Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Narew odcinek od Pułtuska do mostu w Wierzbicy

tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Maj 18, 2011 21:08   

no tak ja łowie tam dalej, ale tam też wszystko pozajmowane, aż do takiego jeziorka tam to dosłownie pole namiotowe jest przy jeziorku jak i na narwi

czasami musiałem brać łódke z działki i siedzieć za trzcinami i męczyć się w nocy z łódki bo nie mieliśmy, gdzie łowić, a co do łódki to ja mam swoją bo mam tam działke nie daleko betonów, więc nie wiem jak jest z wypożyczaniem, musisz się zapytać tam przed mostem jest taki stawik mały i siedziba pzw jakaś i wypożyczalnia łódek chyba....

na suma to coś czytałem, że między wyspami nie tak dawno jakiś typek złowił , już dokładnie nie pamietam ale chyba 60 - pare kg i 35 kg chyba, 3 lata temu to było o ile dobrze pamiętam ten artykuł

a na betonach nie biorą sumy, tam głeboko jest i duzo białej ryby to i sumy duże napewno się tam kręcą

spróbuj może założyć jakiegoś dużego żywca albo pęczek rosówek

a szczupaków to jest dużo małych , ale są też i wymiarowe , w tym roku już złowiłem 57 cm , 67 cm i 81 cm 3,60 kg i słyszałem też o paru co ludzie złowili, także nie jest najgorzej z tym , że teraz wyjdzie roślinność, będzie więcej drobnicy i ciężko będzie złapać jakąkolwiek sztuke, do tego są przetrzebione ostro przez ludzi jak czasami jest łódka przy łódce w wekend jak jest ładna pogoda

małe pokaleczone z czego większośc pada, mięsarze też pewnie i małe biorą, nie mówiąc już o większych, zaraz w ogóle prawie przestanie brać szczupły i dopiero na jesieni się zacznie znowu pora na szczupaka .......

jutro jade dam znać czy coś brało jak wróce :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
the-k 


Wiek: 35
Posty: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: Nie Maj 22, 2011 19:35   

I jak tam Tomex11, jak sytuacja nad Narwią? Kurde, ja miałem jechać ale jestem aktualnie w trakcie zmiany pracy (i zawodu w ogóle) więc mam niezły pierd...nik. Jak się uda wybrać to może w przyszły weekend ale na razie nawet 50% szans na to nie ma. Daj znać jak brania.

Pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Nie Maj 22, 2011 22:54   

to co sie dzieje to już przestało być śmieszne jesli chodzi o ludzi i zajęcie miejsca......

pojechaliśmy z kolegą specjalnie w czwartek, żeby mieć jakieś wolne miejsce liczyliśmy, że nawet może uda się zająć jakąś miejscówke w miare możliwą na betonach

wyjechaliśmy około godziny 12 rano w czwartek poszliśmy na betony ( ja na to miejsce mówie kamienie) i oczywiście wszystko zajęte, mówimy trudno jedziemy po moje wędki i połowimy tam dalej musi być jakieś wolne miejsce, podjeżdzamy nad wode, a tam już jakiś dziadek siedzi przyjechal 20 minut przed nami szukamy dalej miejsca w końcu znajdujemy wolne miejsce, gdzie mogliśmy łowić we dwóch

okazało się, że tam strasznie płytko i nic nie bralo, mały leszczyk i mały okonek, to mówie dobra idziemy do tego dziadka zaraz bo miał łowić tylko do wieczora i po nim staniemy, ale już byliśmy wkurzeni bo musieliśmy sie rozkładać i składać dwa razy, i łowić sporo czasu w beznadziejnym miejscu

i cud, że poszedłem do tego dziadka powiedzieć mu, żeby dał znać jak sie będzie pakował, że po nim wejdziemy bo w tej samej chwili podjęchało 2 typów z namiotami i mieli łowić do soboty,ale, że znałem tego dziadka i ich też bo ostatnio łowili koło nas to powiedziałem, że my byliśmy pierwsi i że jak chcą to mogą łowić na tej płyciźnie, a rano jak się zwiniemy to im tu ustąpimy, później jeszcze kilku następnych przychodziło, że chcą łowić mimo tego , że to czwartek i, że widzieli samochody........

zaczelismy łowić kolo 20 na lepszym miejscu nim rozłozyłem drugą wędke złowiłem leszczyka 40 cm

o 22 kolega na spławik wyciągnął ładnego lina 44 cm 1,35 kg, pózniej na grunt brała jakaś drobnica (leszczyk, krąpik) i do rana praktycznie zero brań

póżniej też zacząłem łowic na spławik złowiłem dwa linki , ale małe, dwie krasnopiórki, malutkiego sumika i coś tam jeszcze chyba, kolega na spławik jeszcze linka też takiego 27 cm małego

i koło 6 rano patrze branie wreście na grunt raz coś mocniej pociągnęło i dalej cisza, mówie pewnie znowu nic, ale patrze żyłka się poluzowała i za chwile zaczyna się naprężać podniosłem wędke jak się naprężyła do końca zacinam i łopata ląduje na brzegu 60 cm 2,60 kg leszcz :)

połowiliśmy jeszcze z godzine i do domu , pózniej tamci sie po nas rozstawili i łowili do soboty rana, ale nic specjalnego nie złowili, a było ich trzech leszczyki małe,krapiki, małego linka i karpika małego

w sobote z rana popłynelismy z kolegą na łódke na spining łowiliśmy od 4 do 8, słabo brały kolega 4 małe szczupaki i okonia 22 cm ja 3 małe szczupaki

kolega pojechal do domu, a ja zostałem na działce do niedzieli na wieczór miało przyjechać do mnie dwóch kolegów, żeby łowić na grunt na nocke, a jak wracałem z łódki rano tamci już się zwijali , więc wiedziałem, że zaraz ktoś zajmie miejsce, a wszystkie inne w okolicy też pozajmowane, a że byłem zmęczony nie dałem rady siedzieć cały dzień po nocce i rannym łowieniu, aby przypilnować miejsca i siedzieć cały dzień znowu i łowić cała noc :zalamka:

na wieczór przyjechali koledzy szukamy miejsca idziemy zobaczyc tą miejscówke, bo może ktoś tylko do wieczora zostaje oczywiście już nastepne dwa namioty i 8 wędek!!!! :nerwus:

jeździmy do okoła wszędzie około godziny wszedzie zajęte na betonach masakra i wszędzie w okolicy nawet za mostem z każdej strony w ostateczności mówie weźmiemy łódke i z łódki, ale to nie wygodnie w nocy i jeszcze we trzech ja zmęczony chyba nie dał bym rady wysiedzieć

cudem na sam koniec znajdujemy miejscówke dużo dużo dalej, bo ktoś akurat się zwinął 3 minuty temu czyli po prostu fart, miejsce na trzech wystarczające i gość obok nich co łowił mówi, że mieli 8 linów, ale nie wiem czy dużych bo nie widział bo już się pakowali jak on też tam przyjechał
efekt był taki cała noc praktycznie zero brań sumiki się czepiały takie po 20 cm chyba 5 czy 6 sztuk i krąpiki, kolega złowił małego karasia i nad ranem lina 35 cm 0,70 kg i to wszystko praktycznie łowiliśmy do 8 rano,koło nas dziadek taki łowił to też linka miał jednego takiego z 0,7 kg i karasia małego, nad ranem mu dwa leszczyki podeszły 37 i 45 cm a tamci z dwoma namiotami jak wracaliśmy to sie ich pytaliśmy co złowili to mieli 4 liny takie ładne 1-1,5 kg, pewnie coś jeszcze, ale jakoś za bardzo mówic nie chcieli, a zmęczony byłem nie podchodziłem do wody tam do nich

syn mojego sąsiada w sobote na blache podobno ładnego szczupaka złowił 92 cm chyba, to pewnie z 5-5,5 kg........

rozmawiałem też z typkiem podczas szukania miejscówki, to mówił , że w czwartek chyba cudem udało mu się zająć miejsce na betonach, na zasadzie takiej jak my tą miejscówke zajeliśmy, że akurat trzech tyów się zwijało jak on przyszedł, i mówił, że 17 sztuk miał po 1,2 kg w góre , największy 64 cm 3 kg kolega do niego dojechał na 3 h to miał 7 sztuk , a tych po 1 kg i mniejszych nie liczył wypuszczał od razu i na proteine podobno karpia wyjął 6,4 kg


a jesli chodzi o zajęcie jakiegokolwiek miejsca to jestem załamany co tam się dzieje, jak wracaliśmy to przy moście łódka dosłownie przy łódce, już nie wiem jak to robić, aby jechać sobie normalnie jak człowiek i mieć miejsce, połowić i mieć przyjemność , a nie wiecznie się denerwować :zalamka:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Petryk5 

Pomógł: 7 razy
Posty: 250
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Mazowsze


Wysłany: Pon Maj 23, 2011 09:02   

Jeżdżę na Narew dopiero od zeszłego sezonu, ale potwierdzam to że zajęcie dobrego miejsca graniczy z cudem. Jak ryba bierze to ludzie zmieniają się na telefon, jeden odjeżdża dopiero wtedy jak kolega przyjedzie na jego miejsce. PARANOJA normalnie!
_________________
Team Daiwa Heavy Feeder 3,9m 150g + Ryobi Zauber 3000
Trabucco Inspirion PW Feeder 420 HH 4,2m 150g + Spro Passion 740FD
Jenzi Artini 3m 15-45g + Cormoran Rodeo 300 GTI
Mikado Golden Lion Float 4m + Shimano Alivio 1000FB
Bat Jaxon Orion 5m
Robinson Scorpio 2,7m 100-250g + Okuma Salina SA 80 + plecionka Hemingway 0,50mm
WFT Jakub Vagner Never Crack Bank Cat 3,15m 200-1000g + Black Cat 680 FDX + plecionka Black Cat Catline XH 0,65mm
Sportex Turbo Cat Boje 3,3m 400g + Fin-Nor Offshore Stardrag Levelwind OFL30L + plecionka Dragon Giant Cat 8x Braid 150lb
Postaw piwo autorowi tego posta
 
the-k 


Wiek: 35
Posty: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: Pon Maj 23, 2011 20:29   

Ech... wiesz co Tomex11, chyba faktycznie rzucę to w wymoderowano i będę szukał miejsc gdzie indziej.
Jakoś przestało mnie kręcić wędkowanie w tamtym miejscu. Fakt - ryba jest. I co z tego? Skoro nie da się odpocząć?
Na targu też jest ryba. Nawet taniej, licząc zanęty, przynęty i paliwo.
Uwielbiam łowić ryby, po prostu być na rybach. Ale nie w takich warunkach jak na betonach, piep...one przepychanki, kto komu bliżej zestaw podsadzi i oby się jak najszerzej rozpi...dzić przy zarzucaniu. Normalnie czasem przez to są skasowane dwie obrzeżne miejscówki, bo paru pajaców rozrzuciło się 'wachlarzem'.

No nic, ale nie będę narzekał, bo przecież mogę tam nie jeździć i tyle. Cały czas sobie obiecuję że poszukam innych, odludnych miejsc i co? Jakoś ich wymoderowano znaleźć nie mogę.

Hamuj język kolego - admin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Witek84 

Wiek: 32
Posty: 52
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Ryn/wwa...


Wysłany: Pon Cze 06, 2011 19:39   Narew w Dzierżeninie

Witam wybieram się w tą niedzielę z łodzi na Narew w Dzierżenininie ,nastawiam się na drapieżniki (szczupak,sandacz),czytałem że jest tam dużo wysepek ,ale gdzie konkretnie łowić i jakie tam panują warunki to niemam pojęcia.Proszę o jakieś info gdzie najlepiej się udać i jakie miej wiecej głebokości i uciąg żeby jakieś odpowiednie głowki dokupić.Pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Wto Cze 07, 2011 12:20   

od jakiś 2 tygodni w ogóle ryby nie biorą

w między czasie byłem kilka razy na rybach, raz udało mi się połowić na betonach jakoś z poniedziałku chyba to było dwa tygodnie temu przez kilka h i to w dzień złowiłem 7 leszczy od 0,80 kg wzwyż największy miał 57 cm i 2,30 kg i linka 35 cm 0,75 kg, kolega złowił 3 leszcze największy 53 cm i 1,80 kg, łowiliśmy tylko od 12 do 20

póżniej w wekend z dwoma kolegami byłem z piątku na sobote na noc łowiliśmy od 12 w dzień do 12 następnego dnia złowiłem zaledwie 2 leszczyki po około 1 kg , kolega jednego około 1 kg , a drugi kolega takiego z 0,5 kg


pózniej byłem z wtorku na środe na noc na innej miejscówce łowiliśmy od 13 do 5,30 rano sama drobnica praktycznie złowiłem 2 linki 25 i 27 cm i dwa leszczyki około 35 cm i 40 cm , reszta to jakieś krąpiki , krasnopiórki itp same małe ryby

miałem już sobie odpuścić na jakieś dwa tygodnie te ryby , bo nie biorą nigdzie nawet na betonach mieli puste siatki w ten wekend, robią coś podobno na tamie w dębe i spuszczają po dwa razy dziennie wode po 2-3 metry nawet , może dlatego ryby nie biorą, ale jednak pojechałem

łowiłem z piątku na sobote od godziny 13 do 9 rano z kolegą i prawie, że kompletne zero kolega złowił lina takiego z 35 cm nad ranem i to praktycznie wszystko reszta krapiki i leszczyki po 10-20 cm :zalamka:

z soboty na niedziele też byłem i łowiłem też w niedziele cały dzień do wieczora z kolegą i dosłownie już nic nie brało moożna powiedzieć także masakra jeśli chodzi o brania

Witek84 główki to zależy gdzie będziesz łowił czy przy brzegu przy trzcinach, koło kaczeńcy, tam gdzie jest płycej czy w nurcie

weż sobie lżejsze i cięzsze na nurt, teraz tam sporo zielska już wyrosło tam wszędzie praktycznie są dobre miejscówki na spining, szczupaka szukaj na płytszej koło kaczeńcy, trzcin, a sandacza wiadomo tam na nurcie na przeciwko kościoła koło wyspy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
jara1233 
spining nałóg


Wiek: 19
Posty: 37
Skąd: olszak


Wysłany: Czw Cze 16, 2011 22:44   

ja ostatnio byłem to złapałem 2 leszcze po 1 kg i krąpia 0,5 kg a chodziłem brzegiem z 6 godzina na spining i nic :uoee:
_________________
Konger carbomaxx 240 c.w do 30gr
Shimano nexave 2500fb
Rekordy jak na początek małe
Szczupak 57cm
Sandacz 59cm
Okoń 41cm
Leszcz 3,16kg
Lin 2,94kg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lberlinski 

Wiek: 27
Posty: 33
Skąd: Słupno


Wysłany: Nie Cze 26, 2011 21:02   

Pany jak tam sytuacja w Pułtusku? Można liczyć na leszcza i sandacza? Oczywiście Kacice i Łubienica również mnie interesują. ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Wto Lip 05, 2011 15:25   

nic kompletnie nie bierze ani biała ryba, ani drapieżniki nie wiem co się dzieje..............
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Łowiska » Mazowieckie » Narew odcinek od Pułtuska do mostu w Wierzbicy

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum