Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Niezapomne tego...

Maciek1996 

Wiek: 21
Posty: 39
Skąd: Włocławek


  Wysłany: Sob Sie 30, 2008 11:22   Niezapomne tego...

Raz poszedłem sobie na szczupaka. Złowiłem małego 27 cm... Wypuściłem go to od razu popłynął jak już miałem się zbiera? nagle spławik poszedł mi w grunt ja zacinam. Ciągnę ekstra szczupaka, jakoś bym go wyciągnął. Ciągnę ciągnę a tu nagle mi z haczyka uciekł bo był za słabo zacięty ale nie zerwał nic... Nie zapomnę tego do końca życia... :(
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Paplas 

Wiek: 24
Posty: 10
Skąd: Barlinek


Wysłany: Sob Sie 30, 2008 13:23   

Też miałem taka akcję tylko ja na spinning niemialem stalki i przegryl mial okolo 4 kg i 80 cm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KrzysztofR 
Okonista :>


Wiek: 23
Posty: 73
Skąd: United Kingdom


Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 20:56   

Ohh.. jeszcze bedziesz miał mnóstwo takich okazji, takich co lubią wędkować długo nie trzyma się pech, noo.. istnieją wyjątki. :)
_________________
Powracam z nowym doświadczeniem :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukaszcolmic 


Pomógł: 19 razy
Wiek: 25
Posty: 227
Skąd: Chylin/Turek


Wysłany: Pon Gru 29, 2008 10:21   

Ja miałem podobne zdażenie z leszczem. Miał spokojnie 2,5kg i wypiął mi się przy samym podbieraku.Mam nadzieje ,że jeszcze go wyciągne z wody.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
blood 

Posty: 0
Skąd: Gołdap


Wysłany: Pon Gru 29, 2008 10:24   

Na tym polega wędkarstwo:) jeżeli za każdym razem byśmy wyciągali duże ryby byłoby to nudne :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Mayki 
a taraz samo szczęście


Pomógł: 8 razy
Wiek: 42
Posty: 423
Otrzymał 64 piw(a)
Skąd: Karpacz


Wysłany: Pon Gru 29, 2008 10:38   

Ja miałem taki przypadek z głowatką po 30min walki już się z nią witałem i dała nogę.Ale czeka na mnie jeszcze nie jedna :rotfl:
_________________
...prosiłem o wszystko bym mógł cieszyć się życiem ,a dostałem życie bym mógł cieszyć się wszystkim ale ryb nadal nie umiem łowić
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
daniel01 


Pomógł: 17 razy
Wiek: 25
Posty: 415
Skąd: Bytom


Wysłany: Pon Gru 29, 2008 13:20   

A miał ktoś tak ze szczupaczek go do wody wciągnoł ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Jarek 


Ulubiona metoda: spinning
Okręg PZW: Nowy Sącz
Pomógł: 70 razy
Wiek: 25
Posty: 1289
Otrzymał 9 piw(a)
Skąd: Nowy Sącz/Kraków


Wysłany: Pon Gru 29, 2008 15:45   

Tak to jest, a jeszcze częściej po prostu przy holu dużej ryby nerwy strzelają i przez własną nieuwagę i głupotę traci się dużą rybę - ja tak miałem kilka razy :)
_________________
Moja wędkarska galeria internetowa:..::KLIK::..

...::SPRZĘT SPINNINGOWY::...
Daiwa PowerMesh 2,70m 3-18g + Spro RedArc 10200
Konger Tiger Cross Maxx 2,70m 3-18g
Konger Black Tiger Spin 2,70m 10-35g + Spro BlueArc 9300 ALU
Konger WorldChampion Tango 2,70m 1-10g + Ryobi Zauber 2000
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
1gomez 
1gomez

Wiek: 57
Posty: 2
Skąd: tarnow


Wysłany: Pon Gru 29, 2008 17:39   

ja mialem taki przypadek.znalazlem sobie malutka rynienke w korycie dunajca.pieknie braly okonie na 3cm motor oil kopytko mansa.zestaw odpowiedni do warunkow (niska czysta woda) zylka 0,14 glowka 3 gr kij st,croix do 7 gram wyrzutu.nagle po kilku okoniach mam branie i od razu czuje ze cos nie tak .zacinam odjazd potem drugii juz ryba jest na srodku rzeki.tylko spokojnie mysle sobie wiem ze przyplatal sie zembaty.i wiem tez ze zebaci tak male przynety nie polykaja a zasysaja i moj riperek jest na zewnatrz pyska.no trwalo to z pol godziny. i mam go jest moj lezy na wodzie o krok od brzegu zapiety za sama skorke na pysku.szukam miejsca do ladowania jest mala zatoczka.delikatnie napinam wedke.leb na brzegu .jest moj schylam sie wtedy zza moich plecow skacze moj pies(malutka suczka aktualnie lat 18)zembaty robi salto w powietrzu i wiem ze juz go nie mam .miska zabije cie .pies widzi chyba szalenstwo w moich oczach daje dyla w krzaki.siadam na ziemi przypalam papierosa.emocje znikaja gwizdam na psa podchodzi z wachaniem.glaszcze kochany lebek.no coz nie udalo sie .tobylo jak nie dokonczony stosunek.nadmieniam ze jestem no kill i od wielu juz lat nie zabilem zadnej ryby.ale pozostal ten niedosyt:)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Tomzo 

Posty: 0
Skąd: Łódź


Wysłany: Nie Sty 25, 2009 13:05   

Ubiegłego lata, w trakcie holu 30-35 cm szczupaczka przy samej łódce uderzenie ładnej sztuki. Trzymał w pysku tego małego ale jak zobaczył podbierak dał dyla.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Niezapomne tego...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum