Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Okoń na żywca

viragolo 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 195
Skąd: Lewin Brzeski


Wysłany: Czw Wrz 08, 2011 11:40   

Fluorocarbon wystarczy z pewnością na szczupca, ja stosuję plecionkę i jakoś nie miewam przegryzień ( ale fakt, nie łowię takich 15 kilowych bo takich u mnie raczej nie spotkasz ). Sporo już złowiłem mając żyłkę ( przyłów ), plecionki nigdy jeszcze nie przegryzły.

Tak więc stalki .... ok, ale na wieeeelkie potwory. Na małe i średnie ( zwykłe ) szczupce stosuję cieńką plecionkę i wystarcza. Spróbuj i napisz jak to u Ciebie będzie wyglądało. Zdziwię się jak będą przegryzały plecionkę bez problemów. Nie mówiąc już o jeszcze wytrzymalszym ( sprawa sporna ) moim zdaniem fluorocarbonie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Jacek88 


Wiek: 29
Posty: 40
Skąd: Myślibórz


Wysłany: Czw Wrz 08, 2011 18:22   

Kupiłem dzisiaj na próbę kilka przyponów fluorocarbonowych, wyglądają solidnie, nie są sztywne jak wolfram czy stalka, długość też chyba ok. Mam nadzieję, że dla okonia nie będzie to problemem i ewentualny szczupak nie zerwie mi zestawu. Jutro to sprawdzę i podzielę się efektami, tylko niech przestanie lać... :lol:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Janek 
amatorski połów ryb


Pomógł: 9 razy
Wiek: 34
Posty: 204
Skąd: Elbląg


Wysłany: Pią Lut 10, 2012 22:47   

Wędzisko typu feeder, rurka z ciężarkiem, przypon 50 cm żyłki 0,16, hak numer 4, jazgarz 6-7 cm. Jak to widzicie?

Znajdowałem takie jazgarze w żołądkach jesiennych okoni i to niekoniecznie wielkich, bo 23-25 cm, jednocześnie złowienie takiego żywca z gruntu nie przysparza zbytnich kłopotów - gnojak na haczyk i jazgarz gwarantowany, niekiedy naprawdę mikry.

Zastanawiam się czy lepsze będzie zostawienie przynęty na sztywno i poleganie na szczytówce, czy wzorem połowów sandaczowych otwarty kabłąk, zapałka i pozwolenie na odjazd. Liczę na Wasze wskazówki. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kosa 
Administrator


Ulubiona metoda: Feeder, spławik.
Okręg PZW: Zamość
Pomógł: 51 razy
Wiek: 31
Posty: 1982
Otrzymał 431 piw(a)
Skąd: Biłgoraj


Wysłany: Sob Lut 11, 2012 10:03   

Jak jeszcze łowiłem na żywczyki czyli małe płotki, stynki, ukleje, karaski i nastawiałem się na okonie to łowiłem tak jak na feedera z bocznym trokiem, nie było problemu z zacięciem takiego garbusa, bo ów rybka znikała w jego paszczy po jednym kłapnięciu, a brania jak na feedera były bardzo widowiskowe, jak zassanie przez karpia w ciepły letni dzień. Myślę, że Twój zestaw przelotowy również się sprawdzi chociaż wydaje mi się, że jazgarz nie jest jakimś super przysmakiem dla okoni chociaż na moich łowiskach ale jeżeli u Ciebie je lubią to nie widzę problemu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
glazer 

Pomógł: 2 razy
Posty: 379
Skąd: Grybów


Wysłany: Sob Lut 11, 2012 10:22   

jak już powstał taki temat do dorzucę coś do niego.
Bardzo dobry sposób (zarówno na okonie jak i na inne drapieźniki na wodach stojących) to spławik żywcowy i "położenie" go na wodzie o głębokości do 1 m, niedaleko brzegu. Kiedyś widziałem jak jeden wędkarz trafił "miejscówkę" i wyciągnął chyba z 5-6 dużych okoni jeden za drugim, praktycznie z jednego miejsca (był ciepły dzień, drobnica siedziała przy brzegu a zestaw zarzucał raptem kilka metrów od siebie)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
piskorz
[Usunięty]



Wysłany: Sob Lut 11, 2012 11:18   

Ja kiedyś też łowiłem okonki na żywca. Tyle że nie z zestawem gruntowym a spławikowym. Spławik kształt taki jak szczupakowy tyle że w wersji mini . Nie wiem dokładnie ile miał wyporności ale myślę że nie więcej niż 6g. Mała uklejka za pyszczek na pojedynczym haczyku i zabawa była fajna. Zestaw bardzo prościutki i skuteczny.
 
Janek 
amatorski połów ryb


Pomógł: 9 razy
Wiek: 34
Posty: 204
Skąd: Elbląg


Wysłany: Sob Lut 11, 2012 11:55   

Dzięki Kosa, będę w takim razie trzymał na sztywno. Ukleja też jak najbardziej wchodzi w grę, ale akurat w tym łowisku bywa z nią różnie.
_________________
;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
michalvcf 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 27
Posty: 115
Skąd: Nowy Sącz


Wysłany: Sob Lut 11, 2012 14:23   

Ja, łowie z powodzeniem okonie na zywca, metoda splawikową, na przypon daje zwykłą zyłke max 0.18, ;] przynęta mała ukleja max 6-8cm
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ace 
FishingWithAce


Ulubiona metoda: Spinning
Wiek: 29
Posty: 57
Otrzymał 13 piw(a)
Skąd: Mazury


Wysłany: Pon Lut 13, 2012 12:07   

Witam.

Ja również bardzo często łowie na żywca i kilka moich poglądów... hmm....


Po 1 I moim zdaniem najważniejsze, to JAK ZAWSZE zbadanie zbiornika. To jakiego żywca użyjesz, powinno zależeć wlaśnie od tego. Nikt nie bedzie godzinami łapał kiełbi kiedy ma setki uklei pod powierzchnia i odwrotnie.
Ukleja: Nie jest to najlepszy ŻYWIEC na świecie. Szybko pada, nawet poprawnie zahaczona, miekka, delikatna, slaba. Jeżeli okoni jest dużo i brania są częste, to ukleja sprawdza się jak najbardziej, ale kiedy nastawiasz sie na garbusy i dłuższe oczekiwanie, skresiłbym ją z listy juz na początku.
Kiełb: Cudowny żywiec. Piękny, tłuściutki, niesamowicie żywotny. Kiedy mam w zbiorniku duże ilości kiełbia, to zawsze moj numer jeden. A także numer jeden, pieknych garbusów.
Krąp: Dobry i w zasadzie wszechobceny żywiec, wytrzymaly i silny, ale jednak bardziej szczupakowy. Szeroka powierzchnia ciała i ciagle przeczesywanie terenu kusi właśnie esoxy ( oczywiscie nie tylko ), a to kończy się, jak się kończy.
Poza tym tak jak wspominali już, bardzo smakowitymi kąskami sa olszówki, słonecznice, różanki - które są oczywiscie pod ochrona :zalamka: I używanie ich jest zabronione, no ale cóż, są i tacy którzy używaja.

Łowienie przy trzcinach: Pisaliście wyżej i ja sam też slyszałem o pieknych trziniakach. Hmm... zdarzają się ławice fajnych garbusów na płyciznach, nie powiem, że nie. Ale kiedy z góry nastawiasz się na potwory, trziny to nienajlepsze miejsce.
Łowiąc w trzcinach i na płyciznach, używam żywca którego jest najwiecej w zbiorniku i najłatwiej można go dostać - najczęściej ukleja . Przede wszystkim dlatego, że przy trzcinach gromadzi sie cała masa małych, głodnych okoni, ktore będą co i rusz uderzać nawet w za duże dla siebie żywce ( nie wspominając już o masie "pistoletów" ). Swietna zabawa, bywa nagradzana garbusami, ale jednak wymaga częstego przemieszczania sie i cierpliwości do 15-staków.
Łowienie na głebinach/dołkach/spadach górek: To są miejsca, gdzie żeruja piękne ryby. Okoń jak wiadomo to ryba stadna, ale nie ma co się łudzić o stado 45-ek. Takie garbusy pływają jednak same. Na takie miejsca stosuje najbardziej wyselekcjonowane żywce. Większe, żywotne, bardziej kuszące - kiełb <3.
Problem ze szczupakami: Nie ma idealnego sposobu na przyłowy, szczególnie kiedy często zmieniamy miejsca - Ja, kiedy łowie w jednym, najczęściej przeczesuje je najpierw duża gumą, albo stawiam obok okoniówki, większego żywca z wolframem.
Robaki: "Duży czerwony robak" hmmm.... nie - za dużo przyłowów. Duża rosówka - jak najbardziej! Duży hak, piękna rosówka i dobra miejscówka. Szczególnie polecam na wczesno wiosenne okonie, kiedy żywiec i drobnica jeszcze sie nie obudziła, a okoniom już burczy w brzuchu.

I jeszcze moja ulubiona metoda: Łowienie na filety. Ale to już troche inna tematyka, dlatego opisze to w innym poście. Zapraszam do czytania, bardzo fajna sprawa.


peACE
_________________
FishingWithAce - http://fishingwithace.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Maniek 
Zakochany w Bugu


Pomógł: 21 razy
Wiek: 44
Posty: 935
Otrzymał 299 piw(a)
Skąd: Sobiborski Park Krajobrazowy


Wysłany: Wto Lut 14, 2012 19:10   

Ace napisał/a:
Kiełb: Cudowny żywiec. Piękny, tłuściutki, niesamowicie żywotny. Kiedy mam w zbiorniku duże ilości kiełbia, to zawsze moj numer jeden. A także numer jeden, pieknych garbusów.

Poprawcie mnie, jeżeli sie mylę, ale przecież nasz kiełb białopłetwy jest w Polsce pod ochroną.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Drapieżniki » Okoń na żywca

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum