Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Marker, jak sobie radzić z "ciekawskimi" turystami

vamos21 

Posty: 2
Skąd: Dąbrowa Górnicza


Wysłany: Sob Wrz 01, 2012 00:56   Marker, jak sobie radzić z "ciekawskimi" turystami

Witam, chciałem się dowiedzieć jak wy sobie radzicie z problemem który ostatnio mnie strasznie dręczy mianowicie posiadam marker-bojkę, 6-składowy zakończony diodą. Łowię na jeziorze daleko od brzegu (100m) o ile przy kiepskiej pogodzie jeszcze da się zmrużyć oko, tak kiedy jest pogoda i turyści na różnorakim sprzęcie pływającym (pontony, kajaki, rowerki wodne) poruszają się po wodzie to po prostu nie można zmrużyć oka ani na moment bo sie człowiek nie obejrzy a taki matoł jeden z drugim będzie ciągnął bojkę z ciekawości.. Wtedy się wędkarz (przynajmniej ja) od razu denerwuje, podnosi się ciśnienie, bo za przeproszeniem co takiego matoła interesuje jakiś patyk wystający z wody? niech się za nos złapie jak nie ma za co. Zwykle pociągnie metr, dwa i puści ale zdarza się że wyciągnie całą i sobie "przywłaszczy" na większy dystans, dlatego trzeba być cały czas na baczności. W tym drugim wypadku darcie ryja za takim nic nie da z takiej odległości bo zwykle nie słyszy i pozostaje pogoń pontonem.. W nocy też zdarza się taki problem ale o wiele rzadziej, i zwykle za "świecący patyk" chwytają wędkarze wracający z nocki, w tym wypadku uśnięcie może nieść za sobą konsekwencje straty markera (200zł). Mam do was pytanie jak wy radzicie sobie z tym problemem, może macie jakiś inny sposób? Proszę o nie podpowiadanie żebym zmienił marker na jakąś trzcinę, czy butelkę ponieważ tej bojki pod względem funkcjonalności nie wymieniłbym na nic innego. Głównie chodzi mi że po zacięciu karpia nie ciągnę do brzegu karpia razem z markerem i jego obciążnikiem co często kończy się zaczepem, a taki marker składowy ugina się pod wpływem naporu żyłki i swobodnie puszcza ją dalej :) Pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Kryniu 

Pomógł: 2 razy
Posty: 38
Otrzymał 10 piw(a)
Skąd: Manchester UK


Wysłany: Sob Wrz 01, 2012 01:12   







No a tak na serio to pozostaje Ci tylko marker na zylce. Odleglość zawsze ta sama, kierunek wyczaisz też. Najwyżej w nocy po braniu zostawisz wędkę do rana na brzegu.
_________________
Złów i wypuść, urośnie...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
John Fish 
Counter Strike

Posty: 71
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: się biorą dzieci?


Wysłany: Sob Wrz 01, 2012 10:23   

Ja też miałem taki problem. Już mi ukradli kilka znaczników. Tylko ja łowię z łodzi. To sobie wziąłem butelkę po MountainDEW taką zieloną i kilka cm pod wodą zatopiłem i widać ją tylko ja się podpływa blisko. Ale jak Ty łowisz z brzegu to takie rozwiązanie się nie sprawdzi :p Przyklej kartkę "NIE DOTYKAĆ" :p A po za darciem japy to raczej nic nie zrobisz, ciekawość ludzka jest rzeczą naturalną i ktoś kto nie wie co to jest na wodzie to z ciekawości podpłynie żeby sprawdzić. Sam tak robie jak coś dziwnego widzę na wodzie. Nie raz jest to też zwykły znacznik z butelki, wtedy zostawiam tak jak było, a czasami po prostu jest to wrzucony żaku lub sieć :/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
polmarkru
[Usunięty]



Wysłany: Sob Wrz 01, 2012 17:39   

Własnie i dlatego ludzie to sprawdzają bo pewnie sadza ze do ktoś kosz zarzucił.
Nie raz tak miałem kilka markerów na łowisku po czym wpadam na staw za 3 dni i nie ma żadnego.
Mój sposób na markery bez straty to robię je ze styropianu jesteś ciekaw jaki to pisz na priv.
 
vamos21 

Posty: 2
Skąd: Dąbrowa Górnicza


Wysłany: Wto Wrz 04, 2012 21:34   

polmarkru, opisz tu jeśli to żadna tajemnica :) Forum chyba jest od tego żeby się dzielić swoimi metodami, dlatego może nie tylko ja skorzystam z Twojej :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
maciek123 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 19
Posty: 147
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Dolnośląskie


Wysłany: Wto Paź 09, 2012 17:15   

vamos21, Jako marker może posłuży Ci roślinność wodna taka jak trzcina.Nieraz znajdują się takie pojedyncze trzcinki i ja często używałem ich jako markera.Innym sposobem może by marker wycięty ze styropianu.Kształt,wzór itp zależy od Ciebie. Ludzie zawsze są ciekawi czegoś kolorowego,jakiś spławików stojących bardzo daleko i prawie zawsze to zabierają,bądź przesuwają. ;D


Pozdrawiam :P
_________________
Zapraszam!

http://monster-carp.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Metody wędkowania » Wędkarstwo karpiowe » Marker, jak sobie radzić z "ciekawskimi" turystami

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum