Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Narew odcinek od Pułtuska do mostu w Wierzbicy

widelec13 

Wiek: 35
Posty: 2
Skąd: Legionowo


Wysłany: Wto Maj 03, 2011 13:20   

1 maja z kolegą wypożyczyliśmy łódkę w Pogorzelcu żeby trochę pospiningować na Narwi. Efekt? Niestety w większości duuuużo małych szczupaków - po ok. 10 - 15szt na głowę - sztuki od 20cm (ripper miał 15cm :) ) do 64cm. Tylko 4 szt były wymiarowe 64cm, 59cm, 57cm i 52cm. Okrasą wyprawy był śliczny półkilogramowy okoń który wziął na kopyto 10cm :) Widziałem jak na kilku łódkach padły szczupaki ok. 3 - 5kg. Niestety ok 9 zaczął padać deszcz i wszystkich wymiotło z wody - my wytrzymaliśmy do 11.30 :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
lberlinski 

Wiek: 27
Posty: 33
Skąd: Słupno


Wysłany: Wto Maj 03, 2011 14:59   

Ja byłem w sobotę na noc w Pułtusku. Narazie słabo z leszczem, ale płocie brały. Ogólnie kiepski dojazd wszędzie i wysoka woda. Jeszcze 2 tygodnie i powinno być dobrze ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
reset 

Posty: 1
Skąd: 100-lica


Wysłany: Śro Maj 04, 2011 10:59   

ile kosztuje teraz łódka/doba w pogorzelcu ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Maj 04, 2011 15:15   

dawno nie pisałem, a byłem kilka razy na rybach i działo sie troche miło spędziłem czas, śmiechu co nie miara , a do tego i ryby były :)

byłem podczas świąt dwa razy z kolega na grunt i spławik

pierwszy połów od około 14 do godziny 22,30 na grunt słabo sama drobnica pare krąpików i chyba 2 małe leszczyki , na spławik masa krasnopiórek i płotek w wymiarach 10 do 28 cm jeden mały lin i drugi juz troche większy 35 cm , na drugi dzień od 14 do godziny 20 podobnie na spławik znowu masa krasnopiórek i płotek, dwa małe linki, na grunt linek 35 cm kilka krąpi i maly leszczyk


pogoda była super i świetna informacja , że już coraz więcej brań było i liny się ruszyły.....

dowiedziałem się też , że na betonach ładnie brały leszcze i sąsiąd z działki złowił lina i dwa leszcze , a przy nim facet wyciągnął 9 linów po około 35 cm

na wekend majowy wybrałem się w piątek testowo poszedłem na ryby koło 16 do 20 , oczywiście miejsce miałem zajęte nic nie złapałem, dwóch typów zostawało na noc i ugadalem się z nimi , że rano przyjde i będe łowił po nich na następny dzień

rano przyszedłem sprawdzić co złowili mieli dwa ładne liny po około 1-1,5 kg jednego większego leszcza koło 1-1,5 kg i dużo mniejszych ryb krasnopiórek, płotek, krąpików i leszczy

koło 14 zwineli się i zacząłem łowić najpierw zabawa na spławik wyciągnąłem kilkanaście krasnopiórek na grunt nic sie nie działo pózniej koło 18 dobił do mnie kolega z jedna wędka na grunt ja łowiłem na dwie gruntówki do godziny 1 w nocy były tylko leciutkie brania i na moich grubych wędkach słabiutko je widziałem i nic zaciąć nie mogłem, ale dziwna sprawa bo zakładałem po dwie dendrobeany nr 4 na haczyk i 5 razy miałem zjedzone robaki do zera!!! kolega miał jakąś rybe , ale małą chyba i po chwili holu sie wypięła

około godziny 1 zdenerwowany tymi słabymi braniami i tym, że ryby z haczyka zjadły mi juz prawie dwie paczki dużych czerwonych robaków, a nie złowiłem żadnej ryby postanowiłem , że odejde od ogniska i będe siedział przez chwile przy samych wędkach i nawet przy leciutkim braniu mimo założonych czerwonych robaków będe zacinął

i tak tez zrobiłem za chwile patrze 3 razy leciutko drgnęła szczytówka i dalej nic podszedłem do wędki jeszcze raz leciutko sie ruszyła i zaciąłem , za chwile na brzegu ląduje karpik 45 cm 1,65 kg :)

koło godziny 3 wyciągnałem leszcza 41 cm 0,85 kg w między czasie kolega wyciągnął dwa krąpie

nad ranem byliśmy już troche zmęczeni i najgorsze , że zimno strasznie było mimo grubych ubrań i ogniska... ale mówimy czekamy do rana po świcie może zaczną brać i złożymy wszystko jak będzie widno


kolega już chciał wracać ja mówie czekaj chwile jeszcze musze lina złowić dużego zaraz weźmie może , on zwinął juz wędke , popakowalismy już część rzeczy i poszedł się odlać, ja zdjąłem już dzwonki mówie mu dobra zwijam już też dwa obroty i czuje ze coś uderzyło krzycze do niego lina chyba mam , albo jakąś sporą rybe myślałem , że lin się uczepil jak zacząłem zwijac , że ruszył się czerwony robak i zaatakował z dna......

przy holu patrze coś długiego ciężko idzie ładnie walczy mówie duzy lin jak nic, on mi nie wierzył, że coś mam za chwile przyszedł patrzy widzi ze coś ciągne patrzymy szczupak 67cm 1,80 kg :)

kolega łapie się za głowe i mówi " Tomek Ty jesteś nie możliwy" , rozbudził się tak , że usnąć pózniej nie mógl po tym szczupłym, a chwile wcześniej ledwo przytomny był :lol:


wróciliśmy na działke koło 5,30 rano, pózniej rano wstaje koło 10 patrze, a tam paskudna pogoda pada deszcz non stop do godziny 15, około godziny 16 idziemy na łódke we trzech na spining i przez 4 h łowienia pada 12 szczupaków, same maloty bez wymiaru poza jednym....

na sam koniec łowienia po godzinie 20 gdy płyniemy już w strone brzegu wyciągam szczupaka 81 cm 3,60 kg :) a chwile wczesniej śmiałem się ,że na koniec koło brzegu wyciągne jakąs ładna sztuke...... a jeszcze przy brzegu kolega wpadł do wody prawie cały tylko głowa mu wystawała troche za duzo alko.... :rotfl:

także 1 maj okazał się dla mnie szczęśliwy na grunt karpik 45 cm 1,65, leszczyk 41 cm 0,85 kg szczupak na czerwonego na koniec przy zwijaniu gruntówki 67 cm 1,80 kg i na wieczór na spining szczupły 81 cm 3,60 kg :lol:

na następny dzień powtórka,ale wiatr był taki, że nie dało się wytrzymać na łódce długo we trzech wyciągamy 12 szczupaków łowilismy od 16 do 19, same maloty jeden wymiarowy 51 cm były też takie po 49 , 48 cm

rozmawiałem z jakimś dziadkiem i mówił mi , że kawałek dalej złowił dwa bolenie 3,2 kg i 4,80 kg .........

wekend bardzo udany poza pogoda, która akurat się strasznie zepsuła.... jeszcze 3 maja próbowałem łowic z kolega na grunt w dzień , ale się nie dało wiatr, deszcz i temperatura 2 stopnie!!

do pełni szczęścia tylko zabrakło mi ładnego lina, ale jeszcze tam po niego wróce :)

a jeszcze co do kontroli kart wędkarskich do mojego kolegi przyjechał kuzyn z mazur i tak mieli kontrole, kolega miał karte opłaconą i łowił na dwie wędki jego kuzyn miał karte, ale nie opłaconą na mazowieckie i tez łowił na dwie wędki

i tak kolega dostał 50 zł mandatu za to , że w rejestrze nie miał wypisane , że poszedł na ryby, a jego kuzynowi chcieli Wymoderowano 500 zl, ale w koncu dali mu mandat 200zl, także wypisujcie rejestry bo bardzo sie czepiają na betonach też o to się czepiali podobno, a ci mowili też , że mase mandatów wystawili wędkarzom i kilku złapali z sieciami coś mówili, że w jednej sieci był sum 17 kg......
Postaw piwo autorowi tego posta
 
widelec13 

Wiek: 35
Posty: 2
Skąd: Legionowo


Wysłany: Śro Maj 04, 2011 20:00   

W Pogorzelcu łódka 20zł, rezerwacja 13zł i parking 12zł (z tego co pamiętam bo kolega zajmował się łódkami a ja tachaniem sprzętu :) ) luzik

[ Dodano: Czw Maj 05, 2011 21:06 ]
Jutro (piątek) znów jadę na Pogorzelec - niesamowita chęć łowienia mnie pcha... ;)
Opiszę jak wrócę :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Nie Maj 08, 2011 22:59   

byłem na nocce z dwoma kolegami z piatku na sobote, ale to było jakieś nie porozumienie po 5 warstw na sobie czapka, rękawiczki, ognisko, a pomimo tego i tak ledwo sie dało wytrzymać z zimna....

złowiłem karpia 47 cm 1,85 kg i lina 41 cm 1 kg , płotke 28 cm i leszczyka małego

kolega 3 krąpiki , drugi jednego krąpika

dziś ładna pogoda i wedkarzy na łódkach dosłownie łódka przy łódce, szczupaki tam ostro przetrzebione czuje zaraz będą, do tego wychodzą kaczeńce, odrastają już trzciny i inna roślinność, za chwile złowienie wymiarowego będzie bardzo ciężką sztuką

łowiliśmy od 12 do 19,30 ja 5 małych szczupaków i jednego 57 cm, który miał zaledwie 1,10 kg strasznie chude te ryby po zimie ........ kolega jednego małego i okonia 25 cm

a nie wiem czy to prawda, ale do kolegi dzownił kuzyn i podobno typ co im wypisywal mandaty jest w wiadomościach wędkarskich ze szczupłym 11 kg złowionym przy moście w wierzbicy, zdjęcie ma w mundurze podobno, ciekawe czy złowił go na wędke czy wyjął z sieci........

ma ktoś wiadomości wędkarskie prawda to? :|
Postaw piwo autorowi tego posta
 
the-k 


Wiek: 35
Posty: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: Sob Maj 14, 2011 19:11   

Witam,

ja też już zacząłem sezon na nocki w tym roku. Noc z pn/wt (9/10 maj), pojechaliśmy z kolegą standardowo na betony. Obłożenie wędkarzami jak na początek tygodnia spore, ale dało się znaleźć dobre miejsca - co też zaowocowało przyzwoitymi wynikami, we dwóch mieliśmy łącznie ponad 20 szt leszczy w przedziale 1-2 kg. Druga nocka z pt/sb (13/14 maj), masakra. Ludzi tyle że lepiej nie mówić, nie wiem co tam się będzie działo w wakacje, wole nie myśleć i szukać innego miejsca. Miejscówkę znaleźliśmy ostatnią wolną, kiepściutka, przy samej pierwszej plaży koło slipu. Na całą noc - po 1 leszczu 50-ce na głowę. Dodatkowo po 3-4 sztuki 35-40cm. U mnie na kiju zameldował się sumek +-60cm, trochę potargał feederem zanim go wyjąłem ;-) a u kumpla szczupaczek na pinkę. Generalnie jest ok, chociaż przeraża mnie ilość zabieranych przez wędkarzy ryb, dziś rano byłem świadkiem "pałowania" pełnej siaty leszczy, na oko 20-30 sztuk - gościu siedzi na jednej miejscówce parę dni pod rząd i generalnie znajomi zabierają od niego ryby a facet chyba miejsca pilnuje. Kurde, w takich chwilach obiecuję sobie że szukam innego miejsca do wypadów na ryby. Tomex11, może w tym roku uda nam się zgadać i połowić razem?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tomex11 

Posty: 109
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Pon Maj 16, 2011 15:48   

no mnie też to przeraża ludzi tj odgroma, byłem teraz też z piątku na sobote i ryby mi jakoś nie brały .....

przez cały dzien i całą noc do rana złowiłem zaledwie karpika 1,3 kg, małego leszczyka i krąpika

kolega tylko krąpika wszyscy obok nas nic badź po małym leszczyku/krąpiku

w niedziele bylismy na łódce złowiliśmy po 4 małe szczupaki i na sam koniec urwał mi sie jakiś większy, wział z opadu od razu po zarzucie

zagadałem się i jeszcze nie zacząłem zwijać patrze, a tu mi szczytówka sie gnie około 30 sekund próbowałem zwijać, ale aż mi wędke wyrywał z ręki , był jeszcze daleko wyszedł do góry pokazał kawałek pyska i kawałek cielska i sie odpiął :[ a czuje mogła być życiówka bo nie przypominam sobie, żeby jakiś szczupak wyrywał mi wędke z ręki i to nie przez chwile, ale cały czas.........


The-k nie wiem jak to będzie z tym łowieniem tam w tym roku, widze coraz gorzej ryby biorą te leszcze to biorą teraz pewnie bo albo są przed tarłem albo juz po, byłem też w piątek z rana jak przyjechaliśmy na betonach na chwile , żeby zobaczyć co tam sie dzieje i masakra tam jest, a te dziadki chyba najgorsi

aż strach pomyśleć co tam się będzie działo jak będzie cieplej albo w wakacje........

a na tych betonach te leszcze też bym z chęcia połowił z 1/2 razy jak teraz ładnie biorą, tylko ciekawe jak , jak wszystko zajęte ciągle

musze siedzieć po kilkanaście godzin i przyjeżdzać wcześniej specjalnie, żeby mieć jakie kolwiek miejsce do łowienia tj dramat jakiś

The-k , a o której brały? tylko w nocy ? nad ranem? czy cały czas?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
lberlinski 

Wiek: 27
Posty: 33
Skąd: Słupno


Wysłany: Pon Maj 16, 2011 16:26   

Można wiedzieć o jakich betonach mowa? gdzie one są? Ja byłem w Pułtusku na nocce z soboty na niedziele
i poiwem , że straszna lipa. Połów bardzo słaby...





na 10 stronie tego tematu masz mapkę - Kamil
Postaw piwo autorowi tego posta
 
the-k 


Wiek: 35
Posty: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: Śro Maj 18, 2011 15:21   

lberlinski, betony to jest wybetonowany (wyłożony płytami chodnikowymi jak dla mnie) kawał brzegu Narwi w miejscowości Łacha/Gąsiorowo.
Tam jest teraz masakra, a będzie tylko gorzej bo od końca czerwca ludziska tam przyjeżdżają do ośrodka na urlopy, + dodatkowo są wodniacy ze skuterami wodnymi, nartami, motorówkami, i innymi ch..ami mujami. Łowienie jest ekstremalnie utrudnione, co najśmieszniejsze - ryba się trzyma tych miejsc. Tyle zanęty ile tam idzie dzień w dzień do wody robi swoje.
Tomex11, wg mnie leszcze są właśnie przed tarłem i stąd te brania, później będzie głucho pewnie przynajmniej do drugiej połowy lipca albo i dalej. I w sierpniu znowu się ruszą.
Co do brań, to były w odstępach godzinnych - dwugodzinnych. Z reguły jak było branie, to zaraz na którejś z pozostałych wędek meldowała się kolejna ryba (rzec można że brały parami, w odstępie do pół godziny).
O dziadkach to mi nawet nie wspominaj, bo mnie krew zalewa. Żeby się wbić na miejscówkę trzeba się ustawić chyba na nockę z poniedziałku na wtorek i to i tak trzeba liczyć na farta. Do tego dochodzi cholerny remont i przebudowa skrzyżowania w Wierzbicy (wylot obwodnicy) który generuje korek zaczynający się na 2-3km przed Serockiem. Masakra.
Kurde, nieźle miałeś z tym szczupłym, mimo spinki gratuluję. Ja chyba dla odmiany właśnie ze spinem wybiorę się po raz kolejny. Możesz mi opisać łopatologicznie krok po kroku procedurę wypożyczenia łódki? Tzn: gdzie, czy rezerwować, jak z silnikami (czy też można wypożyczyć). Bo na razie to mój zasięg ogranicza się do max. zanurzenia woderów..
Cholera, mam wrażenie że tam nie ma wymiarowych szczupaków, w blachę 4-kę i w żywca walą mi tam 40-tki.
Na leszcze z betonów wypracowałem już mniej więcej taktykę, natomiast chciałbym się zasadzić w tym roku na suma (konkretniejszego), na nockę. Żywiec z gruntu lub bojka. Sprzęt mam, echo też. Ktoś chętny? Albo chociaż miejscówka godna polecenia?

Tomex11, jak tak ciągle łowisz te karpiki, linki i insze mułolubne rybki, to mam wrażenie że Twoje ulubione miejsca są ciut niżej w dół rzeki od moich. Tam gdzie już teraz kapucha zaczyna wyrastać.. mam rację?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Łowiska » Mazowieckie » Narew odcinek od Pułtuska do mostu w Wierzbicy

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum