Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Wyproszenie ze stanowiska wędkarskiego..

su_mik 
spining to nalog :P


Ulubiona metoda: spinning
Okręg PZW: Tarnów
Pomógł: 59 razy
Wiek: 33
Posty: 1127
Otrzymał 86 piw(a)
Skąd: Aktualnie z Paryza


Wysłany: Śro Maj 09, 2012 18:56   

Cytat:
...czyli po prostu mam rozumieć, że wpadam na swój stołek, pokazuje przybyszom pozwolenie na budowe za które zapłaciłem i które jest dowodem że ja to zbudowałem i słysze "my tu byliśmy pierwsi i nie ustąpimy" ? ...no jak dla mnie to jest chamstwo i cwaniactwo w najczystszej postaci !!!


Jesli w zawartej umowie pomiedzy Toba a wlascicielem gruntu, wlasciciel zalaczy punkt o ktorym mowil 6nt o ogolnodostepnosci, ow panowie beda mieli takie prawo i nic z tym nie zrobisz. A jak sie nie myle to wlasciciel gruntu sporzadza umowe dzierzawy gruntu.

Cytat:
Tak na koniec jeszcze jedno porównanie. W temacie było coś o legalności połowu czyli jedni mają opłaconą karte drudzy są kłusownikami. Dlaczego od razu podnieśliście krzyk ? Co to za różnica ? Czuliście sie pokrzywdzeni że wy zapłaciliście a kłusole nie ? Ja bym sie czuł pokrzywdzony jak by mi ktoś zajął stołek, proste.


Bardzo kiepskie porownanie, rzeklbym nawet ze tutaj nie ma porownania. Klusownictwo to kradzierz majatku, panswta czy okregu. W twoim przypadku nikt Ci niczego nie kradnie tylko poprostu korzysta wedlug obowiazujacego prawa. Wiec ze jesli przyszedlbys do mnie z takim swistkiem i powiedzial ze mam sie wynosic bo to twoja wlasnosc, zobaczylbys tylko moj szeroki usmiech i ja lowilbym sobie dalej nie zaprzatajac sobie Toba glowy. Co innego jakbys przyszedl i grzecznie powiedzial ze zbudowles kladke i ccialbys na niej teraz polowic, albo ze masz zanecone tutaj lowisko to wtedy bym Ci ustopil miejsca. Bo przyslowie "Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie" dziala w dwie strony.


EDIT:

W takim razie musisz zaczac od proby zmiany przepisow dotyczacych uzytkowania pomostow wedkarskich. Jesli taki zapis bedzie dalej widnial, a Ty nie bedziesz mial wylacznosci na urzytkowanie swoje pomostu to nawet jak przyjedziesz z rodzina i 20 stoma kolegami nic nie bedziecie mogli zrobic wedle obowiazujacego prawa. Inna sprawa ze buractwo najlepiej tepic buractwem wiec zawsze mozesz dac ludzia znac dobitnie ze to twoje stanowisko i jak pojawiasz sie na nim inni musza sie wynosic. Z czasem w koncu sie naucza i bedziesz mial swiety spokoj .
_________________
su_mik
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Skuti 

Posty: 6
Skąd: z nad wody


Wysłany: Śro Maj 09, 2012 23:06   

su_mik kwitek chce mieć "na opornych" i dla świętego spokoju, nie zamierzam nim od ręki z samego brzegu machać, jak do tej pory raz mi sie zdarzyło że po przyjściu na mojej kładce siedziało dwóch cwaniaczków którzy oczywiście bardzo grzecznie poproszeni o opuszczenie stanowiska od ręki wyjechali jak to sie mówi z ryjem. Ich dwóch, jeden mięśniak drugi taki normalny a ja chucherko i niestety ale panowie po początkowych strasznych oporch zdecydowali sie jednak opuścić kładke :) Gwarantuje że każdy postąpił by na ich miejscu tak samo mając takie argumenty jakie przedstawiłem przed sobą :D Wątpie też czy jeszcze ich będe oglądał nad tym jeziorem ale to już inna historia. A nie można było w ich przypadku siąść sobie na kładce obok która jest nieużywana od dawna ? Cóż, moja chyba była ładniejsza i wygodniejsza ale to był kiepski wybór. Naprawdę chciał bym z wszystkimi żyć w zgodzie i przyjaźni ale niestety sie nie da. Inni wędkarze którzy łowią przeważnie z łodzi pytali czy jak mnie nie będzie mogli by usiąść na nocke bo wiadomo z łódki troche lipa no i nie widze najmniejszego problemu, jeszcze chłopakom mógł bym kulek dać które sam robie żeby coś konkretnego złowili. Ale takie wyjeżdżanie od ręki z tekstami że a co to podpisana? to dla mnie chamstwo które będe tępił. I kropka nad i.

Byłem dziś u kolegi policjanta zasięgnąć informacji jak by to mogło wyglądać jak już będe miał pozwolenie na budowe i umowe dzierżawy. Otóż wtedy wystarczy tel pod 112 lub 997 i niestety ale przestaje obowiązywać zasada kto pierwszy ten lepszy, wtedy to sie już nazywa naruszenie własności prywatnej :)

Czy to tak trudno zrozumieć że ktoś chce mieć spokój?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
HUBERTO86 

Wiek: 31
Posty: 9
Otrzymał 9 piw(a)
Skąd: Biłgoraj


Wysłany: Śro Maj 09, 2012 23:15   

Skuti napisał/a:
su_mik kwitek chce mieć "na opornych" i dla świętego spokoju, nie zamierzam nim od ręki z samego brzegu machać, jak do tej pory raz mi sie zdarzyło że po przyjściu na mojej kładce siedziało dwóch cwaniaczków którzy oczywiście bardzo grzecznie poproszeni o opuszczenie stanowiska od ręki wyjechali jak to sie mówi z ryjem. Ich dwóch, jeden mięśniak drugi taki normalny a ja chucherko i niestety ale panowie po początkowych strasznych oporch zdecydowali sie jednak opuścić kładke :) Gwarantuje że każdy postąpił by na ich miejscu tak samo mając takie argumenty jakie przedstawiłem przed sobą :D Wątpie też czy jeszcze ich będe oglądał nad tym jeziorem ale to już inna historia. A nie można było w ich przypadku siąść sobie na kładce obok która jest nieużywana od dawna ? Cóż, moja chyba była ładniejsza i wygodniejsza ale to był kiepski wybór. Naprawdę chciał bym z wszystkimi żyć w zgodzie i przyjaźni ale niestety sie nie da. Inni wędkarze którzy łowią przeważnie z łodzi pytali czy jak mnie nie będzie mogli by usiąść na nocke bo wiadomo z łódki troche lipa no i nie widze najmniejszego problemu, jeszcze chłopakom mógł bym kulek dać które sam robie żeby coś konkretnego złowili. Ale takie wyjeżdżanie od ręki z tekstami że a co to podpisana? to dla mnie chamstwo które będe tępił. I kropka nad i.

Byłem dziś u kolegi policjanta zasięgnąć informacji jak by to mogło wyglądać jak już będe miał pozwolenie na budowe i umowe dzierżawy. Otóż wtedy wystarczy tel pod 112 lub 997 i niestety ale przestaje obowiązywać zasada kto pierwszy ten lepszy, wtedy to sie już nazywa naruszenie własności prywatnej :)

Czy to tak trudno zrozumieć że ktoś chce mieć spokój?



jak to czytam to ty jakiś cwaniaczek jesteś i konfident :) skoro była wolna obok to nie mogłeś ty tam iśc tylko pajacować że ta twoja ??
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
su_mik 
spining to nalog :P


Ulubiona metoda: spinning
Okręg PZW: Tarnów
Pomógł: 59 razy
Wiek: 33
Posty: 1127
Otrzymał 86 piw(a)
Skąd: Aktualnie z Paryza


Wysłany: Śro Maj 09, 2012 23:30   

Skuti napisał/a:

Czy to tak trudno zrozumieć że ktoś chce mieć spokój?


Skuti nam wcale nie jest trudno to zrozumiec, ja tez osobiscie lubie cisze i spokoj jak wedkuje. Ale nie zawsze sie tak da. Jest buractwo i wedle przepisow maja prawo tam byc. A Ty jedynie mozesz sie ugryzc w jezyk. Bedziesz mial papierek wtedy bedzie inaczej.
_________________
su_mik
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skuti 

Posty: 6
Skąd: z nad wody


Wysłany: Czw Maj 10, 2012 00:06   

HUBERTO86 skoro nęce nad swoją to jak sobie wyobrażasz łowienie w innym miejscu ? Tym bardziej że kulką nie nęci sie jeden dzień. ...ogólnie to bardzo spokojny ze mnie człowiek ale jeśli ktoś ten spokój mąci to trzeba o niego walczyć.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
HUBERTO86 

Wiek: 31
Posty: 9
Otrzymał 9 piw(a)
Skąd: Biłgoraj


Wysłany: Czw Maj 10, 2012 00:20   

To już się nęci na własne ryzyko bo woda jest dla wszystkich w takim samym stopniu a jak ktoś zobaczy że nęcisz kulkami parę dni i że masz swój pomostek i żeby nie łapać z niego będzie np łapał z łódki uniemożliwiając Ci rzuty to powiesz proszę płynąć w inne miejsce bo ten kawałek wody mój ??
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rankinan 
Rzeka San


Pomógł: 5 razy
Wiek: 22
Posty: 243
Otrzymał 17 piw(a)
Skąd: Radymno


Wysłany: Czw Maj 10, 2012 08:31   

Da się wykupić swój prywatny pomost? W Radymnie na Zeku znalazłem 2 pomosty, na których jest tabliczka "pomost prywatny" i jest tam zakaz połowu oraz przebywania. Nie wiem czy to jakaś ściema czy powinienem omijać te pomosty.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Czw Maj 10, 2012 09:27   

Skuti, piszesz o dwóch różnych sytuacjach i posługując się nimi sam sobie zaprzeczasz.

Sytuacja 1 - przychodzą kolesie i rzucają kamieniami: Ty byleś pierwszy i masz pierwszeństwo, chociaż z argumentami siłowymi trudno dyskutować, ale tutaj zgodnie z prawem Ty masz rację, a oni są chamy i buraki, a o tym, że przestępcy (groźby karalne) już nawet nie wypada wspominać.

Sytuacja 2 - przychodzi jakiś koleś X (celowo nie personalizuję, żeby pokazać zasadę, a nie odnosić się personalnie, bo widzę, że nie łapiesz) i na mojej działce przy moim stawie stawia sobie pomost. Po czym wygania mnie z mojego łowiska, na którym się rano ustawiłem, bo "pomost jest jego". To jest tego kolesia chamstwo i łamanie prawa. A teraz nawiązanie do sytuacji, którą próbujesz pomalowac na inny kolor niż jest: przychodzi skuti na teren będący własnością gminy i ogólnodostępnym łowiskiem (nie jest to własność skutiego, ani nie ma ustanowionej dzierżawy wieczystej ani żadnego innego prawa do tego gruntu). Stawia sobie ten skuti (za zgodą lub bez - dla tej zasady nie ma to znaczenia) jakiś pomost i próbuje od tej pory przeganiać wszystkich twierdząc, że przez wybudowanie pomostu stał się właścicielem tego miejsca. I tu skuti zachowuje się jak burak i łamie prawo, bo ani pan X poprzez postawienie pomostu na mojej działce, ani pan skuti poprzez postawienie pomostu na ziemi gminnej nie staje się jej właścicielem. Wręcz przeciwnie - to pomosty wybudowane przez Panów X i skuti stają się własnością właściciela działki (superficies solo cedit, pamiętasz?). Właściciel działki ma pełne prawo z niej korzystać tak jak dotąd, w sposób niezakłócony, na tych samych zasadach (na wodach ogólnodostępnych - kto pierwszy ten lepszy), ma prawo powiedzieć panom X i skuti: "spadówa z mojej ziemi", ma prawo kazać rozebrać pomost, nasadzić od nowa wycharatane trzciny, odbudować zniszczone w tym miejscu dno zbiornika i brzeg, posprzątać. jeżeli Pan X lub Pan skuti tego nie zrobią, właściciel działki może zrobić to sam i takiego delikwenta obciążyć kosztami.

Tak więc różnica między punktami 1 i 2 jest taka, że w punkcie 2 to Ty stawiasz się w pozycji tego buraka z kamieniem, uważając zupełnie bez żadnej podstawy, że jesteś właścicielem czegoś, co nigdy nie było i nie jest Twoje, tylko dlatego, że (legalnie lub nie) postawiłeś tam pomost. Rusz głową i zastanów się - nastawiam sobie pomościki co pół metra na całym Zegrzu - czy stałem się właścicielem Zegrza? Gdzie logika, gdzie myślenie i gdzie prawo, chłopie???!!!

Ja ide na ryby, to możesz sprawdzić u właściciela terenu. Czasem ludzie typu skuti stawiają takie tabliczki, choć nie mają do tego prawa, ale czasem jest też tak, że ktoś jest właścicielem lub dzierżawcą gruntu i rzeczywiście może mieć pomost prywatny (często tak bywa w przypadku hoteli, ośrodków wypoczynkowych itp., które zapewniają pomosty dla swoich klientów, a także w przypadku PGRybów, które mają takie pomosty dla swojego użytku).

su_mik, z Twoim tekstem: "Skuti z calej tej twoje rozmowy wnioskuje ze Ty nie wiedziales nic na temat przepisow regulujacych budowe kladki i zrobiles sobie takowa na dziko bez pytania. A pozniej wielkie zaskoczenie bo ktos mnie z niej wyprosil w imie obowiazujacego prawa. sam sobie jestes winien takiej sytuacji i nie miej do nikogo zalu. To po pierwsze, a po drugie to zycze Ci zebys w tamtym miejscu juz ryb nie polowil. A wiesz dlaczego?? Bo nie tak do tego sie podchodzi. Moze i umiesz przegrywac ale napewno nie umiesz zrobic czegos dla kogos. I wcale nie zdziwie sie ze bedziesz mial bardzo malo kolego wedkarzy ktorzy beda chcieli powedkowac z Toba na twojej prywatnej kladce.
Zalatw sobie to pisemko wbij tabliczke "Wlasnosc Prywatna" i delektuj sie lowieniem ryb ze swojej kladki w samotnosci." w dużym stopniu się zgadzam niejako ideologicznie (choć aż tak surowy dla skutiego bym nie był, on łamie prawo bo go nie zna i nie rozumie, a nie z jakiegoś wrodzonego chamstwa). Mnie osobiście bardzo denerwuje to, że mieszkając na obrzeżach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego mam coraz mniej przestrzeni do połażenia po lesie czy pojeżdżenia tam rowerem. Dzieje się tak dlatego, że gmina (chyba gmina, bo nie wiem czyj dokładnie jest ten teren) rozparcelowuje i sprzedaje coraz więcej działek pod budowę domów. Coraz więcej jest płotów, a ostatnio nawet leśna dróżka oznakowana nawet szlakiem rowerowym została przedzielona płotem, "bo ktoś tu kupił działkę". Wygląda na to, że coraz mniej umiemy współżyć, cieszyć się czymś co należy do wszystkich, cieszyć się łowieniem ryb, zbieraniem grzybów itp, czyli rozrywkami tak naprawdę do niedawna dla każdego. Teraz wszechobecna chęć posiadania przyjemność tę zabiera i grzyby zbieramy w SWOIM kawałku lasu, ryby łowimy w SWOIM stawie ze SWOJEGO pomostu. Mam nadzieję, że to się kiedyś jednak skończy. Pamiętam jak gówniarzem będąc, na początku lat '80 XXw przyjechałem z ojcem nad jezioro na ryby. Jeszcze wtedy nie spinningowałem, łowiliśmy więc na spławik i z gruntu na sprężynę (to była wtedy nowość - zamiast sprężyn używało się często np. wałka do włosów). Zerwaliśmy się o świcie i po 1,5 h staliśmy na łowisku rozkładając sprzęt. Przyjechał "miejscowy" na komarku, popatrzył i powiedział: "panowie, rzucajcie trochę w prawo, tam z prawej jest wypłycenie i tam nęciłem od paru dni. Jeżeli pozwolicie, to siądę sobie zaraz obok i będę podrzucał tam z drugiej strony". Facet wiedział, że przyjechali ludzie, którzy po południu sobie pojadą, że dzieciak będzie miał radochę z paru złowionych ryb (aleśmy leszcze wtedy połowili piękne!), a jemu nie ubędzie. Oczywiście znał też podstawowe zasady korzystania z wody, co uchroniło go od śmieszności i oskarżeń o buractwo, na które naraża się tu skuti. Tęsknię do takiego łowienia, naprawdę.
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
artek 
artek

Pomógł: 4 razy
Wiek: 41
Posty: 333
Otrzymał 8 piw(a)
Skąd: wielkopolska


Wysłany: Czw Maj 10, 2012 09:58   

Ja ide na ryby napisał/a:
Da się wykupić swój prywatny pomost? W Radymnie na Zeku znalazłem 2 pomosty, na których jest tabliczka "pomost prywatny" i jest tam zakaz połowu oraz przebywania. Nie wiem czy to jakaś ściema czy powinienem omijać te pomosty.

Nie ma czegoś takiego jak pomost prywatny na wodzie ogólnodostępnej(PZW).Prywatny to sobie możesz mieć kibel w domu.Chociaż u Kiepskich i z tym jest problem.
_________________
artek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
6nt 
SGL-W


Pomógł: 18 razy
Wiek: 43
Posty: 575
Otrzymał 60 piw(a)
Skąd: Warszawa


Wysłany: Czw Maj 10, 2012 12:08   

artek, napisałem jak to może wyglądać. Masz teren, masz wodę - możesz mieć pomost. Niektóre wody moga być udostępniane na okreslonych zasadach przez ich właścicieli.
_________________
CATCH & EAT
www.cb-mania.pl - prawdopodobnie najlepsze forum o CB radiu ;)

https://www.facebook.com/.../?ref=bookmarks - bo prawdziwa wolność ma tylko dwa koła

"Po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego." Coma
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Działy ogólne » Polski Związek Wędkarski » Wyproszenie ze stanowiska wędkarskiego..

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum