Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Bug -okolice Hrubieszowa

cezar 
cezar117


Wiek: 38
Posty: 23
Skąd: poniatowa


Wysłany: Śro Mar 11, 2009 07:30   

Dokładnie tak jak piszesz, widzę że jesteś miejscowy w Kryłowie też są podobno niezłe miejscówki :mysli:
zrobiłem rozeznanie dowiedziałem że dobry odcinek jest w Zosinie z feederami się raczej nie wybiorę ale ze spinningiem parę miejscówek odwiedzę, ściągnąłem ostatnio wykaz odcinków na których są zakazy co możesz o nich powiedzieć rzeczywiście można na nich połowić, pozamykali je bo szarpakowcy podobno szaleli :nerwus:
_________________
cezar117
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
glazek 

Posty: 22
Skąd: Kryłów


Wysłany: Śro Mar 11, 2009 08:37   

A propos tych odcinków to z tego co wie to nie chodziło o szarpakowców a o wyznaczenie miejsc zimowania ryb. Być może w/w się do tego przyczynili ale nie dam sobie ręki uciąć. Obowiązuje zakaz połowy od 1.11 do 1.04 jak dobrze pamiętam. Nie wspomnę tutaj o strefach strategicznych czyli np, okolicy przejść granicznych, mostu kolejowego w Gródku i miejsca gdzie granica lądowa przechodzi w rzeczną. Od tzw "kraty" jest chyba 500m strefy zamkniętej.

P.S. z chęcią sam wybrałbym się na bolka z kimś doświadczonym w ich łowieniu. jak do tej pory trafiały mi się głównie jako przyłów gdy ganiałem za szczupłym lub sandałem. być może kiedyś razem się wybierzemy ;)
_________________
http://www.krylow.net.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
zaq376 
rybak22

Wiek: 30
Posty: 12
Skąd: józefów


Wysłany: Śro Mar 11, 2009 09:46   

Koledzy a w jakich miesiącach najlepiej się wybrać nad Bug? :>
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
glazek 

Posty: 22
Skąd: Kryłów


Wysłany: Śro Mar 11, 2009 13:21   

Zależy na co się nastawiasz. Sandacza najłatwiej złowić na jesieni gdy schodzi na głębsze partie rzeki. Leszcze najlepiej bierze w parne letnie poranki. Lin podobnie choć nie rankami a raczej bliżej zmierzchu go łowiłem. Szczupak to maj i tradycyjnie jesień. Okoń najlepiej bierze w sierpniu i wrześniu. Sum nigdy nie był obiektem moich zainteresowań. Chyba dlatego że czuję do niego duży respekt i rzekłbym nawet się go boję. Jest to wywołane kilkoma niespodziewanymi spotkaniami z dużym sumem, które kończył się złamaniem wędki, porwaniem całego zestawu lub jazdą po błotnistym brzegu na butach. Chyba ten gatunek nie dla mnie :P
To o czym piszę jest na podstawie moich wyników. Podobne rezultaty mają miejscowi znajomi wędkarze więc chyba coś w tym jednak jest. Ale jak to na Bugu rok rokowi nie równy i nie powiedziane, że w tym sezonie np szczupak nie będzie dobrze gryzł w lipcu w czasie największych upałów gdy stan wody na ogół jest dość niski.
_________________
http://www.krylow.net.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
cezar 
cezar117


Wiek: 38
Posty: 23
Skąd: poniatowa


Wysłany: Śro Mar 11, 2009 16:49   

ok GLAZEK nie ma sprawy możemy sie kiedyś zgadać do jesieni chyba jeszcze będę w tych rejonach bolek mnie kreci jednego dnia w miejscu strategicznym walnałem 3sztuki nie były zbyt duże bo te większe 2 prostowały mi kotwiczki
wszystko dosłownie w godzinę czasu dobrze sie wstrzeliłem przybór wody był i bolki szalały
_________________
cezar117
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
glazek 

Posty: 22
Skąd: Kryłów


Wysłany: Pon Mar 30, 2009 13:16   

W tej chwili to raczej nie połowi na Bugu. Woda bardzo wysoka i do koryta się nie dojdzie. Jak tak dalej będzie to do maja taka woda się utrzyma. Nie połowi się za bardzo ale przynajmniej ryba się wytrze na łąkach ;)
_________________
http://www.krylow.net.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
cezar 
cezar117


Wiek: 38
Posty: 23
Skąd: poniatowa


Wysłany: Pon Mar 30, 2009 16:53   

No i kłusole nie będą szarpać,a i UKRAIŃCY KŁUSOLE ZAWODOWCY :uoee:
_________________
cezar117
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
glazek 

Posty: 22
Skąd: Kryłów


Wysłany: Pon Mar 30, 2009 23:20   

Na tych to chyba nigdy nie znajdzie się recepta.... oni zawsze znajdą jakiś sposób..;/
_________________
http://www.krylow.net.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tomi527 

Posty: 94
Skąd: Lubelskie


Wysłany: Wto Lip 14, 2009 18:22   

Byłem w Chełmie w wojsku na jednej kompani z chłopaczkiem z Kosmowa.No to faktycznie metody tamtych kusoli aż zgroza bierze.Z tego co słyszałem to mało kto ma kartę a łowi czy rwie ryby prawie każdy.W chełmie widziałem na ścianie w biurze jednego Chorążego dwie głowy ze szczupaka.Robiły na mnie wrażenie i rabią do dziś chodź już mineło pare ładnych lat.A o Sumach w Bugu krążą nieprawdopodobne legędy :szok:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
glazek 

Posty: 22
Skąd: Kryłów


Wysłany: Wto Lip 14, 2009 22:38   

Kolego tomi te legendy o sumach w Bugu bardzo często mają potwierdzenie ;) jakiś "bajeczek" nie chcę przytaczać bo uznacie to za brednie, ale napiszę o czymś czego byłem świadkiem. Parę lat temu 1 maja na otrawcie sezonu szczupakowego poszliśmy z tatą i z wujkiem na żywca upolować jakieś "szczupłego" około godziny 13 w czasie największej spiekoty jak na tą porę roku jeden z żywców zaplątał się w gałęzie. Zajęci wyplątywaniem jednej z wędek nie zauważyliśmy, że na innej nastąpiło branie. Pierwszy do wędki podbiegł wujek i po chwili zaciął. Wyobraź sobie, że ryba nawet na chwilę nie zwolniła i dalej płynęła przed siebie tak jakby jakąś łódź podwodną przywiązać do kotwiczki. WUjek próbował rybkę przytymać lub choć zmusić ją do zawrócenia bo płyneła w stronę zatopoionych drzew. Nie dało to żadnego efekty a próby dokręcania hamulca zakończyły się wyryciem butami na brzegu kolein. Niewiele brakowało a rybka wciągnęła by wujka do wody. Zastanowicie się pewnie w tym momencie na jaki "powróz" łowiliśmy? Już tłumaczę. żyłka 0.60 jak sie nie mylę Snack'a do połowów morskich (dorszowa). Coś około 30kg wytrzymałości. W pewnym momencie ryba wypłuła przynęte ( 20 cm karaś). Kotwica jak i karaś wyglądały jakby ktoś je włożył do prasy.... groty kotwicy się praktycznie złożyły w jedną linie.... pierwsza myśl- sum i to ogromny. Dodam, że wujek wyjął kilka sumów ponad 40kg ale na Wiśle, gdzie mógł i dać sie wyhasać. Na Bugu to jest niemożliwe. Zbyt dużo zawalonych i zatopionych drzew i krzaków. Tu jak odrazu nei da się zawrócić ryby to szanse powodzenia walki są mizerne, ale to są właśnie uroki Bugu i za to tą rzekę kocham ;) Mam wielkie szczęście, że mieszkam 200 metrów od koryta ;)

Takich przypadków jak ten o którym napisałem znam wiele. Klika razy w roku słyszę, że ryby komuś porwały całe zestawy nastawione na suma ( czyt. linka min. 0,50 hak 1/0) lub co gorsza połamało wędki. Jednak mimo takich przygód i strat w sprzęcie co roku ludzie przyjeżdżają wo Mojego Kryłowa spróbowac się z wielką rybą i niektórym się to udaje ;)

P.S. zdarzenie o którym pisałem powyżej miało miejsce na starorzeczu przy lekko podniesionym stanie wody.W miejscu gdzie łowiliśmy było wówczas około 2-2,5 m wody.
_________________
http://www.krylow.net.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Łowiska » Lubelskie » Bug -okolice Hrubieszowa

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum