Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

[ OPOWIEŚĆ 5 ] Czapla, wydra i Ja

GrzegorzM 
Administrator



Ulubiona metoda: Spławik i feeder
Pomógł: 37 razy
Posty: 1424
Otrzymał 185 piw(a)
Skąd: Złocieniec / Szczecin


  Wysłany: Sob Sie 25, 2012 09:51   [ OPOWIEŚĆ 5 ] Czapla, wydra i Ja

Pewnego dnia na początku mojej przygody z wędkarstwem wybrałem się na ryby na własne łowisko. Panował wtedy sezon burzowy więc wiele ryzykowałem. Jadąc na rowerze przez drogę przebiegła mi mała łasica ale żeby nie było za wesoło zatrzymała mnie policja i zostałem skontrolowany gdzie i do kogo jadę na oraz czy mam zezwolenie na łowienie na tamtym akwenie i czy ktoś wie że jadę na ryby. Po dotarciu na łowisko zmontowałem zastaw i zarzuciłem, przez pewien czas brak brań. W czasie kiedy przynęta spokojnie przebywała w wodzie nadleciała czapla co bardzo mnie zdziwiło ponieważ w moich okolicach nie występuje naturalnie. Czapla podleciała nad stawek który jest bardzo zarośnięty i płytki. Weszła do wody i znieruchomiała po pewnym czasie szybkim ruchem uderzyła dziobem w wodę a w tym samym momecie miałem energiczne branie. Zaciąłem zestaw i rozpocząłem walkę z rybą. Po około 8 minutach walki wyciągnąłem zdobycz z wody. Bardzo się zdziwiłem bo na bokach ryby były widoczne ślady po pazurach albo zębach. Rybą był mały karpik o długości około 30 centymetrów. Oczywiście podczas wyczerpującej walki czapla się spłoszyła i odleciała. Rybkę wpuściłem do sieci aby nabrała sił przed powrotem do stawku, następnie założyłem nową przynętę i zarzuciłem zestaw w to samo miejsce gdzie poprzednio. W tym czasie nadszedł deszcz i w stawie rozpoczęło się wielkie poruszenie co bardzo mnie zdziwiło. Brania były co chwilę i bardzo spektakularne, ale na haczyk łapały się tylko małe karasie nie większe jak 15 centymetrów. Tak szybko jak deszcz się rozpoczął tak się zakończył a razem z nim brania. Gdy już zacząłem składać cały sprzęt pojawiła się wydra z małym karpiem w pysku. Wydra wyszła na brzeg i zaczęła konsumować rybkę, prawdopodobnie mnie nie spostrzegła ponieważ się nie wystraszyła i nie uciekła do wody, wydra była około 4 metrów od miejsca gdzie się znajdowałem. Zacząłem do niej podchodzić gdy spostrzegła co jest grane i znieruchomiała. Zaczęła lekko do mnie podchodzić i przyglądać mi się lecz po chwili stanęła i wskoczyła do wody. Bardzo mnie to zdziwiło ponieważ wiem że wydry to płochliwe zwierzęta. Tego dnia wędkowanie było bardzo udane a branie nie miały końca, wszystkie ryby które znajdowały się w sieci bezpiecznie powróciły do wody.

Oto cała moja historia może nie za długa ale o niezwykłych zdarzeń na rybach.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy pozostałe » Konkursy » Konkurs "wędkarskie opowieści" » [ OPOWIEŚĆ 5 ] Czapla, wydra i Ja

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum