Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Zawody podlodowe - pytania

Bimber 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 33
Posty: 137
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: W-wa


Wysłany: Nie Lut 12, 2012 18:32   Zawody podlodowe - pytania

Witam


Za tydzień chcę wystartować w zawodach organizowanych przez swoje koło. Nigdy wcześniej nie startowałem w żadnych zawodach, a na mormyszkę łowię od tygodnia (3 razy na lodzie). Mam w związku z tym kilka pytań "taktycznych". Zawody będą jednoturowe (3 godziny), 5 odwiertów na łebka. Zero wymiarów ochronnych, i na żywej rybie - sędziowe mają chodzić po stanowiskach, ważyć i wypuszczać ryby.

1) łowisko - jeziorko na osiedlu, głębokość około 2 metry.

2) ryby - występuje praktycznie wszystko co w bajorku ma prawo się znaleźć, z tym że:
- głównie łowiłem tam okonki i jazgarze. Rybki średnio 10 cm, ale i sporo mniejszych. Raz złowiłem kilka płoteczek - małe ale wagowo zdecydowanie lepiej niż okonki (brały wyżej i na powolnym opadzie). Jest też leszcz, 2 razy złowiłem takiego po 25 cm, ale to w miejscach gdzie kolesie nęcą codziennie i tam ze spławikami na te leszcze siadają. Podejżewam, że na zawodach to może być co najwyżej bonus, przypadek...
2 tygodnie temu były zawody, złowiono sporo ryb, ale sama malizna, praktycznie bez białej ryby. Kilka bonusów w postaci okoni 25 cm (dosłownie kilka na 35 startujących).

I teraz pytania.

Nęcenie:
W 2 przypadkach używałem zanęty spożywczej ochotkowej (firmy nie pamiętam, kolor czerwony. po kuli wielkości dużej sliwki do przerębla). Efekty zdecydowanie nie oszałamiające i co ciekawe płotki łowiłem akurat tam gdzie nie było nęcone. Zanęta bardzo mocno pracowała, może ten słup straszył ryby?? Poza tym donęcanie co kilka-kilkanaście minut po 5-10 ochotek haczykowych z góry. Czy na zawodach warto poeksperymentować z jakąś inną zanentą. Czy może jokers w ziemi bełhatowskiej. Jeśli tak to czy do niego może dodać jakiś smrodek, mączkę rybną?? Czy może np w 2 przeręble ze smrodem a w 3 bez?? Powinienem znaleźć jeszcze jeden albo dwa dni kiedy mogę na jeziorko wyskoczyć na testy... Co polecacie sprawdzić??

Taktyka:
Rozumiem, że "na dzień dobry" po porcji joka w każdą dziurę i szukamy ryby. Jak znajdziemy to dłubiemy. I teraz, zakładając, że w jedym otworze mam zadowalającą częstotliwość brań przez dłuższy czas czy opłaca się stracić np minutę albo dwie, żeby przejśc po pozostałych przeręblach i donęcić "profilaktycznie" z góry szczyptą jokersa?? Po jakim czasie bez brania zmieniać dziórę?? Powiedzmy, że ryby żerują od pół wody do dna - jedno "przejechanie" mormyszką tej przestrzeni czy dwa, trzy, pięć??

Sprzęt:
Zamierzam dokupić drugą bałałajkę. Nominalny zestaw na który łowię to żyłka 0,08 i mormyszka wielkości łebka od zapałki, wolfram kolor naturalny. Zdecydowanie są na to lepsze wyniki niż na inne wielkości (na które łowili moi znajomi jak razem ostatnio wędkowaliśmy). Oczywiście nie testowałem wszystkiego. Czy drugą bałałajkę uzbroić tak samo, żeby w przypadku straty nie musieć wiązać od nowa, czy np. dać żyłkę 0.06 i mormyszkę w jakimś kontrastowym kolorze, żeby móc szybko sprawdzać 2 warianty jak ryby grymaszą?? Jakieś kolory "evergreeny" które warto dokupić?? Może jakieś rady odnośnie wyposażenia, żeby oszczędzać czas. Nie chcę wydawać dużo kasy i nie kupię sobie torby jak profesjonaliści. Mam tylko plan zrobić pudełko spore styropianowe w którym w przegródkach będe miał ziemię, ochotkę i joka, aby nie sięgać ciągle za pazuchę tylko mieć pod ręką...

Trochę tego dużo, może to pierdoły bez znaczenia, nie wiem pytam... Z góry dzięuję za wszelaką pomoc.

Pozdrawiam - Bimber
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
TyMiJaCi 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 250
Skąd: War-Maz


Wysłany: Nie Lut 12, 2012 20:40   

Ja na starcie bym nie nęcił nic i poczekał na efekty. Obserwował też innych zawodników czy coś wsypują i co im to daje. Często jest tak że nęcenie powoduje zanik brań.
Zabrałbym 3-4 bałałajki z każdym innym rozmiarem haczyka.
Szmatka do wycierania rąk. Ochraniacze na kolana ( dobre są ochraniacze murarskie.Kupisz w każdym sklepie budowlanym).
Goniłbym gapiów , jak jest to płytki zbiornik to ryba będzie reagowała na hałasy na górze.
Powodzenia na zawodach.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Bimber 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 33
Posty: 137
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: W-wa


Wysłany: Nie Lut 12, 2012 20:57   

Dzięki. Mówisz - niczym na początku nie nęcić... Łowię i ryby biorą (co najbardziej prawdopodobne) słabo albo umiarkowanie. Jaką wtedy taktykę przyjąć nęcenia i zmiany miejsc? Bo też i czytałem że bez litra jokersa to nie ma w ogóle o czym rozmawiać. Tzn wiadomo, skrajnościom mówimy nie, ale jakiś komentarz może??

[ Dodano: Nie Lut 19, 2012 12:29 ]
Ryba brała przez pierwszą godzinę nieźle, potem bardzo słabo. Wylosowałem nie najgorsze stanowisko, bo skrajne, o numerze 1. I takie też zająłem miejsce ;)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Metody wędkowania » Wędkarstwo podlodowe » Zawody podlodowe - pytania

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum