Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Gdzie są ryby z tamtych lat ?

Hektores 
Czarnów Fishing Team


Pomógł: 38 razy
Wiek: 48
Posty: 1154
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Kielce


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:09   Gdzie są ryby z tamtych lat ?

Dość dziwne pytanie, ale jaka jest prawda. Jak było powiedzmy 25 lat temu, czyli wtedy kiedy zdałem kartę wędkarską. Ile się zmieniło i czy na lepsze? Jakie są plusy jakie minusy?
Pamiętam swoją pierwszą bambusową wędkę i pierwszy kołowrotek o stałej szpuli, żyłkę Gorzowską i jedyny sklep wędkarski na ul.Sienkiewicza. Nie ma co się czarować, sprzęt był słaby i jeszcze mało dostępny ,ale nie o tym ,nikt w tedy nie narzekał jak teraz, a było przypomnę
Wisła była jednym wielkim ściekiem ryba śmierdziała fenolem i raczej nikt jej nie brał ale ryb było hooo hooo .

Pamiętam moje pierwsze wyjazdy na kanał elektrowni Połaniec (jeszcze wtedy jeździł tam pociąg z Kielc ) Zestaw? ciężarek odlany w kapslu od wódki i rosówka i rybki brały żyłeczka pękała ale taki był sprzęt. Czy nie było wtedy kłusowników i mięsiarzy oczywiście że byli ,sam wielokrotnie widziałem jak miejscowi stawiali drgawicę pomiędzy główkami olbrzymimi podrywkami wyciągali ryby ale ryby były. Ryby było widać , były w małych strumykach było je widać gołym okiem w miejscach, które na pewno nie były zarybiane. Widać było jelce na Nidzie, klenie, szczupaczki uciekały spod nóg ,olbrzymie ławice kiełbi na piaskowych łachach . Na takich rzeczkach jak Bobrza ,Lubrzanka, było pełno ryb, było je widać i poławiało się na nich.

Co się zmieniło ? Kiedyś mieszkańcy Kielc pamiętają rzekę Silnicę Jeden wielki śmierdzący
ściek ,płynął przez centrum miasta teraz widzę nawet w nim pojawiły się ryby czyli jest dobrze.Ale zawsze jest ale... Ubył nam jeden zbiornik mówię o stawie Białogońskim niema i nie będzie ale może powiększą Mójcze no takie są plany. Kiedyś Mójcza była pięknym łowiskiem tam uczyłem się łowić sandacze nie były to okazy bardzo dużo niewymiarowych ,ale były..czy ktoś wtedy kupował białe robaki zanętę??? NIE!!!! !podstawą było ciasto ,suchy chleb moczony jako zanęta ,i czerwony robak,kodaczki wyszukane nad wodą i łapało się więcej niż teraz albo tyle samo bez całej tej chemii atraktorów ,bosterów,aktywatorów,itp zamiast kulek były ziemniaki . Zadajmy sobie to pytanie czy nie poławialiśmy wtedy?????

Nie sądzę, by zabieranie ryb do domy było przyczyna spadku ilości ryb w wodach, pewnie jakiś tam wpływ ma, ale chyba nie tak duży,ludzie zawsze brali ryby do domy i to jest fakt niezaprzeczalny. Wody 25lat temu na pewno nie były tak czyste ,to że upadli wielcy truciciele to fakt. Prace melioracyjne w tamtych czasach były szeroko zakrojone ,o spotkaniu bobra nad wodą można było zapomnieć teraz to normalka .

Gdzie szukać przyczyny w sumie jest lepiej a z rybą jest gorzej. Na Bobrzy raczej ryb nie połowisz znikły świnki na Sufragańcu znikły ślizy, kozy ,różanki dawno nie widziałem już minoga
na Nidzie, kiedy podniosłem kamień uciekał głowacz lub miętusik nie mówię o dużych rybach ale o tych maleństwach o ciernikach ,strzeblach zwanych olszówkami ,piskorzach ja ich nie widzę albo ich nie ma. Właśnie gdzie są te małe piękne rybki ich raczej mięsiarze i kłusole nie zjedli???
Tu chyba trzeba zacząć szukać problemu
Zapraszam do refleksji i przemyśleń
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
DawidW 


Pomógł: 30 razy
Wiek: 27
Posty: 581
Otrzymał 25 piw(a)
Skąd: Płock


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:15   

Ciężki temat ja tych czasów nie mam prawa pamiętać ale pamiętam jak około 10 lat temu jeszcze dziadek łowił karpie, duże karpie... bez żadnych kulek, zanęt... Sprzęt ruski jako zanęta ziemniak czy kukurydza na haczyk to samo.I brało. :) bez żadnych "nowości"
Podobnie z drapieżnikami jak patrzę w skrzynkę na żyłki to jakby ktoś zobaczył te żyłki to by powiedział "czy ten chłop myśli?" a jednak :)

Temat taki na rozprawkę :)

Pozdraiwam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Borsuck 
spinningista

Pomógł: 21 razy
Wiek: 38
Posty: 703
Skąd: Nowa Huta


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:35   

Kiedyś kłusowali "na potrzeby własne",a teraz na skalę przemysłową (czyt. na sprzedaż).
Postaw piwo autorowi tego posta
 
lechuss18 
catch and eat


Okręg PZW: Nowy Sącz
Pomógł: 8 razy
Wiek: 29
Posty: 299
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: Nowy Sącz/Kraków


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:38   

Oj Borsuk chyba miałeś na myśli; że kiedyś łowili na skalę przemysłową a dziś na potrzeby własne .
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Hektores 
Czarnów Fishing Team


Pomógł: 38 razy
Wiek: 48
Posty: 1154
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Kielce


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:43   

No na skale przemysłową to raczej nikt nie łapie kiełbi ani ślizów
takie same pytanie zadałem na innym forum ciekawe co z tego wyjdzie :milczek:
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Bączek 
Moderator



Ulubiona metoda: Feeder
Okręg PZW: Zamość
Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Posty: 370
Otrzymał 197 piw(a)
Skąd: Michalów


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:58   

hektores napisał/a:
No na skale przemysłową to raczej nikt nie łapie kiełbi ani ślizów

Dokładnie tak. 25 lat temu na świecie mnie nie było ale z tego co wyczytałem z bardzo fajnie napisanego przez hektoresa artykułu wody dziś mamy o wiele czystsze, zakłady popadały bezrobocie się szerzy, nie ma kto zatruwać, a jednak te właśnie drobne rybki znikają z w sumie niewiadomych przyczyn bo tego na kłusownictwo nie zgonimy ja sam kiełbia czy minoga jeszcze w dzieciństwie widziałem, a w tedy było tego pełno. Co się z nimi stało!? Myślę że na to pytanie odpowiedzi nie znajdziemy :uoee:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
SIARA
[Usunięty]



Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 20:07   

Wszystkie wiadomości tego użytkownika zostały usunięte na jego prośbę.
 
Malik
[Usunięty]



Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 20:18   

Gdy zaczynałem wędkarska przygodę w rzece,w której łowiłem było pełno ryb takich jak kozy;ślizy,piskorze,głowacze,kiełbie.Był czas kiedy na płytkich odcinkach rzeki do każdego kamienia było przyklejone po kilkanaście minogów.Rzeczywiście tych rybek już prawie niema.Prawdą jest,że rzeczki gdzie w/w ryby spotykałem też już praktycznie niema,został jedynie zamulony rów z wodą :|
 
robert pl 
Moderator
Spławik i grunt



Ulubiona metoda: Spławik
Okręg PZW: Przemyśl
Pomógł: 71 razy
Wiek: 47
Posty: 912
Otrzymał 116 piw(a)
Skąd: Przemyśl


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 20:25   

SIARA, Zgadzam się z tobą w 100% kiedyś nie cierpiałem łowić w mieście
smród kolektorów zrzutowych był nie do wytrzymania więc uciekałem z dala od tego syfu
mimo że w smudze ścieku rybki brały aż miło i na miejscówke koledzy po kiju stali w kolejce
,dzisiaj w tych miejscach jest pusto ale za to powietrze świeże i zasiadam sobie w centrum miasta
z feedrekiem i jest przyjemnie .Ryb nie szukam jednak przy brzegu gdzie gromadziły się za "dobrych"
czasów lecz na środku w głównym nurcie i nie narzekam na liczbę brań .
Nie pamiętam dnia kiedy zdążyłem spalić cygara (wtedy jeszcze paliłem )a już było branie ,
narzekać mogę tylko na rozmiary większość Brzan ,Świnek ,Cert i Kleni ledwo miała wymiar
ciężko złowić egzemplarz okazowy ale z roku na rok jest ich coraz więcej co znaczy
że populacja odradza się powoli ale systematycznie między innymi dlatego że wody są coraz czyściejsze,
i coraz bardziej rybne .
_________________
robert pl

http://img2.demotywatoryf...las1991_500.jpg


Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Hektores 
Czarnów Fishing Team


Pomógł: 38 razy
Wiek: 48
Posty: 1154
Otrzymał 23 piw(a)
Skąd: Kielce


Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 20:28   

Dużo napisano na ten temat
przyczyn może być parę
moim zdaniem
zarybianie pstrągiem rzek w których wcześniej nie występował
i zanik naturalnych tarlisk wynik suszy i powodzi
kłusole elektrycy ,rolnicy pukający maszyny do oprysków
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Gdzie są ryby z tamtych lat ?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum