Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Lin na przypieczone kopyta świńskie

Igen 
początkujący

Wiek: 18
Posty: 18
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Wola Gałęzowska


Wysłany: Czw Sie 29, 2013 21:46   

No więc byłem dziś na rybach i przetestowałem tę metodę:
Około 14. 30 Wyjechałem z kolegą rowerami na łowisko oddalone o około 6.5 km od naszej miejscowości. Około 15.00 byliśmy na miejscu. Nie zapowiadało się ciekawie- nieopodal mnie siedziało kilku wędkarzy, żaden nic nie złowił. W upatrzonym miejscu rozłożyłem 2 wędki: 1. Wędka z zestawu z Biedronki (tyle o niej wiem) ;) ; 2. Jaxon Blach Arrow Tele Trip 3,90/ 30. Na Jaxonie miałem założony zestaw gruntowy z przypalonym kopytem w koszyczku i kępą rosówek na haku; pierwszą wędką łowiłem na spławik używając jako przynęt także rosówek. Kolega odłączył się ode mnie- łowił na spinning.
Przez pierwszą godzinę absolutna cisza. Dojechał do mnie jeszcze jeden kolega- nie miał karty; opiekował się spławikówką. Później po sprawdzeniu stanu rosówek ponowne zarzucenie zestawu w (mniej więcej) to samo miejsce. Po prawie godzinie ciszy Zwijam zestaw i zarzucam około 10 metrów dalej- pod grążele. Gdy czuwałem przy wędkach wrócił w moje okolice kolega, który złowił wymiarowego szczupaka, co jest na moim łowisku naprawdę trudne. Żałowałem w duchu, że i ja nie uzbroiłem się w spinning- lubię tę mętodę bardziej, niż "stacjonarne". Spytał, czy może przerzucić moją "matchową gruntówkę" w inne miejsce. Zgodziłem się, co mi tam... Zestaw z nowymi rosówkami poleciał około 5 m przed roślinki. Mój kompan porzucał kilka razy nieopodal mnie i wrócił do mojego miejsca... Rozkręciłem hamulec, bo zapomniałem wziąć bombki... Pojawiają się pierwsze głosy proponujące powrót znad wody. Około 18. 30 hamulec piszczy! wybrałem trochę żyłki i dokręciłęm hamulec. W tym momencie kolega- spinningista chwycił moją wędkę, zaciął i rozpoczął hol. Drugi porwał za podbierak, ja mogłem tylko patrzeć :| (i wydawać rozkazy oczywiście, w końcu żyjemy w Polsce ;) ) Po około 2 minutach holu w podbieraku ląduje... karp. Miał 37cm, był gruby i nieźle wygrzbiecony. Na moim skromnym łowisku , biorąc pod uwagę moje małe doświadczenie w wędkarstwie (a na dodatek na grunt łowiłem dopiero 1. raz) i to, że metoda była tylko testowana to połów był wspaniały. :radocha: Nie wiem, czy karpia ściągnęły rosówki, czy kopyto, jednakże nie nażekałem. ;)
Według mnie metoda jest ciekawa, godna polecenia i na pewno bardzo mało popularna- może dla tego jest skuteczna... (oczywiście zakładając, że to kopyta ściągnęły karpia). ;) Polecam!
_________________
Na moim łowisku sprawdzają się różne kalendarze brań. Zwykle sprawdza się ten, który sugeruje, że brania będą słabe . ;)

Wystawiono 1 piw(a): suchy1965    » Więcej szczegółów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Metody wędkowania » Wędkarstwo spławikowe » Lin na przypieczone kopyta świńskie

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum