Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Rekord Polski 2011r

Elton 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 36
Posty: 337
Skąd: Tarnów


Wysłany: Pon Kwi 11, 2011 23:26   

Co wy macie z tym sztucznie wprowadzanym karpiem? Ktoś palnął głupotę i każdy teraz ichtiologa-historyka udaje zatroskanego o nasze wody. Zapytajcie dziadków czy karpi nie było. A sazan to co to było? W temacie to jestem za rozgraniczeniem komercja(specjalne), a dzika/PZW. Póki co nasze komercje to nie wody we Francji trudne na maksa ale skrywające potężne ryby
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 01:46   

Karp nigdy nie był naszym rodzimym gatunkiem (sazan również). Karp jest rybą czysto komercyjną a do "dzikości" ma tyle co piernik do wiatraka. Niektóre okręgi wydzielają całkowicie łowiska karpiowe właśnie ze względu na "zachwaszczenie" tym gatunkiem wód(mądry Polak po szkodzie) w których pływają także nasze rodzime gatunki. Sazan jest dziką odmianą karpia który przywędrował do nas w taki sam sposób jak pozostałe odmiany karpia i jest go na tyle mało, że w porównaniu z tą współczesną hodowlaną galaretą jest prawie gatunkiem zagrożonym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
zdrapek 


Pomógł: 36 razy
Wiek: 38
Posty: 483
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Zabrze


Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 08:38   

Rodzimym gatunkiem również nie jest pstrąg tęczowy i źródlany.
Dalej:
Karp, amur biały, bass słoneczny i wielkogębowy, buffalo czarny(widział ktoś tą rybę?), czebaczek amurski, karaś srebrzysty (który wyparł pięknego złotego), labraks, muławka bałkańska i wschodnioamerykańska, peluga, sumik karłowaty, tilapia nilowa, tołpyga pstra i biała.

Czyli mamy tego dość sporo, czy to oznacza, że mamy zubożyć nasze wody o te ryby? Myślę dyskusja podejmowana już i niekoniecznie bobra do ciągnięcia w tym temacie.

Osobiście lubię wyciągnąć ładnego sandacza, czy wyłuskać z pod trzciny szczupaczka lub pobawić się z agresywną płotką, ale jak się trafi karaś srebrzysty pokaźnych rozmiarów to nie narzekam ;)
Rozumiem natomiast, że każdy ma swoje preferencje wędkarskie i racje jak gust.

Co do rekordu.. czy został uznany? Na pewno rozdmuchany, co z punktu widzenia właściciela wody ;)
Dla mnie zupełnie inną bajką jest złapanie karpia na wodzie innej niż komercyjna, a są sztuki 20+ i się je łowi w każdym sezonie - czyli nie jest ich wcale jak na lekarstwo.
_________________
PRZELICZNIK POJEMNOŚCI SZPULI
Postaw piwo autorowi tego posta
 
ambasador 
Chodzi się na ryby a nie po ryby!!!


Pomógł: 27 razy
Wiek: 34
Posty: 522
Otrzymał 55 piw(a)
Skąd: Włocławek


Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 19:02   

To teraz wymień jeszcze gatunki, które zostały wyparte przez te gatunki inwazyjne żeby było sprawiedliwie.
Karp, amur, sumik, babka itd. to szkodniki, które niszczą naturalne wody (np. zamulenie) czy się to komuś podoba czy nie i nie powinno się nimi zarybiać wód otwartych.
Sam zresztą piszesz, że karaś srebrzysty wyparł złocistego (żywi się tym samym a jest odporniejszy i mniej wymagający).

[ Dodano: Wto Kwi 12, 2011 19:06 ]
P.S. Karp został sprowadzony na początku XX w. i wcześniej nie było go w naszych wodach (zapytaj pradziadka).
Nawet tradycja podawania karpia na wigilię ma nie więcej niż 70-80 lat.
_________________
Te winksze na patelke a te mnijsze na kotlety bendom... albo dla kota.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 19:53   

Faktycznie jak ambasador pisze złe gospodarowanie tymi gatunkami w niektórych przypadkach doprowadziło do katastrofy i zarybianie np. karpiem wód otwartych jest co najmniej głupotą. Jednak nie ma co panikować ponieważ da się obce gatunki kontrolować byle by z głową na karku a zarybianie w odpowiednich wodach i ilościach bardzo ładnie urozmaica nasze wędkowanie. Sam jestem głowacicowym zapaleńcem choć głowacica to także obcy gatunek i stosunkowo młody w naszych wodach to jednak w porównaniu z karpiem stawiam ją bezwzględnie na piedestale choćby ze względu na jej umiarkowaną liczebność i trudność jaka stwarza złowienie tej ryby.
Mimo wszystko łowcy okazu karpia należy się szacunek.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Maniek 
Zakochany w Bugu


Pomógł: 21 razy
Wiek: 44
Posty: 935
Otrzymał 299 piw(a)
Skąd: Sobiborski Park Krajobrazowy


Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 21:34   

borys napisał/a:
Jednak nie ma co panikować ponieważ da się obce gatunki kontrolować byle by z głową na karku a zarybianie w odpowiednich wodach

A nie słyszałeś o problemie z tołpygą w USA, tez mysleli że to kontrolują :uoee:

zdrapek napisał/a:
Rodzimym gatunkiem również nie jest , sumik karłowaty,
Czyli mamy tego dość sporo, czy to oznacza, że mamy zubożyć nasze wody o te ryby?


Może troche wyrwałem to z kontekstu, ale Tak, Tak, Tak, koluch to u mnie problem potworny jest, coraz więcej spotykam zbiorników, które wcześniej były rybne w bogaty rybostan, a teraz wszędzie koluch, i koluch, a inne ryby po prostu znikają, a mówie tu o naprawdę pięknych jeziorach...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Wto Kwi 12, 2011 22:35   

ZakochanywBugu napisał/a:
A nie słyszałeś o problemie z tołpygą w USA, tez mysleli że to kontrolują

Miałem na myśli to, że są wpuszczane do odpowiednich zbiorników i w odpowiedniej ilości. Słyszałem o pladze tołpygi w USA i nie pozostaje nic innego jak tylko im współczuć. Dlatego też w Polsce powinno się kłaść nacisk na kontrolę populacji, zwłaszcza niesamowicie opluwanymi przez wędkarzy odłowami kontrolnymi. Niestety nieświadomość celu takich odłowów jest powodem do kolejnego "szczekania" jak to ryby kradną...może i kradną, ale założenie jest bardzo słuszne i w tym przypadku niezastąpione.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
wodnik 


Pomógł: 72 razy
Wiek: 51
Posty: 2509
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Besko


Wysłany: Śro Kwi 13, 2011 00:10   

ambasador napisał/a:
Karp został sprowadzony na początku XX w. i wcześniej nie było go w naszych wodach (zapytaj pradziadka).
Nawet tradycja podawania karpia na wigilię ma nie więcej niż 70-80 lat.

Tu się nie zgodzę więc posłużę się cytatem z wikipedii choć szczerze to mnie zaskoczyła nieco. Zawsze myślałem, że historia karpia w Polsce sięga XV w. a jednak dłużej.

do Polski karp trafił na początku XIII wieku. - nie wiem czy to prawda w każdym razie nie zmienia to faktu, że nadal jest gatunkiem obcym i czyni spustoszenia w naszych wodach.

Dawniej hodowali go mnisi w stawach stąd zapewne tradycja wigilijna, niestety teraz zarybia się nim wody otwarte wbrew zakazom.
_________________
Pozdrawiam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
zdrapek 


Pomógł: 36 razy
Wiek: 38
Posty: 483
Otrzymał 11 piw(a)
Skąd: Zabrze


Wysłany: Śro Kwi 13, 2011 10:37   

borys napisał/a:
Jednak nie ma co panikować ponieważ da się obce gatunki kontrolować byle by z głową na karku a zarybianie w odpowiednich wodach i ilościach bardzo ładnie urozmaica nasze wędkowanie. Sam jestem głowacicowym zapaleńcem choć głowacica to także obcy gatunek i stosunkowo młody w naszych wodach to jednak w porównaniu z karpiem stawiam ją bezwzględnie na piedestale choćby ze względu na jej umiarkowaną liczebność i trudność jaka stwarza złowienie tej ryby.
Mimo wszystko łowcy okazu karpia należy się szacunek.


Podpisuje się pod tymi słowami obiema rękami.


ZakochanywBugu napisał/a:

A nie słyszałeś o problemie z tołpygą w USA, tez mysleli że to kontrolują


USA to inna troszkę bajka (nakręcona na ten temat kilka dokumentów) - tam faktycznie jest masakra. Ten gatunek inwazyjny to tołpyga pstra - ciepłolubna i wszystko żerna.
_________________
PRZELICZNIK POJEMNOŚCI SZPULI
Postaw piwo autorowi tego posta
 
Olek86 

Wiek: 31
Posty: 99
Skąd: Bydgoszcz


Wysłany: Śro Kwi 13, 2011 15:17   

Kłopotem są jedynie sztuczne zarybienia. Bez tego problem karpia w wodach otwartych powinien być bardzo mały, bo z tego co wiem ryba ta rozmnaża się w naszych warunkach bardzo rzadko.
Poza tym karpie żyją w Polsce od prawie 800 lat, no i świetnie walczą na wędce. Nie wyobrażam sobie, żeby kiedyś zabrakło ich w naszych wodach. Problemem na pewno większym jest sumik karłowaty i inne ryby amerykańskiego pochodzenia.

Co do gatunków rodzimych to mam nadzieję, że uda się reintrodukcja jesiotra zachodniego, bo to wspaniała, waleczna i przede wszystkim wielka ryba. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Metody wędkowania » Wędkarstwo karpiowe » Rekord Polski 2011r

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum