Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Są w Wiśle piękne ryby.

Nicram
[Usunięty]



Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:22   Są w Wiśle piękne ryby.

Sam pomysł narodził się około 20 lat temu, teraz go postanowiłem zrealizować. Czasy się zmieniły i logistycznie żeby to ogarnąć potrzebowałem kolegów po kiju. Szybko znalazłem i opowiedziałem mój chytro-tajemny plan. Generalnie plan był taki żeby skupić się na Wiśle. Zanęcić miejsce trudno dostępne, przyzwyczaić rybę do miejsca.

Jeszcze zimową porą pojechaliśmy nad rzekę wybrać miejsce,''poczytaliśmy'' wspólnie akwen i udało nam się wybrać odpowiednie miejsce choć nie było to łatwe gdyż woda była wysoka ale zaryzykowaliśmy. Drugim bardzo ważnym aspektem przy wyborze miejsca było to żeby on nie znajdował się za daleko od miejscowej ubojni i masarni. Następnie pojechaliśmy do tudzież tej ubojni dogadać się czy nie odstąpiliby nam średnio 20kg odpadów zwierzęcych tygodniowo. Po rozmowie z właścicielem i wypytaniu nas w jakim celu one nam są potrzebne, mogliśmy dostać prawie każdą ilość tego surowca.

Kolega jako fachowiec w spawaniu metali kolorowych, pospawał z beczki i innych przedmiotów ze skupu złomu przecudne urządzenie do hodowli białych robaków. Założenie było, że tygodniowo miało wyprodukować do ok 40kg białych robaków( licząc jeden worek papierowy 50kg ). W efekcie było nawet 2 worki tygodniowo.

Pod koniec lutego pojechaliśmy szukać tajnego miejsca blisko łowiska na naszą fabrykę białego. Ciężko było ale miejsce znaleźliśmy. Pojechaliśmy tam na początku kwietnia aby upewnić się czy nadal to miejsce będzie odpowiednie i okazało się że lepiej nie mogliśmy trafić (widać było po roślinności i raczej tam człowieka nie spotkamy w promieniu 10km). Wróciliśmy po naszą tajną broń i przy okazji w punkcie nasiennictwa dla rolników kupiliśmy duży worek nasion pokrzywy wysokiej czy jak jej tam się zwało. Przewieźliśmy beczko-fabrykę na miejsce oraz obsialiśmy ja pokrzywami w promieniu około 10-15 metrów.

Gdy zrobiło się cieplej ustaliliśmy dyżury kto w jakich dniach będzie jeździł do masarni odbierał surowiec i wrzucał do beczki. Była ona tak skonstruowana, że surowiec był u góry a same mady spadały do pojemnika na dnie beczki. Następnie trzeba było je zapakować do papierowego worka (takiego dużego jak po cukrze z cukrowni) przywiązać linkę i wpuścić do zatoczki poprzednie zrobić kilkanaście otworów kijem w tej torbie aby larwy mogły się swobodnie wydostawać z worka w rzece. Taki zabieg planowaliśmy robić raz w tygodniu, ale gdy przyszły temperatury powyżej 17 stopni, produkcja poszła na dwie zmiany i trzeba było dwa razy w tygodniu jeździć. Umówiliśmy się, że ten zabieg będziemy kontynuować do końca lipca a od początku sierpnia tylko łowić.

W trakcie nęcenia łowiska zauważyliśmy niesamowity efekt, coś w rodzaju jak w przepełnionym akwarium w czasie karmienia, normalnie były dni ''gotującej się wody''. Na przełomie maja/czerwca zauważyliśmy wyciągając worek aby podczepić nowy napełniony, że ten stary jest nadgryzany tak jakby przez wielkie sumy.

Zaczeliśmy z początkiem sierpnia łowić .............................stwierdzam, że nadal są piękne okazy w Wiśle. Jedyny minus był taki myśleliśmy, że jesteśmy sprzętowo przygotowani, niestety parę drobiazgów musieliśmy zmienić. Kolega po kiju wymienił cały sprzęt na mocniejszy.

Cóż mogę dodać jeszcze na koniec, chyba to, że nie jestem jeszcze dobrym wędkarzem bo nawet przy takim pomyśle nie wiem jak złowić złotą rybkę.

Pozdrawiam kolegów po kiju.
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
k.gluchy 
$zanuj Zieleń


Pomógł: 2 razy
Wiek: 30
Posty: 62
Otrzymał 7 piw(a)
Skąd: lublin


Wysłany: Wto Sie 21, 2012 14:36   

Hehe zaintrygowałes mnie tym co napisałeś kolego... Żałuje że nie mam takich możliwości bo i do Wisełki mam daleko i nie mam czasu na montowanie odpadów z ubojni itp. Ciekawość mnie zjada od środka jakie mieliście wyniki jeśli chodzi o sumy.... :okok:
_________________
Spinning to jest to co kocham, grunt to spławik. reszta sie nie liczy xD. !!! C&R !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Nicram
[Usunięty]



Wysłany: Wto Sie 21, 2012 16:31   

Generalnie jest nas trzech którzy łowią na tym miejscu. Osobiście łowie tylko z gruntu i mam sprzęt na białą rybę gdyż nastawiłem się na pobicie rekordu mojego ojca z przed lat. Leszcz 4,5kg z Wisły, mój rekord to 3,2 kg. Średnio w tym miejscu łowie takie od 1,5 do 2,5kg. Łowie na dość ciężki sprzęt i na czerwonego robaka. Pytałeś o sumy,nigdy ich nie łowiłem ale około tygodnia temu uwzięły się takie do 40cm w biały dzień. Średnio co 15 minut taki na haku siedział. Za to znajomy nastawił się w tą sobotę na sumy, kupił sprzęt (wcześniej łowił sumy)i dojechał do mnie. Oczywiście ja nastawiony na rekordowego leszcza a on około 20tej zarzucił karasia na głodnego suma. O 21ej pierwsze branie, godzina holowania i sum na brzegu. Niestety wagę miał do 30kg ale na oko miał max 35kg. Z drugim już nie było tak łatwo, holowanie od 22 do 1.30 na zmianę bo łapy puchły. Ogólnie nie połowiłem tego dnia ale za to suma pomogłem wyciągnąć. Nie mam pojęcia ile miał ale biorąc pod uwagę pierwszego to ten mógł mieć 50-70kg. Kolega jak trzymał jego głowę przez ramie to ciągnął jego ogon po trawie. Jak on stwierdził, że to nie jest rekord Polski to mi ręce opadły. To jakie potwory tu żyją. W sobotę znów jedzie na te teściowe jak to on nazywa sumy. Ja tam wole tego leszcza złapać. Acha zasadę mamy taką, wszystkie ryby wracają do wody(nie trzymamy w siatce) no chyba ,że ktoś będzie miał ochotę skonsumować .
 
gregi 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 18
Skąd: Duchnice


Wysłany: Wto Sie 21, 2012 18:55   

Gratuluję pomysłu i zapału w jego realizacji , jeżeli ryby biorą to naprawdę miło jest wędkować , no i oczywiście życzę tego rekordowego leszcza na haku.
_________________
Jaxon GENESIS ZANDER 270/5-20g
MIKADO BLACK DRAFT UL SPIN 260/15g
Postaw piwo autorowi tego posta
 
mlody_goral90 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 83
Skąd: Ciechanów/Płock


Wysłany: Wto Sie 21, 2012 20:55   

No bez kitu jestem pod wrażeniem pomysłu, kiedyś zrobiłem coś podobnego tylko na dużo mniejsza skale bo zawiesiliśmy z kolega poważny kawałek padliny na drzewie które wisiało nad rzeką i wykluwające się mady same spadały :) a tak z uśmiechem ciekawy jestem jaki zapach tam panował :D Również gratuluje pomysłu i jego realizacji no i może tego leszcza ale nie na własny rekord tylko Polski :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Nicram
[Usunięty]



Wysłany: Wto Sie 21, 2012 21:04   

gregi napisał/a:
Gratuluję pomysłu i zapału w jego realizacji


Każdy mój pomysł do puty go nie zrealizuje, gdzieś tam mi w głowie siedzi ; ''Lepiej żałować coś co się zrobiło,niż żałować że się nie zrobiło''.

Za sprawną realizacje zawdzięczam dobrej spółce kolegów po kiju. Sam bym nie dał rady,jednak to czasu zajmuje.

gregi napisał/a:
ryby biorą to naprawdę miło jest wędkować


Jeżeli siły na to pozwolą to w przyszłym roku powtórzymy projekt, ale wtedy udostępnimy miejsce innym wędkarzom. Zrobimy miejsce na wspólne ognisko a resztę kosą wytniemy na namioty. Wtedy można zacząć sezon szybciej i nie będzie trzeba dojeżdżać zanęcać tylko raz albo dwa w tygodniu ktoś tam ten worek wymieni.

gregi napisał/a:
oczywiście życzę tego rekordowego leszcza na haku.


Dziekuję gregi,

[ Dodano: Wto Sie 21, 2012 21:09 ]
mlody_goral90 napisał/a:
a tak z uśmiechem ciekawy jestem jaki zapach tam panował


Hodowla jest kilometr od łowiska,przemyśleliśmy to. Myśleliśmy że będzie większy smród, jest może trochę większy niż osiedlowy śmietnik więc bez tragedii przy wyjmowaniu worka z beczki. Na łowisku nic nie czuć.

mlody_goral90 napisał/a:
Również gratuluje pomysłu i jego realizacji no i może tego leszcza ale nie na własny rekord tylko Polski


Dziękuję , rekord Polski to przy okazji, bardziej zależy mi staremu dokopać :)
 
Zander96 
Wisełka!!


Pomógł: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 7
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Włocławek


Wysłany: Wto Sie 21, 2012 23:03   

Ja też myśłałem o nęceniu leszczy u mnie na Wiśle, ale nie mogę się do tego zabrać. Myśłe że jak bym podnęcił to by podeszły ale jakoś sie nie chce jeżdzić i nęcić. Gratuluje wytrwałości i pomysłu;D
_________________
Moje rekordy:
-Sandacz 4.5kg
-Lin 0.84kg
-Węgorz 1.06 kg
-Boleń 4.5kg, 78cm
-Japoniec 0.8kg
-Szczupak 10.6kg, 110 cm
-Leszcz 2.82kg
-Okoń 0.4kg 33 cm
-Troć 3.15kg 68 cm
-Karp 0.74kg 38 cm
-Sum 38kg 180 cm
-Płoć 25 cm
-Miętus 1kg 55 cm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Nicram
[Usunięty]



Wysłany: Śro Sie 22, 2012 07:12   

Zander96 napisał/a:
ale jakoś sie nie chce jeżdzić i nęcić


W twoim wieku i już się Tobie nie chce?
 
michal6700 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 22
Posty: 210
Otrzymał 16 piw(a)
Skąd: Jaworzno


Wysłany: Śro Sie 22, 2012 12:06   

Nicram napisał/a:
Zander96 napisał/a:
ale jakoś sie nie chce jeżdzić i nęcić


W twoim wieku i już się Tobie nie chce?


Ja mam podobnie, z tym że to dzikie łowisko w którym każdego dnia siedzą dziadki od 3-4 w nocy i kiedyś nęciłem przez tydzień na lina, przyjechałem kolejnego dnia i siedział sobie dziadzio z 4 wędkami i ciągnął rybki z mojego zanęconego miejsca, po wytłumaczeniu że to miejsce było przezemnie nęcone, dziadek mnie wyśmiał i powiedział że to na jego zanętę i przynęty kuszą się na ryby...

2 razy sobie nęciłem i 2 razy podpierdzielili mi miejsce... :|

Niemniej jednak gratuluje wytrwałości i miejsca nieobleganego przez tłumy wędkarzy i mięsiarzy. Gdybym miał możliwość zrobienia czegoś podobnego to chętnie bym się za to zabrał. :)

To mam nadzieje że za pare miesięcy zobaczymy w Wiadomościach Wędkarskich kolege Nicram z rekordowym Lecholem :cwaniak:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ferret 
Administrator :P


Pomógł: 8 razy
Wiek: 24
Posty: 128
Skąd: Gdańsk


Wysłany: Śro Sie 22, 2012 12:12   

Jasne, że są ryby, zwłaszcza, że nadal jest pełno niedostępnych miejscówek, a ryby z rzek rosną nieco dłuższe od tych z jezior :) Najbardziej spodobał mi się pomysł z pokrzywami :D Kiedyś bd musiał go zastosowac eheheh, a co do padliny to szacun za babranie się w tym smrodzie :D
_________________
Spinning <3

http://www.facebook.com/p...269420366445172
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Pamiętnik Wędkarza » Są w Wiśle piękne ryby.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum