Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Haisenberg i cała jego przygoda z wędkowaniem

Lulek 


Ulubiona metoda: Spinning/Grunt
Pomógł: 31 razy
Wiek: 35
Posty: 711
Otrzymał 140 piw(a)
Skąd: Łódź


Wysłany: Pon Maj 12, 2014 17:00   

Gratulacje , ryba powinna cieszyć jeszcze bardziej ponieważ wiesz na 100 % , że już wcześniej kogoś przechytrzyła - zaszalałeś :okok:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Paweł. 
Moderator filmowy



Ulubiona metoda: DS
Pomógł: 4 razy
Wiek: 25
Posty: 82
Otrzymał 58 piw(a)
Skąd: warm-maz


Wysłany: Pon Maj 12, 2014 19:30   

Oo Panie. W koncu się doczekałeś :) Graty!
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
Haisenberg 
Amator

Wiek: 34
Posty: 220
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Śro Maj 21, 2014 12:02   

Wczoraj zaplanowałem sobie dzisiejszy wyjazd, czyli o 4:00 pobudka i koło 5:00 nad rzeczką na spokojnie. Praca wczoraj do 21:00 więc w internecie sprawdzam i jeden sklep otwarty niby do 22:00 więc po pracy postanowiłem podjechać po robaczki świeże, koszyki na rzekę (bo jakoś tak wyszło że tylko jeden mi został :D ) no i oczywiście dwa żywce, bo uznałem że we wiadrze powinny spokojnie przetrwać kilka godzin które poświęcę na sen. Zatem podjeżdżam po pracy do sklepu a tam ciemno i sklep nieczynny :wnerw: No ale mówi się trudno i trochę zmieniłem plany. Zamiast rzeki wybraliśmy się (we dwóch chociaż kumpel cały czas marudzi że za wcześnie :D ) na wodę stojącą, a dokładnie Zalew Gołuchów. Straszne dziury jak się tam jedzie, ale jakoś udało się znaleźć w miarę fajną miejscówkę. Pogoda była rewelacyjna, ale niestety po drodze nie było żadnego sklepu otwartego, więc siedzieliśmy o suchym pysku. Rezultat ostateczne to dwa Leszcze jeden 37cm a drugi już spory 46cm. Działo się w miarę sporo, bo było kilka brań, ale podejrzewam że po prostu ryba przepływając zahaczała o żyłkę, ale mimo wszystko coś się działo co jakiś czas. Pod względem brań był to najlepszy wyjazd w tym sezonie i jestem zadowolony. Za chwilę do roboty trzeba się zbierać i na pewno zmęczenie da o sobie znać, ale i tak warto poświęcić się i wstać wcześniej, bo jeśli miałbym łowić tylko w weekendy, a wiadomo że nie w każdy jest możliwość, to na pewno czułbym cały czas niedosyt wędkarstwa :D Co do godziny, to jak wstałem o 4:00 to pomyślałem że o tej godzinie to powinienem już być na łowisku i następnym razem chyba trochę wcześniej wstanę :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Haisenberg 
Amator

Wiek: 34
Posty: 220
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Sob Cze 21, 2014 14:01   

Ostatnio udało się ładnego Szczupaka złowić na żywca więc teraz czas na Sandacza z trupka :D Jutro od samego świtu zamierzam się przyczaić bo pogoda chyba jak najbardziej odpowiednia :D Z braku czasu mało wyjazdów, ale ostatnio na Gołuchowie od 4:30 do 6:00 to było mnóstwo brań małych krąpików a dwa dni wcześniej trochę Leszcze poszarpywały i to takie ponad kilowe więc było przyjemnie :D Jutro oprócz Sandacza z trupka zamierzam też się przyczaić na jakiegoś Karpia w końcu i oby był to udany poranek :D Na łowisku zamierzam być przed 4:00 i z 6 godzin posiedzieć.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Haisenberg 
Amator

Wiek: 34
Posty: 220
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Pon Cze 23, 2014 15:17   

Zgodnie z planem na łowisku się zjawiłem chwilę przed 4:00 i nawet nie musiałem szukać miejsca bo pomimo że "dziura" w której zamierzałem się rozłożyć była zajęta to panowie się właśnie zbierali do domu po nocce więc ich zmieniłem :D Z tego co mówili to na 6 wędek przez całą noc złowili kilka Leszczy i to nie za dużych bo nawet do 1Kg nie dochodziły. No ale nie zniechęciło mnie ich niepowodzenie i pełen entuzjazmu zacząłem się rozkładać. Na pierwszy ogień poszedł trupek i zacząłem robić zanętę do federa. Nastawiłem się na karpia i chciałem wyeliminować drobnicę czyli Płocie i Leszcze, dlatego zanęta z grubym peletem waniliowym i bardzo dużą ilością kukurydzy, a na przynętę tylko kukurydza. 2 ziarenka na przypon tuż za haczykiem i 2 ziarenka na haczyk. Brań jednak jak na lekarstwo i w sumie przez 5h miałem 3 pojedyńcze szarpnięcia z czego jedno zaciąłem i mała Płoć się trafiła. Sandacza, ani Karpia nie było widać. Pogoda również nie rozpieszczała bo jak na tą porę roku, to było bardzo zimno i dwie bluzy, oraz gruby zimowy ocieplacz trzeba było założyć. Nie zabrałem czapki zimowej, oraz grubych skarpet więc trochę mi zimny wiatr dokuczał. Najpierw wiało prosto w twarz, ale po chwili zmieniłem położenie wędek i wiało już w plecy. Po jakiś 2h podjechałem samochodem w taki sposób że z auta mogłem pilnować i nawet zacinać więc już wiatr mi prawie nie dokuczał :D Poniżej foto stanowiska.

Wystawiono 1 piw(a): Kosa    » Więcej szczegółów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Haisenberg 
Amator

Wiek: 34
Posty: 220
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Sob Lip 12, 2014 14:40   

Dzisiaj po raz kolejny kilka godzin spędzonych nad wodą od samego świtu i niestety znowu bez rybki, ani nawet bez brania. Tym razem rzeka Prosna w nowym dla mnie miejscu. Od rana komary zaczęły atakować, ale po kilku psikach Repelem 100 byłem dla komarów nietykalny :D Fantastyczny jest ten środek. Po raz kolejny wrzucam foto mojego stanowiska. Jedna wędka z żywcem, druga grunt a pomiędzy nimi podbierak gotowy do użycia :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
szpadel 


Pomógł: 15 razy
Wiek: 33
Posty: 314
Otrzymał 118 piw(a)
Skąd: wschód


Wysłany: Sob Lip 12, 2014 17:40   

Haisenberg napisał/a:
Dzisiaj po raz kolejny kilka godzin spędzonych nad wodą od samego świtu i niestety znowu bez rybki, ani nawet bez brania. Tym razem rzeka Prosna w nowym dla mnie miejscu. Od rana komary zaczęły atakować, ale po kilku psikach Repelem 100 byłem dla komarów nietykalny :D Fantastyczny jest ten środek. Po raz kolejny wrzucam foto mojego stanowiska. Jedna wędka z żywcem, druga grunt a pomiędzy nimi podbierak gotowy do użycia :D

Może brak brań spowodowany jest tym, że jak się opryskasz Repelem to dłońmi dotkniesz spryskanego miejsca a rybki tego bardzo nie lubią :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Haisenberg 
Amator

Wiek: 34
Posty: 220
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Nie Lip 13, 2014 11:52   

Raczej uważam żeby środek nie miał styczności z zanętą ani przynętą i wcześniej w ogóle nie używałem repela i też nie było brań. Znajomi też raczej narzekają na ilość brań więc chyba w regionie po prostu jest jakiś strajk ryb, albo są na diecie :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Disaster 

Pomógł: 23 razy
Wiek: 25
Posty: 416
Otrzymał 33 piw(a)
Skąd: Zagnańsk


Wysłany: Nie Lip 13, 2014 12:10   

Na Twoim miejscu spróbowałbym ograniczyć kukurydzę w zanęcie lub ją podsuszyć i zdrobnić przed dodaniem do zanęty (szczególnie jak łowimy na samo kuku). Jeśli ryby nie żerują dobrze to sypiąc dużo spożywki (kukurydza) ryby się szybko nasycą i odejdą.
_________________
Cytat:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Haisenberg 
Amator

Wiek: 34
Posty: 220
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Kalisz


Wysłany: Pią Sie 08, 2014 12:09   

Od Ostatniego wpisu byłem 4 razy na rybach. Dwa razy sam i dwa razy z kolegą (za każdym razem z innym :D ) Szybki skrót poszczególnych wypadów. Pobudka zawsze koło 3:30 i koło 4:00 wyjazd. Pierwszy raz byłem sam i wybrałem sobie miejsce w którym kiedyś już byłem i podobno jest to dobre miejsce na Sandacza, a próbuję go upolować od zeszłego sezonu już :D Oczywiście jedna wędka z trupkiem, na która nie było żadnych oznak brania a druga feder z różnymi przynętami. W sumie złowiłem na tą jedną wędkę 5 ryb (2 średnie Leszcze koło 30 cm, jedna Płoć malutka, jeden Krąpik i jeden Karaś) poza tym było sporo delikatnych szarpnięć drobnicy. Dookoła sporo ryb się pokazywało na powierzchni robiąc czasami spory Plusk, ale brać te większe nie chciały. Od godziny mniej więcej 7:45 brania ustały całkowicie i pluski też zdarzały się sporadycznie.

Drugi wyjazd z kolegą. Tym razem od drugiego brzegu i ja łowiłem tylko na karpiówkę z qq oraz białego, a kolega na pickera i poza kilkoma szarpnięciami nic się nie działo. Miejsce było zdecydowanie głębsze niż za pierwszym razem i może w tym tkwiła przyczyna. Dookoła też jakoś nie było widać zbyt dużej aktywności ryb. Po jakiś 2h się rozpadało i nie chciało przestać, więc wróciliśmy dosyć szybko z tego wypadu bez brania.

Trzeci wyjazd znowu solo i ostatecznie miejsce jakieś 50m obok tego z pierwszego wyjazdu. Planowo miałem być w trochę innym miejscu, ale niestety było zajęte. Znowu polowanie na Sandacza bez efektów i zabawa federem. Kilka delikatnych brań i tylko jedno konkretne skutkiem czego był Leszcz koło 35-38cm. Znowu od godziny mniej więcej 7:30 wszystko ucichło.

Ostatni wyjazd dzisiaj z kolegą i łowienie na 4 wędki. Miejsce w okolicach pierwszego i trzeciego wyjazdu i jedna wędka z trupkiem na Sandacza oczywiście, a pozostałe 3 z robakami, lub qq. Było sporo pojedynczych szarpnięć i w sumie złowiliśmy 7 małych Leszczyków od 15-20cm.

Chciałem wspomnieć też o przynęcie którą ostatnio kupiłem z firmy traper:


Niby pływająca, ale ma w sobie coś takiego że wydziela dosyć intensywny zapach pod wpływem wody, jednak bardzo słabo się trzyma na haku gdy się nawilży. Nawet po 5 minutach zwijając zestaw haczyk jest pusty. Czasami stosuję taką kulkę razem z robaczkiem, ale nie jestem przekonany co do tej konkretnej przynęty, bo po pierwsze słabo się trzyma haka, po drugie szybko się rozpuszcza, a po trzecie nie zauważyłem żeby jakoś ryby brały częściej na te kulki niż np na qq lub robaki, a wręcz przeciwnie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Dzienniki Wędkarskie » Haisenberg i cała jego przygoda z wędkowaniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum