Forum wędkarskie- wędkarstwo Forum wędkarskie- wędkarstwo Największe forum wędkarskie w Polsce (dawne Wedkowanie.net). Wędkarstwo, PZW, filmy wędkarskie, metody połowu, testy sprzętu, przynęty i zanęty, łowiska, zdjęcia i gry wędkarskie. Posiadamy ponad 10 tysięczną społeczność, która napisała już przeszło 130 tysięcy wiadomości. Weź udział w dyskusji i dołącz do nas już dziś!
Użytkownicy Mapa użytkowników Filmy Wędkarskie Dzienniki wędkarskie Targowisko Wyszukiwarka Album zdjęć  Kontakt 

Łowienie bolenia

raba
[Usunięty]



Wysłany: Pią Paź 15, 2010 11:49   Łowienie bolenia

Boleń

My uważamy go za drapieżnika ale tak na prawdę to z karpiowatych. Dziwne ? Nie bo karp też lubi cmoknąć mała rybkę, naprawdę. Jednak co ten wyprawia to przechodzi ludzkie pojecie. Specjalista od ogłuszania. Specjalistą jest tez w dziedzinie brań, chimera nie z tej ziemi. Jak to jest że wiesz ze tam jest widzisz ja a ona nic, po prostu kpi sobie z nas. To bardzo boli, ale za to jak pobije to mamy nagrodę nie z tej ziemi sam hol jest tak fantastyczny, nie ma wędkarza któremu nogi by nie odmówiły posłuszeństwa.

Balet na ogonie i skoki wzwyż. Jego ogonowa płetwa robi przede wszystkim dwie rzeczy tłucze i pływa i jedno i drugie robi bardzo dobrze, ba super. Powiem jeszcze o ataku na upatrzona zdobycz. To jak to robi to czysty szał, mig i koniec. Uderzenie jest tak silne, że nie raz się przestraszyłem. Naprawdę, serce staje jak taki walnie 2 m od Ciebie. Dobrze powiedziałem, myślę, że dobrze.



Stalowo srebrzysty do białego na brzuchu, lekko różowe płetwy a jego budowa to torpeda. lub wrzeciono, zębów tez nie małe ma za to żeby wewnętrzne czyli głębokie czyli gardłowe. Są mocne i bardzo ostre więc nie zalecam grzebać za przynęta zbyt daleko i to palcem. Rzeki i szczególnie duże rzeki są jej domem, rajem ale nie tylko. Na dużych zbiornikach zaporowych jest do sporo. Co niektórzy mówią, ze chodzi tylko w środkowym nurcie, ale to nie prawda, sam widziałem nie raz i łowiłem przy przybrzeżnej strefie a najbardziej przy budowlach wodnych o rożnych kształtach poczynając od mostów a kończąc na opaskach. Opowiadają tez bajarze o nim jak o czymś co widzimy talko raz w życiu, ale to bajki. Bajką nie jest jednak to jak przyrasta i czym się karmi. Szybko rośnie to fakt dwa latka a już połknie rybkę połowę swej wielkości, jednak ukleja to jego ulubiony pokarm pomimo, ze w pierwszy roku zajada tylko denna faunę. Dale to już samotnik i pirat polujący na zdobycz. Wracam jednak do tego samotnika, to nie tak całkowicie prawda bo widziałem nie raz stado boleni jak stado wilków, te mieszały i siały zamęt. Jego waga wzrostu to około 7 kg. A długość, no nie jedni pokazują tyle, no nie tyle chłopie, ale około 80 / 90 cm to do przyjęcia. O takich jednak tylko marzymy. Sześćdziesiątka to już jest co holować i takich życzę.
No tak ale jak ustrzelić czy na co przypolowac taką ? To że spinning nie muszę tłumaczyć, ale tym co nie wiedza mówię, spin. Osobiście sprawdzają mi się wahadełka i to nie duże, jak i woblerki 4/5 cm w kolorze szarym, najlepiej jednak na blaszki ,otrzymałem kiedyś od mojego przyjaciela z Anglii wyroby własne, mam jeszcze kilka a są to małe klepaki-miedziaki to jest broń godna przeciwnika jakim jest boleń, nie są za szerokie i nie za długie 3cm dł i 15 mm szerokie coś w tych granicach, bo nie sztuka opisywać wszystkie.Co do żyłki to rożnie, widziałem gościa, który trzepał 30-stka a inny biczował 0,28 bo się może zerwać, no nie w tym interes ale SA rożne gusta. Ja osobiście mam żyłkę jak najmniej widoczna w wodzie czyli jasna zieleń, lekki błękit, i bardzo jasny brąz a to dlatego, że boleń widzi, bardzo dobrze widzi i to jest nasz pech. Jeżeli chodzi o średnicę to w zależności od rzeki na Sanie kiedyś łowiłem na żyłce dobrej klasy o średnicy 018 mm przyznam też, że tam się większych jak 40 – staków nie spodziewałem ale na ogół stosuje 0,20/0,22 i to wystarczy w zupełności. Teraz opisze moja tajna broń na bolenia, SA to tak zwane dzwonki, jest to obrotówka z bardzo wąskim skrzydełkiem ale jako korpus ma dzwoneczek a w nim kółko zębate. Przy ściąganiu daje bardzo delikatny dźwięk i prowadzę przynęty prawie pod sama powierzchnią, to ważne, a jeżeli na powierzchni to i wiadomo szybka. Znam tez takich którzy odradzają obrotówek, ale ja to jestem ja i mówię Wam jest to nie prawda, jedynie o co chodzi to o to by narobić szumu o odpowiedniej amplitudzie. Kiedy boleń pobije to czuć, tak, idzie do przynęty bardzo szybko i pobicie jest mocne cap i w nogi, ale jakie te jego nogi, to jest odjazd jakby powiedział koleś po wzięciu dawki, więc radze hamulec mieć dokładnie dopasowany bo pstryknie. Razu pewnego pewien wędkarz podszedł do mnie i mówi, a dlaczego kolega nie rzuca za niego, czyli za bolenia, trochę byłem zdziwiony, znawca się znalazł i dodał bo tak kolego nic nie złowisz. No tak sobie myślę, to rzeczywiście spec, ale niech mu. Kiedy nastał zmrok i spotkaliśmy się przy moście obok swoich samochodów ten sam kolega pyta - no i jak a jakoś nawet nieźle, a pan kolego – pytam – nic dziś nie biorą, a to ja przepraszam o widzi pan , ja mam. Gościu wsiadł i pojechał. Można obłowić przybrzeżne wody tylko pamiętać zawsze wyrzucić przynętę jak najdalej z nurtem, nie raz puszczałem na wodzie woblerka i ściągałem z dosyć daleka pobicia następowały czasami zaraz po zetknięciu z woda a czasami pod nogami. Jeżeli mówię o pobiciu to muszę przypomnieć, że trzymamy żyłkę zawsze napiętą i na poluzowanym hamulcu bo baletmistrz z niego pierwsza klasa. To bardzo ważne zapamiętajcie. Jest tak zwanym udawaczem, niby jestem słaby i nagle noga. A niby kiedy je łowić pod wieczór kolego pod wieczór a jeszcze w dodatku ciepły wieczór.i od połowy czerwca aż do października.O zapomniał bym, nic nie napisałem o kijku, ale przeoczenie. Ja mam kilka ale lubię szczególnie mój trzy metrowy Dragon o cw do30 gr to jest kijek. Połamania życzę.
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
Punkfish 


Pomógł: 15 razy
Wiek: 28
Posty: 531
Otrzymał 18 piw(a)
Skąd: nad wody


Wysłany: Pią Paź 15, 2010 18:21   

Jak na razie miałem do czynienia raz z tą rybą wygrałem świetna walka uderzenie nie samowicie zaskakujące i mocne. Dodam jeszcze że gdy stoję w Sanie bolenie potrafią przepływać metr ode mnie i na nic sie nie kuszą bardzo sprytne bestie.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
wania 
pzw


Wiek: 36
Posty: 30
Skąd: Biłgoraj


Wysłany: Pią Paź 15, 2010 21:12   

Świetnie opisałeś tego rozbójnika naszych Polskich rzek,jest to wspaniała sportowa ryba trudna do złowienia i dlatego cenię te ryby i uwielbiam za nimi ganiać i polować na nie bo naprawdę warto,a nagroda jest wspaniała tak jak kolega pisze pozdrawiam i miłych połowów boleni życzę
_________________
wania
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
borek 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 24
Posty: 375
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Szczecin


Wysłany: Pią Paź 15, 2010 21:17   

Czy ja wiem, czy boleń jest trudny do złowienia. Jeśli mowa o rybach powyżej 4 kg to fakt, trzeba się namachać i nałazić za takim, ale takie do 3 kg nie widzę jakiegoś problemu, jeśli boleń żeruje i to widać na wodzie w postaci każdy wie jakiej, to wystarczy parę rzutów odpowiednią przynętą by takiego złowić. Jeśli boleń nie żeruje, to albo nic nie złowimy, albo trzeba będzie też go wychodzić. Najważniejsze to próbować przede wszystkim, a na pewno się trafi :)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kubus82 

Pomógł: 1 raz
Posty: 30
Otrzymał 7 piw(a)
Skąd: NL


Wysłany: Wto Lip 12, 2011 20:48   

A ja uważam że ta ryba naprawdę jest ciężka do złowienia.Sam mam na koncie sztukę 77cm i powiem szczertze że według mnie był to przypadek.Wszystkie bolki które złowiłem trafiły sie przypadkowo,a jak już zaczołem na nie polować to mimo że żerowały strasznie nic nie brały.
Chyba że jest to kwestia umiejętności
Postaw piwo autorowi tego posta
 
AdSense

Skąd: Mountain View
Pomógł: nie raz
atomic 

Pomógł: 2 razy
Wiek: 26
Posty: 227
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Kraków


Wysłany: Pią Sie 02, 2013 23:26   

Poradzcie jak ustawić hamulec na żyłkę 0,22?
Mam z tym problem, bo jestem przyzwyczajony, że na klenie ustawiam delikatnie ale tutaj nie mogę jakoś go dopasować, bo często go ustawiam tak, że przy próbie zacięcia (nie koniecznie branie) mam wyjazd żyłki ze szpuli i teraz nie wiem czy lekko powinno wyjechać czy nie?
Z prądem to nie ma problemu, ale jeśli łowie pod prąd w sporym nurcie to się wtedy zaczyna.

Nurtuje mnie to pytanie, ponieważ kiedyś na kleniowym zestawie miłem branie bolka i wyglądalo ono tak, że był po prostu wyjazd żyłki ze szpuli i zacięcia 0% skutecznści.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kugler 
Rzeczny wędrowca


Pomógł: 11 razy
Wiek: 32
Posty: 228
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: WKZ


Wysłany: Sob Sie 03, 2013 07:36   

Fakt, że żyłki nie używam już parę lat ale problem jest podobny i przy plecionce, tzn., że nie można hamulca przykręcić zbyt mocno, bo można się zdziwić. Wiele brań mam na krótkim dyszlu z racji mojego sposobu łowienia ( skakanie pod dnie i szybki wyjazd przynęty przy brzegu), więc dokręcony hamulec za mocno nie wchodzi w grę.
Ustawiam zawsze tak, że jak mocniej szarpie tudzież zacinam to hamulec oddaje linkę.
To samo robiłem kiedyś przy żyłce. Nie może być za mocno, bo rwanie przy gwałtownym braniu murowane.
Ustaw sobie go tak, żeby przy łowieniu na daną przynętę przy jej prowadzeniu żyłka nie schodziła z kołowrotka a w momencie mocniejszego szarpnięcia kołowrotek oddawał linkę.

Wystawiono 1 piw(a): atomic    » Więcej szczegółów
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

» Wędkarstwo, strona główna » Łowienie poszczególnych gatunków » Drapieżniki » Łowienie bolenia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl Forum - GrzegorzM ©

Administracja nie odpowiada za materiały publikowane przez użytkowników. Użytkownik rejestrujac się na forum w pełni odpowiada za publikowane przez siebie wiadomosci. Wszelkie roszczenia w sprawie opublikowanych tresci prosimy zgłaszać do ich autorów.

Ku pamięci Ś.P. Jarogiego

strzalkaMapa Forum