Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Rzeka w upalne dni

raba
[Usunięty]



Wysłany: Czw Paź 28, 2010 18:08   Rzeka w upalne dni

UPAŁ

Jasne jest że w okresie kanikuły narzekamy na pewne sprawy związane z kultura czy w ogóle miejskim życiem ale dlaczego tak jest w wędkarstwie kiedy sezon urlopowy w pełni i wszystko co nad wodą zaczyna żyć bardzo dobrze :bezradny: no tak, nad woda ale w :?:
Jak wiem lato rezerwują sobie wędkarze na połów ryb spokojnego żeru i to jest czasami sensowne, powtarzam czasami ( dostałem na pw pytanie
Cytat:
a co zrobić jak w lecie ryba nie bierze
) odpowiedziałem przenieść się nad rzekę. ;)
Rzeka a w tym wypadku Odra bo to co opisze to z własnego doświadczenia jak i odpowiedź dokładniej koledze bo wydaje mi się że moja odpowiedź była zbyt mało przekonywująca. Nie elegancka. . Nie poparta faktami. :mysli: To też trochę popisze bo jak inaczej.
Przenieś się nad rzekę.
Oczywiste że w upały bo rzeka jest dobrze dotleniona, ma sporo głęboczek, zewnętrznych łuków, zwolnień nurtu, czy pisakowych wypłyceń jak i innych kryjówek jakich rzeka ma do liku. Główek i ryb. Też ;) Pamiętam jak dziś no może nie wszystko ale wiele. Kiedy zajechaliśmy we trojkę z Kazikiem i Leszkiem poniżej Cedyni. Wydawało się że gorzej już nie może być. Ale jak to wędkarze zawsze pełni ufności we swoje siły poszliśmy brzegiem szukać miejsca a raczej trzech miejscówek. No nie zapowiadało się dobrze ale od czego nos i wędkarskie doświadczenie. Oni oboje usiedli nad samym brzegiem a moja ciekawość przykuła taka nie duża zatoczka. No to mam sobie myślę. Bo nie powiem Wam że mnie tez już to miało. A była to już prawie dwunasta w południe a tu nic ale nie będę mówił nic jak nic. Wtedy po krótkim spacerze w tym skwarze widzę takie małe szach po wodzie to i może coś tam jest. Jeżeli nad woda jest to szach czy Szuch to musi tam być kleń. Więc nie czekając na nich bo i widziałem że mają dość siedzenia a co dopiero chodzenia poszedłem jeszcze trochę dalej i rozpakowałem futerał z instrumentów. Wybrałem kijek na klenia i z pudełka posypały się małe blaszki 0 i jedynaczki. Pytam siebie tylko jaki kolor założyłem też szpule zapasową z cieńszą żyłką i blaszkę srebrniaka czystego bez tam pasków czy kropek.. A można założyć cienka bo je znam tak znam klenie i jak wiem od dawna to nie czepiają się zawad . Pamiętałem też że przemieszczanie się to kolejna wielka tajemnica bo kiedy idziesz brzegiem z napływem kleń nie ucieka a kiedy pod nurt kleń płoszy się i już go nie ma. Ale ja miałem to szczęście że schodziłem z napływem..

Uploaded with ImageShack.us Stanąłem na samym początku tej zatoczki i wzrokiem upatrywałem najbardziej płytkiego miejsca. O jest myślę sobie a za nim są one. Wiem też że na spokojnej wodzie i płytkiej nie na szans na złowienie czegokolwiek ale za ta spokojna zatoczka nagle zaczął się zwiększał nurt jakby zaraz za zakrętem dodał gazu. Podszedłem jeszcze kilka kroków i rzuciłem za ten mocniejszy nurt. Kiedy rzucam to staram się rzucić ta by przynęta znalazła się tam gdzie ja chcę. I tak uczyniłem wtedy. Rzut wykonałem na początek tej małej, krótkiej rynienki zaraz za zatoczka gdzie kończy się wsteczne wypłycanie i przytrzymałem przynętę bez podciągania na dosłowna chwilkę no i trach jest pobicie. Kleń nie czekał bo kiedy nie jest spłoszony pobiera bardzo ostro. Potem drugi i trzeci aż przybiegli koledzy ale ja już miałem kilka zaliczonych. Szczęki im opadły. Leszek tylko powiedział – a wiedziałem że złowi bo kto – ale nie wierzcie mu bo połów to przypadkowość wielu sytuacji na jeden czas i teren. Jednak nie w tym rzek kolego , własnie tym faktem o którym opisałem potwierdza się pewna prawda z mianowicie ta że ryba jest i pobierze zawsze tylko trzeba wiedzieć jak gdzie i kiedy podąć. Ilu ja śniadań nie zjadłem i nie dlatego ze było nie dobrze bo kto nie lubi płatów na mleku ale dlatego że podano mi nie z tej strony. :lol:
A i dlatego aby przypomnieć Wam że są miejsca, kawałeczki miejsc które czekają i są warte zanurzenia naszej przynęty.
Pozdrawiam raba :)
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Czw Paź 28, 2010 20:05   

Drogi Rudolfie wybacz, ze wtrącę swoje trzy grosze ale dręczą mnie pewne nieścisłości w tekście powyżej.
raba napisał/a:
Oczywiste że w upały bo rzeka jest dobrze dotleniona

Dałbym sobie ręce uciąć, że jest zupełnie odwrotnie. Pierwsza sprawa to wysoka temperatura wody, druga to podwodna roślinność która latem często obficie porasta wodę, tym samym ograniczając ilość tlenu w wodzie i to solidnie. Brak tlenu da się zauważyć po zachowaniu ryb, ponieważ zajmują strefy nurtowe w rzekach, czyli miejsca gdzie faktycznie jest dużo więcej tlenu. Nie pierwszyzną są letnie przyduchy. Nie jest także niczym nadzwyczajnym spotkać w ostrym nurcie ryb których tam nikt by się nie spodziewał. Oczywiście dotyczy to właśnie długoterminowych upałów a także częstej przy takiej pogodzie niżówki.
Kolejna sprawa która mnie nurtuje to właśnie ten fragment:
raba napisał/a:
Pamiętałem też że przemieszczanie się to kolejna wielka tajemnica bo kiedy idziesz brzegiem z napływem kleń nie ucieka a kiedy pod nurt kleń płoszy się i już go nie ma

raba napisał/a:
Ale ja miałem to szczęście że schodziłem z napływem

W tym przypadku także wydaje mi się, że jest zupełnie odwrotnie idąc pod nurt ryby stojące jak zawsze głowa w kierunku napływu, nie widza nas, schodząc z nurtem uciekają jak pieprz rośnie :)
Wybacz, ze zwróciłem na to uwagę ale z mojego skromnego doświadczenia tak to wygląda
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Czw Paź 28, 2010 21:47   

Nie dotyczy to jednak kiedy właśnie panują upały. Ryba odczuwa że nie ma miejsca lepszego jak to w nurcie bo teren zna doskonale ona napłynie tam gdzie jej lżej ale nie w upały. Tyle z mojego doświadczenia i obserwacji przez lata wędrówek po rzekach naszego pięknego kraju. To nie jest przyduchą jak piszesz ale zjawisko ja nazywam makijażem bo tak ryba czyści skrzela też, bo przy tak upalnej pogodzie skrzela się oblepiają wszelakim drobnoustrojem i chcąc nie chcąc stoi w nurcie czystej i szybkiej wody.
Pierwszego nie rozumiem, - a co za tym idzie Twojego pytania i zarazem odpowiedzi Borysku, stwierdzenia na to pytanie, bo to jest pytanie i Twoja odpowiedź - piszesz
Cytat:
Dałbym sobie ręce uciąć, że jest zupełnie odwrotnie
jak to moje
Cytat:
Oczywiste że w upały bo rzeka jest dobrze dotleniona
a już dalej -
Cytat:
Brak tlenu da się zauważyć po zachowaniu ryb, ponieważ zajmują strefy nurtowe w rzekach, czyli miejsca gdzie faktycznie jest dużo więcej tlenu


No o tych miejscach piszę i określam je jako rzeka, a zatem czy nadal zaprzeczasz sam sobie czy jesteś zgodny z moim stwierdzeniem no zdecyduj się przeczytaj raz jeszcze i powiedz lub zapytaj inaczej. :okok:

AAAA przepraszam bo jeszcze to
Cytat:
W tym przypadku także wydaje mi się, że jest zupełnie odwrotnie idąc pod nurt ryby stojące jak zawsze głowa w kierunku napływu, nie widza nas, schodząc z nurtem uciekają jak pieprz rośnie :)
Wybacz, ze zwróciłem na to uwagę ale z mojego skromnego doświadczenia tak to wygląda


No tak czasami nie dostrzegamy czegoś co uważamy za pewne. Pewne jest to że ryba tak robi przy stanie normalnym ale sam nie potrafię sobie tego wytłumaczyć dlaczego inaczej robi to w upalne dni. Nie raz spotkałem się z takim zachowanie nawet na Dunajcu i innych górskich przy bardzo niskim stanie i nagrzanej wodzie. Stają sobie brzańska i patrzą na Ciebie. Nie wiem, sam nie wiem ale tak jest. A można nie zauważyć takiej sytuacji kiedy się jest pewien innego . Rutyna co ? A może dokładniej patrzeć ;) :okok:
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Czw Paź 28, 2010 22:28   

raba napisał/a:
No o tych miejscach piszę i określam je jako rzeka, a zatem czy nadal zaprzeczasz sam sobie czy jesteś zgodny z moim stwierdzeniem no zdecyduj się przeczytaj raz jeszcze i powiedz lub zapytaj inaczej.

Strefy nurtowe to miejsca gdzie woda szoruje z ogromną prędkością czyli wszystkie mocne bystrza. To miałem na myśli :) Woda przewalająca się z dużą prędkością przez kamienie działa jak pompka w akwarium :) stąd też w upalne dni nie rzadko miałem na takich przelewach szczupakowe obcinki, a i zdarzało się zaciąć szczęśliwie szczupaczka. Zresztą pisałem o tegorocznych sandaczach łowionych na miejscówkach pstrągowych, które właśnie trafiały się w największe sierpniowe upały tego lata. Tak Zanderek jak i Sumik byli tego świadkami :)
raba napisał/a:
Nie dotyczy to jednak kiedy właśnie panują upały. Ryba odczuwa że nie ma miejsca lepszego jak to w nurcie bo teren zna doskonale ona napłynie tam gdzie jej lżej ale nie w upały. Tyle z mojego doświadczenia i obserwacji przez lata wędrówek po rzekach naszego pięknego kraju. To nie jest przyduchą jak piszesz ale zjawisko ja nazywam makijażem bo tak ryba czyści skrzela też, bo przy tak upalnej pogodzie skrzela się oblepiają wszelakim drobnoustrojem i chcąc nie chcąc stoi w nurcie czystej i szybkiej wody.

Rzeka to nie tylko te bystrza, ale także zastoiska wody lub bardzo wolnym nurtem, niestety częste zakwity sinic dotyczą także rzek, jak wiadomo sinice to roślinki zabierające wodzie tlen, a tym samym rybom które nierzadko potem zaznaczają swoją obecność płynąc brzuchem do góry. Niestety uciążliwe upały (i to jest udowodnione naukowo) wpływają niekorzystnie na ichtiofaunę.
raba napisał/a:
No tak czasami nie dostrzegamy czegoś co uważamy za pewne. Pewne jest to że ryba tak robi przy stanie normalnym ale sam nie potrafię sobie tego wytłumaczyć dlaczego inaczej robi to w upalne dni. Nie raz spotkałem się z takim zachowanie nawet na Dunajcu i innych górskich przy bardzo niskim stanie i nagrzanej wodzie. Stają sobie brzańska i patrzą na Ciebie. Nie wiem, sam nie wiem ale tak jest. A można nie zauważyć takiej sytuacji kiedy się jest pewien innego . Rutyna co ? A może dokładniej patrzeć

W przypadku brzan nie jest to niczym nadzwyczajnym , ale podejść klenia czy świnkę w taki sposób to już czysty przypadek.
Powiem Ci tak: zastanawiałem się dlaczego nie mogę niczego złowić w czasie upałów, kombinowałem z prędkością prowadzenia, przynętami, kryłem się czołgałem prawie, a ryby miały mnie w nosie.Rozwiązanie tego problemu było banalnie proste :) ryby zacząłem łowić dopiero jak przynętę zacząłem prowadzić z nurtem idąc właśnie pod prąd.Okazało się że wychodzące za przynętą ryby, nawet mocno się maskując zawracały bo mnie jakimś cudem potrafiły wypatrzyć. Woda latem a tym bardziej przy niżówce jest przeraźliwie czysta i poruszając się w dół rzeki, ryby widziały mnie doskonale z daleka. Nie miały takiej szansy kiedy zachodziłem je od ogona, a że były w tym okresie w "wypasionej" kondycji bez trudu pogoniły za przynętą poruszającą się jak błyskawica i na efekty nie trzeba było czekać :)
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Pią Paź 29, 2010 08:16   

Poddaję się i podnoszę pióro do góry ;) i nie rzecz w świadkach i górskiej wodzie :mysli: jak i nie rzecz :]
Cytat:
niestety częste zakwity sinic dotyczą także rzek, jak wiadomo sinice to roślinki zabierające wodzie tlen,
:okok:
Cytat:
Woda latem a tym bardziej przy niżówce jest przeraźliwie czysta
:bezradny:
No i nie rzecz w tym, że Ty mnie chcesz przekonać do swojej prawdy. Nie musisz. Naprawdę nie musisz. Tylko na boga zdecyduj się bo ogólniki jakoś do mnie nie trafiają. Mój przyjaciel kolega wędkarz prof. Jankowski WSR z Krakowa kiedyś powiedział mi spacerując nad brzegiem wody. - Cytat ......-
Cytat:
a czy wiesz że Twoja prawda i moja prawda to są dwie prawdy
....... i po chwili dodał .......-
Cytat:
no to mamy jedną prawdę rozszerzoną o dwie.
- koniec cytatu Jednak pod koniec naszego spotkania dodał ...........-
Cytat:
ale zastanów się nad moja prawdą.
Co znaczyło nic innego jak to, ze był jej nie pewny bo zawierała zbyt wiele pół prawd :mysli: czyli ogólników stojących w sprzecznosci do rzeczywistosci.

Pozdrawiam zawsze szanujący Cię tylko raba luzik
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Pią Paź 29, 2010 14:30   

Oczywiście, że nie chcę narzucac swojej prawdy, jednak po części opierałm się na informacjach pewnych i przekazanych przez specjalistów :) W końcu na tym polega dyskusja :)
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Pią Paź 29, 2010 17:33   

No to przetwórzmy to w materiał czysto poglądowy by nie miał nikt złudzeń, i tu podpowiem że w pewnych warunkach ryba zachowuje się wbrew stereotypom jak i wszelakim informacjom przekazywanych nawet przez specjalistów jak i nas samych. Czyli podążmy do pewnego konsensusu aby młodzi którzy czytając takie teksty nie stanęli na rozdrożu i nie powiedzieli a raczej zapytali. - To jak to jest na prawdę ?
Oczywiście przyjmując, że przypadkowość jest wypadkową błędu. Bo zgodzę się i popieram by dyskusja szła w prawidłowym kierunku i w ogóle była dyskusją.
Stwierdzam za tym, że nie jest do określania zachowanie się ryby podczas upałów nawet w natlenionej rzecze gdyż są i bywają wyjątki w ich zachowaniu, gdyby było inaczej można przyjąć a nawet pewne było by że mamy definicję, :mysli: a to już zakrawało by na śmieszność. Tak samo jak nie ma pół prawdy ;)

Z szacunkiem raba :)
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Pią Paź 29, 2010 19:28   

Oczywiście stereotypy można tylko znaleźć w książkach o tematyce wędkarskiej, natomiast nad woda to już inna bajka. Zachowania ryb sa tak nieprzewidywalne, że te stereotypy w książkach nie maja się nijak do rzeczywistości. Oczywiście nie pisze, że książki piszą nieprawdę, bo skłamałbym, piszą prawdę jak najbardziej, która jest wypadkową właśnie doświadczeń wielu wędkarzy oraz wielu lat ich doświadczeń. Jednak prawdziwe wędkarstwo to nie twarde książkowe reguły tylko nowe doświadczenia. Nie sprzęt, nie przynęty a doświadczenie pcha wędkarstwo do przodu, bo bez tego nie da się skutecznie wędkować :)
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Pią Paź 29, 2010 20:01   

A więc młodzi adepci co świata i wiedzy spragnieni konkluzja to taka że żyć to uczyć a uczyć to życie i jego doświadczenie. Doświadczaj zatem i ucz się życia. Wędkowania tez czego życzę ja czyli raba. :okok:
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Pią Paź 29, 2010 20:06   

Dlatego każdy wyjazd nad wodę to kolejne doświadczenia, kolejna nauka i kolejne niespodzianki. Przecież wędkarstwo byłoby nudne jak byłoby stereotypowe :D
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Drapieżniki » Rzeka w upalne dni

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum