Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Połów klenia żarłoka

borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Wto Paź 26, 2010 15:41   

Spinning praktycznie nie zmienił się od zarania dziejów, zmienia się tylko materiał z którego są robione wędki, kołowrotki, żyłki i przynęty....a po co?...tylko dla wygody wędkującego. Bajki o tym, że odpowiedni sprzęt jest bardziej czytelny, te dolniki rezonansowe, czułe wklejanki to jeden wielki pic na wodę, a właściwie woda na młyn dla producentów tych wynalazków :) Byle przeciętny spinningista potrafi poczuć na przynęcie włos bobra, łowiąc pół kilową Germiną ze szczytówką która przypomina grubością dolnik współczesnej wędki. Oczywiście wyszukane włókna węglowe mają lepszy "dreszczyk" od starych szklaków jednak zawężając temat do wspomnianego klenia to na co mi ten dreszczyk, skoro 90% kleni przywali w przynętę tak, że nawet tą NRDowską półkilówkę potrafi wyrwać z ręki, pozostałe 10% to już wyższa szkoła jazdy :) Prawdziwą rewolucją była jednak miniaturyzacja przynęt która poniekąd zmusiła producentów do uszczuplenia zestawów, ale z drugiej strony rozszerzyła rybny asortyment spinningistów. To był faktycznie ogromny krok do przodu w spinningu uszczuplając zestawy do Ultra Light, a poza tym?...nic. Te nowoczesne metody typu "boczny trok", "Drop Shot" to nic innego jak zastosowanie starych sprawdzonych metod z nowocześniejszymi przynętami.
Wracając do sprzętu na klenie to co mogę zasugerować, żadne "wysokomodułowce" , żadne wklejanki, żadne extra fasty.
Po pierwsze wszystki High Moduls są także High awaryjne w starciu z krzakami czy kamieniami w na łowiskach kleniowych a przy polowaniu na klenie musimy się często liczyć ze spacerkiem po brzegu o ile to można nazwać spacerkiem, włażenie do wody w kleniowe łowisko jest równe zerowym wynikom. Jest oczywiście możliwość brodzenia podczas łowienia kleni ale zazwyczaj latem łowiąc z nurtem lub na stosunkowo szerokim odcinku wydłubując ryby spod drugiego brzegu, ale według mnie są to wyjątki. Kleń to jedna z najbardziej cwanych ryb i niestety płochliwych i to właśnie wymusza odpowiednie zachowanie się nad wodą, różniące się od "standardowego" spinningowania. Idealnym rozwiązaniem są przeciętne wędki kompozytowe (włókno szklane+węglowe) lub dla bardziej majętnych, wyszukane blanki odpowiednio zabezpieczone na uszkodzenia mechaniczne.
Po drugie czemu nie wklejanka? ...raz, że przy łowieniu kleni ta wiotka szczytóweczka jest psu na budę w czytelności brań, bo nawet najbardziej przebiegły i doświadczony kleń da o sobie znać na dolniku, sprawa druga to beznadziejna akcja takiej wędki. Jednymi z głównych przynęt kleniowych są woblery, obrotówki czyli przynęty stawiające spory opór w wodzie, a jeszcze jak dodamy do tego spory nurt to wędkowanie zamieni się w męczarnie. Nie wspomnę, że na podgórskich rzekach w ostrym nurcie często gubiły ryby. Byłem zauroczony wklejankami przez kilka lat i powiedziałem sobie nigdy więcej. Jestem takiego zdania, ze jedynym słusznym przeznaczeniem wklejanki jest polowanie z paprochem na okonie, choć i tutaj nie widzę jakiejś wybitnie większej skuteczności w porównaniu z łowieniem "pustym" delikatnym kijem.
Sprawa trzecia-akcja...nie wiem skąd się wzięła moda na akcję super szczytową, ale nie wyobrażam sobie łowienia kleniu które często zapinają się za "skórkę" jednym grotem kotwiczki wędką sztywną jak kij od miotły, które niestety królują na stojakach sklepowych. Kiedyś jak pisałem o wędkach z pracowni ,kolega Raba zwrócił mi uwagę, że można w sklepie kupić wszystko...no właśnie nie można kupić wszystkiego, bo rynek jak i wędkarze idą za trendem a nie potrzebami i znaleźć kij o odpowiednich parametrach czasem graniczy z cudem. Choć trzeba jeszcze zaznaczyć jedną ważna sprawę..nie istnieje pojęcie "wędka kleniowa", wędkę dobiera się zawsze do przynęt i warunków łowiska. Dla jednego standardem kleniowym będzie wędka o c.w. nie przekraczającym 10g a dla drugiego 25g będzie ideałem. Przypomnę tylko, że łowienie kleni to nie tylko mikruski lansowane przez...łowców kleni? Może to zabrzmi trochę szyderczo ale nie bez kozery postawiłem na końcu poprzedniego zdania znak zapytania, ponieważ małe przynęty wcale nie są standardem na klenia, tak samo jak zachwalane przynęty powierzchniowe, które mają bardzo ograniczone czasowo zastosowanie. Ale zostawmy przynęty, wracamy do akcji. Idealnym rozwiązaniem potwierdzonym przez wielu wprawnych łowców kleni jest akcja tzw. medium/fast ale nie oznacza to ze wędka zachowuje się jak "klucha" podczas prowadzenia przynęty. Tłumacząc inaczej wędka podczas prowadzenia przynęty i zacięciu jest fast, ale przy holu wchodzi w bardzo głębokie ugięcie pozwalające spokojnie wyholować słabo zapiętą rybę. Spotkałem się z opinią ( i to częstą), ze klenie zacinają się same, bzduuuuraaaa!!!!!! KLENIE ZAWSZE SIĘ ZACINA!!!!! dlatego też super szybkie kije w przypadku kleni były częstymi przyczynami wypięcia się ryby po krótkim holu, bo odruchowo zacinając praktycznie na takiej pale wyrywamy przynętę z pyska kleniowi. O tym że klenie się zacina przekonał się mój bardzo dobry kolega, zresztą nietuzinkowy wędkarz, łowiący z pasją klenie i nie tylko, gubiąc piękny okaz tegorocznego sierpnia :) Tyma bardziej sprawa dotyczy dużych okazów klenia. Istnieje przekonanie ze duże ryby potrafią "przywalić " ;) przyznam się ze patrzyłem z politowaniem na opowieści jak to kleni pół metra wyrwał wędkarzowi wędkę z rąk mało co go nie wciągnął do wody a hol trwał godzinę :D Uwierzcie mi bardzo rzadko zdarza się, ze duży kleń "przywali", a (zabrzmi to nieskromnie) tych 50+ trochę już z wody wyciągnąłem i wiem ze często jest to tylko trącenie. Pamiętam jak swego czasu rozmawiałem z Januszem Widłem znanym łowca głowacic który opowiadał mi o braniach głowacic przypominających muśnięcie podwodnej "trawki".Takie rzeczne monstra znane z ogromnej siły potrafiły brać tak subtelnie, że głowacicowy żółtodziób, czekający na potężne uderzenie, wrócił by do domu o kiju nawet nie wiedząc, że jego przynętą interesowała się metrowa podhalańska dama. Niestety dokładnie tak jest z dużymi kleniami, choć nie mówię, że duży kleń (czy głowacica) także nie potrafi przygrzmocić, bo potrafi i to czasem pod samymi nogami, a wtedy trzeba się liczyć z tym, że nie każde zwieracze są w stanie takie "boom!!!!!" wytrzymać :D na szczęście nie musiałem często podczas wędkowania zmieniać bielizny bo większość potworów robiło tylko takie "cyk" jakby od niechcenia i chwała im za to :D
Kleń jest pięknie walcząca rybą, ba ....! nawet potrafi zatańczyć pięknie na ogonie jak rasowy pstrąg, ale lepiej holować go szybko i cichutko. No i te opowieści o godzinnych holach....:D kleń walczy pięknie ale hol raczej nigdy nie trwał dłużej jak 1,5-2 minut :D Tak więc chylę czoła tym holującym godzinami :) Krótki hol jest dużo bezpieczniejszy dla zdrowia ryby, ponieważ wraca nie zmęczona do wody, a i miękka akcja kija powoduje to, że nie targa się z wędkarzem jak szalony i zanim wyląduje w podbieraku zdąży prawie wyzionąć ducha. Mam zdanie jakie mam na temat C&R ale polecam wypuszczanie kleni, bo raz ze są niesmaczne a dwa jak urosną do tych uczciwych rozmiarów to będzie się czym pochwalić przed wnukami przeglądając album ze zdjęciami pod tytułem "jak to dziadzio łowił piękne klenie" :)
Od strony technicznej myślę ze tyla mam do powiedzenia, może ktoś sobie wykorzysta te sugestie może nie, ja jednak łowiąc te piękne rybki od ponad 15 lat na spinning nauczyłem się jednego łowienia kleni nie da się w żaden sposób zdefiniować, są tak nieprzewidywalne i wymagające, tak kunsztu wędkowania jak i dopasowanego sprzętu ze chyba nie ma drugiej takiej ryby na świecie....no jest jeszcze głowacica, przepraszam :) która jak do tej pory jest dla mnie tylko marzeniem :)
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
raba
[Usunięty]



Wysłany: Wto Paź 26, 2010 16:53   

I na tym polega to co my nazywamy forum wędkarskim nie kit a precyzja wypowiedzi która trafia wprost do celu czyli nas przekonuje co tez nie oznacza że każdy ma swoje zdanie na temat kółka rowerowego. Brawo Borysku :brawo: no i dalej panowie, śmiało bo jak widzicie spinning to dziejowa szansa na to by nasze forum stało na wysokim poziomie jak i na to by w końcu stwierdzić że współczesny spining to celebrytów nowy trend poprzez nachalny marketing. No i nie zdziwi mnie i tylko patrzeć jak wpadnie tu znowu jakiś przemądrzały makówa i zacznie, a co będzie szokujące, bo znowu zacznie walić w tubę że my jesteśmy do tyłu i marka jest największym dobrem a znam bardzo dobrze osoby nie mające pojęcia o temacie bo i skąd kiedy nie czyta się tak poważnych opracowań a nie Tuby producenta.

Jedno jest pewne, piszcie o swoim doświadczeniu by Ci strzelili sobie we własną stopę? Matko co ja pisze :szok: Zaraz będzie ABW u mnie. ;)
Serdecznie pozdrawiam ;) raba
 
brs
[Usunięty]



Wysłany: Wto Paź 26, 2010 17:04   

Dzięki :padam:
 
Pavlo spin 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 33
Posty: 150
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Żagań


Wysłany: Wto Paź 26, 2010 17:35   

Świetny artykuł ,zarówno ten na temat klenia jak i ten o spininngu.pozdrawiam
_________________
Czytajcie wodę a będziecie szczęśliwi
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
zanderek 

Pomógł: 15 razy
Wiek: 45
Posty: 864
Otrzymał 20 piw(a)
Skąd: z ?


Wysłany: Wto Paź 26, 2010 18:50   

borys napisał/a:
O tym że klenie się zacina przekonał się mój bardzo dobry kolega, zresztą nietuzinkowy wędkarz, łowiący z pasją klenie i nie tylko, gubiąc piękny okaz tegorocznego sierpnia

Spodziewam się że te słowa to o mnie więc w tych słowach jest drobna nieścisłość nie zgubiłem jednego tylko dwa piękne klenie podczas tego wędkowania.
A teraz co do połowu Klenia to już kiedyś pisałem na ten temat artykuł i jest on pod tym linkiem :
http://www.wedkowanie.net...leni-vt1925.htm
Kleń jest rybą uczącą pokory i pisze to bo nie raz mnie pokory ta ryba nauczyła.
Tak jak napisał Borys te naprawdę grube klenie biorą czasami tak jak by muskały przynętę i tylko wprawny spiningista czasami takie muśnięcie poczuje a wszystkie te kopnięcia wyrywające wędzisko z ręki powodują klenie nie większe jak 40cm.
Podczas tegorocznych wypraw nad Ropę miałem na wędce nie jednego Klenia ale w większości kończyło się na kontaktach i wypięciach tej pięknej ryby i było to spowodowane właśnie zmianą wędziska na wędzisko o innej akcji niż wcześniej używałem.
Borys jest dla mnie guru w połowie Kleni i wiem ze jeszcze sporo będę mógł się od niego nauczyć jak wrócę do wędkarstwa.
_________________
Jeśli nie podoba Ci się to co pisze jest wyjście - nie czytaj tego :) .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
kamillo0912
[Usunięty]



Wysłany: Wto Paź 26, 2010 21:20   

hmm...z tego co widze to wielu z Was, koledzy wedkarze jest zafascynowana Kleniem, z gory uprzedzam, prosze nie zrozumiec zle mojego posta, ale chcialbym by ktos z Was przyblizyl mi co jest wspanialego w polowie tejze ryby, gdyz zawsze mnie to ciekawilo.
Nie osadzam ani nie oceniam nikogo, gdyz kazdy lowi takie ryby jakie lubi lowic, lecz dla mnie osobiscie jako dla lowcy szczupaka jest to trudne do zrozumienia czym takie klenie moga cieszyc?
Dla mnie zlapac klenia to zadna fascynacja, nawet te 50+ jeszcze mi sie nie zdazylo zeby klen walczyl choc w 10% tego co potrafi szczupak? bylbym wdzieczny o uprzejma i skladna odpowiedz ;) pozdrowienia dla kolegow po kiju :okok:
 
su_mik 
spining to nalog :P


Ulubiona metoda: spinning
Okręg PZW: Tarnów
Pomógł: 59 razy
Wiek: 33
Posty: 1127
Otrzymał 86 piw(a)
Skąd: Aktualnie z Paryza


Wysłany: Wto Paź 26, 2010 21:33   

Zeby odpowiedziec na twoje pytanie zacytuje to co juz kolega wyzej napisal. Mam nadzieje ze nie bedzie mial mi za zle luzik . O toz...

zanderek napisał/a:
Kleń jest rybą uczącą pokory i pisze to bo nie raz mnie pokory ta ryba nauczyła.

I ja moge te slowa w stu procentach potwierdzic choc narazie jestem "raczkujacym" w lowieniu kleni.
Szczupak, jesli poswiecimy mu duzo czasu mozemy sie go nauczyc lowic w prawie wszytkich wodach. A z kleniem jest tak ze im wiecej czasu mu poswiecamy tymbardziej nas zaskakuje :)
Sproboj a zobaczysz sam jaka to fascynacja
_________________
su_mik
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mayki 
a taraz samo szczęście


Pomógł: 8 razy
Wiek: 42
Posty: 423
Otrzymał 64 piw(a)
Skąd: Karpacz


Wysłany: Wto Paź 26, 2010 21:45   

Ja nie jestem specjalistą od kleni lecz czasem jakiś mi siadł na kija lecz do rzeczy.

Kleń szczwana lisiura i aby złowic coś ponad 50cm trzeba się pomęczyć na spina i muchą to dla mnie przyłów ale gdy już się ustawię się tylko na niego robię to tak,na dzień dobry nęce przez dwa trzy dni sypię kilogram gotowanego grochu na trzy do czterech miejsc a łowię praktycznie na rzekach,a kluchy w niżej opisany sposób tylko zimą.
Nadchodzi dzień łowów puszka kukurydzy troszkę grochu i do dzieła.
Sprzęcik delikatny drgająca ,żyłka 0,16 przypłon 0,12,podsypuję grochem wybrane miejsca i CICHUTKO się rozkładam jak mam gdzie się schować to to czynię.Kukurydza na hak
i jazda nigdy nie odkładam kija zawsze w dłoni i skupiony na max ,nie znasz momętu ani godziny kiedy kij ci się wygnie do dolnika lub będzie minimalne punięcie na zacięcie mam ułamek sekundy nigdy nie ma powtórki nie ma drugiej szansy.Zimą nie ma za wiele brań więc każde jest na wagę złota dodam tylko że moje największe klenie siadały zawsze zimą.
_________________
...prosiłem o wszystko bym mógł cieszyć się życiem ,a dostałem życie bym mógł cieszyć się wszystkim ale ryb nadal nie umiem łowić
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
borys 
NADWORNY GLĘDA


Pomógł: 118 razy
Wiek: 43
Posty: 3845
Otrzymał 93 piw(a)
Skąd: Jasło


Wysłany: Śro Paź 27, 2010 00:11   

zanderek napisał/a:
Spodziewam się że te słowa to o mnie więc w tych słowach jest drobna nieścisłość nie zgubiłem jednego tylko dwa piękne klenie podczas tego wędkowania.
A teraz co do połowu Klenia to już kiedyś pisałem na ten temat artykuł i jest on pod tym linkiem :

A fakt zapomniałem :D zaraz zaraz a skąd wiedziałeś, ze o Tobie pisze :D
zanderek napisał/a:
Kleń jest rybą uczącą pokory i pisze to bo nie raz mnie pokory ta ryba nauczyła.

Oj uczą uczą i nie ma na tą rybę specjalistów, bo przy tak bogatym menu klenia trafić w jego upodobania wcale nie jest takie proste. Są czasem takie okresy w których klenie jakby znikały z wody, właśnie taki u mnie nastał, ale znam na tyle już te bestie ze wiem ze tam są gdzie były tylko znalazły sobie nowe menu. Tym bardziej teraz, kiedy woda płynie dużo liści, a zarazem i drobnych owadów, dno pokrywają glony klenie mają w nosie wszystkie wabiki bo żarcie im praktycznie samo wpływa do pysków. Jaka na to rada? Poczekać :D
zanderek napisał/a:
Podczas tegorocznych wypraw nad Ropę miałem na wędce nie jednego Klenia ale w większości kończyło się na kontaktach i wypięciach tej pięknej ryby i było to spowodowane właśnie zmianą wędziska na wędzisko o innej akcji niż wcześniej używałem.

Jestem w stanie Ci toi wybaczyć, ale to było ostatni raz :D
zanderek napisał/a:
Borys jest dla mnie guru w połowie Kleni i wiem ze jeszcze sporo będę mógł się od niego nauczyć jak wrócę do wędkarstwa.

A tu to już przemiodziłęś :D Ale bardzo dziękuję i czuje się zaszczycony :) Choć dobrze wiesz ze ryby się łowi z przypadku do przypadku :D
kamillo0912 napisał/a:
Dla mnie zlapac klenia to zadna fascynacja, nawet te 50+ jeszcze mi sie nie zdazylo zeby klen walczyl choc w 10% tego co potrafi szczupak? bylbym wdzieczny o uprzejma i skladna odpowiedz ;) pozdrowienia dla kolegow po kiju :okok:

Łowić klenie to żadna sztuka, łowić regularnie duże klenie to już wyzwanie. Dlaczego tak gloryfikujemy tą rybę?..a dlatego ze w przeciwieństwie do szczupaka jest rybą dużo bardziej wymagającą. Właśnie skuteczne łowienie dużych kleni kompensuje Twoje 90% fascynacji szczupakiem, który tak na marginesie jest jedna z najprostszych ryb do złowienia, a to ze jest waleczna to fakt bo szczupaki pięknie walczą choć hol większości szczupaków trwa zazwyczaj tyle samo co 3 kilowego klenia na 0,14 :) Czy klenie nie walczą? Oj i tutaj niestety się z Tobą nie zgodzę bo te ryby są bardzo silne, w końcu to gatunek reofilijny i nie płynie jak kłoda podczas holu. W lecie czasem maluch ok 40cm potrafi poszaleć nieźle na wędce, a te po wyżej 50cm spokojnie pojeżdżą Ci na hamulcu :) Najważniejszym w tym całym kleniowaniu jest to uderzenie, które jest już właściwie legendą :) Chyba żadna ryba nie potrafi zrobić takiego bum na wędce jak właśnie kleń.
Tak poza tym to powiem Ci ze jak już nie powiedzie mi się z kleniami to idę na szczupaki bo wiem ze to łatwa zdobycz, ale to tylko wtedy kiedy chce sobie cokolwiek połowić, dlatego właśnie dla mnie szczupak nie jest jakimś nadzwyczajnym wyzwaniem :)
Mayki napisał/a:
kija zawsze w dłoni i skupiony na max ,nie znasz momętu ani godziny kiedy kij ci się wygnie do dolnika lub będzie minimalne punięcie na zacięcie mam ułamek sekundy nigdy nie ma powtórki nie ma drugiej szansy.Zimą nie ma za wiele brań więc każde jest na wagę złota dodam tylko że moje największe klenie siadały zawsze zimą.

No inaczej się nie da :D
_________________
złap & się drap
Postaw piwo autorowi tego posta
 
raba
[Usunięty]



Wysłany: Śro Paź 27, 2010 09:39   

Cytat:
W lecie czasem maluch ok 40cm potrafi poszaleć nieźle na wędce, a te po wyżej 50cm spokojnie pojeżdżą Ci na hamulcu

Tyle Borys a ja dodam ze bardzo lubi lunapark bo tak ostatnio mną zakręcił że dopiero po trzecim kółku wokoło mnie zdołałem go podebrać no oczywiście z odjazdami. :szok: .
Cytat:
Chyba żadna ryba nie potrafi zrobić takiego bum na wędce jak właśnie kleń.
no Borysku :skromny: bo zaczynam wierzyć że na inne Cię nie stać :lol: I nie napisze o czym chciałbym powiedzieć :P
Jednak wspomnę tylko w parę słów. - Kiedy następuje atak głowacicy to samo podejście do przynęty jest tak szybkie że smuga powietrzna w wodzie jest widoczna tylko dla wybrańców - Możesz sobie tedy wyobrazić uderzenie ? Życzę :okok:
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Drapieżniki » Połów klenia żarłoka

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum