Na nim nie daję śrucin bo nie wiem po co. Długość przyponu to w moim przypadku właśnie odległość od śrucin sygnalizacyjnych, a więc te znajdują się od razu za nim. Samą długość przyponu dobieram do "delikatności brań", zazwyczaj wychodzi to tak, że jak zimna woda lub brania słabiutkie to przypon dłuższy bo śrucina sygnalizacyjna straszy ryby, jak ciepła lub ryby szaleją to krótki bo i tak się nie boją. Ale nie zawsze tak to wygląda, biorę pod uwagę jeszcze ukształtowanie i rodzaj dna. Ok, czyli nad przyponem śruciny sygnalizacyjne. Zanim dojdę do ich wagi, napiszę, że zawsze lepiej dać 3 śruciny 0,2g niż jedną 0,6g, ogólnie zawsze unikajcie dużych śrucin. Ciężar sygnalizacji zależy od czułości brań oraz rodzaju spławika, dodając troszkę znaczenia wiatru, a raczej fali. Gdy łowię blisko spławiczkiem 1,25g i nie ma wiatru śruciny mogą być lżejsze, spławik na bliskie odległości ma cieniutką antenkę więc jest ona bardzo czuła. Jedna malutka śrucinka wystarczy, max dwie. To łatwiejsze warunki, choć zazwyczaj mniej rybne bo ryby ostrożniejsze. Gdy jednak wieje i chcemy zastosować waggler który ma grubą antenę by widać go było dobrze z daleka nie zauważymy ruchu śrucin w górę i musimy zwiększyć ich wagę tak by spławik dobrze pokazywał ich ruch. Im grubsza antenka spławika tym cięższe sygnalizacyjne. Aczkolwiek w praktyce przy odległościówce z wagglerem nikt nie polega na widoczności ruchu sygnalizacyjnych śrucinek bo za daleko by obserwować te małe ruchy, można więc dać mała by przynajmniej ryb nie straszyć. Ja nie łowię wagglerami więc mam problem z głowy, dla mnie istnieją tylko spławiki z cienkimi antenkami . Następne dociążenie daję w pewnej, ale nie za dużej odległości. Jest często dwa razy cięższe od sygnalizacji, i tyle. W praktyce ich ruch powinien być już bardzo widoczny na spławiku. Ostrzegam jednak przed przesadzaniem tutaj, ryba co prawda już chwilkę ma przynętę w pysku więc tak łatwo już nie puści ( zakładam, że nie wyczuła jeszcze haczyka i sygnalizacyjnych ) ale gdy zawiesimy tam wielką kulę również po wyczuciu jej oporu wypluje zdobycz. Nadal zestaw tworzę jak najdelikatniej się da, ale tak, bym wyraźnie widział ruch tych śrucin gdybym nie widział ruchu najmniejszych na końcu. No i na koniec spory kawałek nad nimi główne, czyli dociążenie już do wagi spławika. Tu właśnie większość śrucin gdyż ruchu tej "sekcji" nie musimy obserwować, branie w bok czy w górę ma być dużo wcześniej widoczne, zanim się ruszą te ciężkie śruciny. To tyle. Nad nimi w pewnej odległości znajduje się spławik :)

Ciekaw jestem, czy ktokolwiek dotarł do końca, ale jeśli jednak dotarłeś to dziękuję za wysłuchanie :)

Pozdrawiam
_________________
Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Metody wędkowania » Wędkarstwo spławikowe » Rozmieszczenie obcziążenia , śrucin na zestawie ?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum